Reklama

Nowe Alpine będzie elektryczne, ale marka nie zamyka drzwi dla silników spalinowych

Nowa generacja A110 ma być w pełni elektryczna, jednak jej platforma została zaprojektowana tak, by w razie potrzeby przyjąć silnik benzynowy. To strategiczna elastyczność w czasach, gdy motoryzacja bardziej przypomina partię szachów niż sprint.
Alpine A110 GT

Alpine A110 GT

Foto: Szczepan Mroczek

Nowe Alpine A110 ma być w pełni elektryczne, ale jednocześnie… gotowe na powrót silnika spalinowego. Brzmi jak plan B. Szef Alpine, Philippe Krief, podkreśla, że marka stawia na napęd elektryczny, ale jednocześnie „musi być przygotowana na przyszłość”.

Sportowe modele Alpine

Sportowe modele Alpine

Foto: Materiały prasowe

Elektryczna deklaracja… z planem awaryjnym

To już staje się zabawne, że dziś mówi się o silnikach spalinowych w kontekście przyszłości. Większość koncernów motoryzacyjnych skorygowała strategię i wróciła do rozwoju modeli spalinowych. A marki, które zajmują się produkcją samochodów sportowych, coraz częściej rewidują ambitne plany pełnej elektryfikacji. Jedną z marek, która najmocniej odczuła skutki tej transformacji, jest Porsche. Dziś musi inwestować ogromne środki, by utrzymać równolegle rozwój dwóch światów– elektrycznego i spalinowego.

Czytaj więcej

Jeden z najważniejszych samochodów elektrycznych może zniknąć z rynku

Alpine już kilka lat temu ogłosiło, że nie będzie spalinowego następcy modelu A110. I tej deklaracji formalnie się trzyma. Nowa generacja ma być elektryczna– z dwoma silnikami i charakterem, który ma pozostać wierny oryginałowi.

Reklama
Reklama
Lekka karoseria sportowego modelu Alpine

Lekka karoseria sportowego modelu Alpine

Foto: Alpine

Jednocześnie firma przyznaje, że musi być elastyczna. W rozmowie z „Autocar” Philippe Krief potwierdził, że sportowy model „będzie elektryczny”, ale zaznaczył też, że platforma „została zaprojektowana tak, aby mogła pomieścić również silnik spalinowy”. To nie zapowiedź zmiany planów, lecz raczej zabezpieczenie na przyszłość– na wypadek zmian regulacyjnych lub oczekiwań klientów. A oczekiwania klientów samochodów sportowych są mocno powiązane z rasowym dźwiękiem silnika.

Alpine A110 GT

Alpine A110 GT

Foto: Szczepan Mroczek

Fenomen A110: lekkość zamiast cyferek

Sportowe Alpine od momentu debiutu w 2017 r. konsekwentnie budowało swoją pozycję. Co ciekawe, robiło to bez rewolucji– model przez lata pozostawał niemal niezmieniony, a mimo to zyskiwał uznanie. Producent zbudował lojalną społeczność klientów, oferując liczne serie limitowane, które podgrzewały pożądanie. A110 jest cenione za prostą, ale dziś rzadką filozofię: niska masa, świetne wyważenie i realna frajda z jazdy.

Alpine A110 GT

Alpine A110 GT

Foto: Szczepan Mroczek

To samochód, który zachęca do jazdy po torze– i robi to bez finansowego straszaka. W przeciwieństwie do takich marek jak Ferrari, gdzie jeden dzień na torze może oznaczać rachunki za opony i hamulce liczone w dziesiątkach tysięcy złotych, Alpine pozostaje bardziej „ludzkie” w eksploatacji. Nic więc dziwnego, że informacja o wyłącznie elektrycznym następcy została przyjęta z mieszanymi uczuciami. Pojawił się niepokój, ale też… wzrost zainteresowania obecną generacją.

Reklama
Reklama
Alpine A110 GT

Alpine A110 GT

Foto: Szczepan Mroczek

Technologia: prąd, ale z charakterem

Nowe A110 powstanie na platformie Alpine Performance Platform (APP) i otrzyma dwa niezależne pakiety akumulatorów o napięciu 800 V– z przodu i z tyłu. Takie rozwiązanie ma poprawić rozkład masy i zachować zwinność auta. Na tylnej osi znajdą się dwa silniki elektryczne, a zawieszenie będzie w pełni aluminiowe. Kluczową rolę odegra system Alpine Active Torque Vectoring, który będzie rozdzielał moment obrotowy co 10 milisekund, poprawiając prowadzenie i stabilność. Nowe A110 ma rywalizować z Audi i Porsche w segmencie elektrycznych samochodów sportowych, ale jeszcze nie wiadomo, czy ta klasa rozwinie się zgodnie z zapowiedziami. Porsche dziś bardzo mocno zastanawia się nad przyszłością modelu 718 i niebawem przekonamy się, jaką decyzję podejmie.

Alpine A110 GT

Alpine A110 GT

Foto: Szczepan Mroczek

Alpine gra na dwa scenariusze Alpine podkreśla, że elektryczne A110 zachowa „lekkie” odczucia z jazdy i dostarczy wrażeń godnych rasowego samochodu sportowego. Wnętrze ma oferować pozycję za kierownicą inspirowaną Formułą 1, a w planach są także kolejne warianty– w tym kabriolet oraz wersja 2+2. Oficjalnie– kierunek jest jasny: elektryfikacja. Nieoficjalnie– drzwi do świata silników spalinowych pozostają uchylone. I trudno się dziwić. Motoryzacja w 2026 r. przypomina bardziej szachy niż sprint. Nie wygrywa ten, kto jedzie najszybciej, ale ten, kto ma przygotowany kolejny ruch.

Alpine A110 GT

Alpine A110 GT

Foto: Szczepan Mroczek

Na prąd
Globalna sprzedaż aut elektrycznych hamuje. Europa rośnie, USA i Chiny zwalniają
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Na prąd
Denza Z9GT – 5 minut ładowania i możesz ruszać w drogę
Na prąd
Jeden z najważniejszych samochodów elektrycznych może zniknąć z rynku
Na prąd
Škoda wzmacnia pozycję w Grupie VW dzięki technologii cell-to-pack
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama