Christian von Koenigsegg tłumaczy, dlaczego w świecie hipersamochodów sam prąd nie wystarczy. Elektryk może być piekielnie szybki, ale dla szwedzkiej marki liczy się coś więcej: dźwięk, reakcja mechaniki, temperament i wrażenie, że samochód pod prawą stopą naprawdę żyje.
Nowe BMW i3 nie ma już nic wspólnego z awangardowym miejskim eksperymentem sprzed lat. To elektryczna interpretacja Serii 3, z technologią Neue Klasse, zasięgiem do 906 km WLTP i ładowaniem 400 kW. Brzmi jak przełom? Tak, dopóki entuzjazm nie spotka się z cennikiem.