fot. Chris J. Ratcliffe/Bloomberg

Rekordów w tym roku nie będzie. Ani pod względem frekwencji, ani liczby wystawców. Ale są nowości, i to praktycznie dla każdego. A popularne marki pokazują wyższym segmentom rynku, że nawet najbardziej skomplikowane technologie są dostępne także dla aut spoza segmentu premium.

Aby wejść na targi, które potrwają do 17 marca, trzeba zapłacić 16 franków, dzieci i emeryci mają zniżkę – ich bilet kosztuje 9 franków. Droższy jest dojazd. Jeśli ktoś zdecyduje się na lot na trasie Warszawa-Genewa-Warszawa, to musi się liczyć z wydatkiem ok 2 tys. złotych. Taniej jest easyJetem, ale bilety już są praktycznie niedostępne. Pozostaje samochód. Warszawę i Genewę dzieli 1600 km, jeśli na targową wycieczkę wybierze się kilka osób, koszty mogą okazać się znośne.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Elektryki w natarciu, ale benzyna i diesle się bronią

A na co warto zwrócić uwagę na samym 89. Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Genewie? Tradycyjnie wybraliśmy to, co naszym zdaniem jest tu najciekawsze, i ułożyliśmy targowy alfabet.

A jak Aiways U5

fot. Aiways

W Genewie debiutuje nowa chińska marka. Jak na startupa radzi sobie doskonale. Pokazane tu auto ma elektryczny napęd, a producent obiecuje zasięg 460 km. Jeśli to za mało, możemy wypożyczyć baterię wydłużającą go o 100 km. Auto z boku wygląda całkiem, całkiem. Jak Volvo V40. Z przodu już niekoniecznie.

B jak BMW

BMW iX3 na razie wciąż pozostaje konceptem / fot. BMW

No właśnie, Chiny. Prezes marki Harald Krueger przyznał podczas targów, że nie wypaliła strategia zbudowania centrum produkcyjnego aut elektrycznych w tym kraju, bo nie można ich stamtąd eksportować do USA, a taki był zamysł. Co to oznacza? Że na jakiś czas trzeba się pożegnać z planami produkcji modelu iX3, pierwszego elektrycznego SUV-a BMW.

C jak Carlos Ghosn

Kiedy zaczynały się targi w Genewie, Carlos Ghosn, były szef aliansu Renault Nissan opuszczał właśnie areszt w Tokie / fot. Akio Kon/Bloomberg

Oczywiście nie mogło go być w Genewie, bo w dniu pierwszych premier 5 marca akurat wychodził za kaucją z aresztu. Zawsze był jedną z dwóch – obok zmarłego w ubiegłym roku szefa grupy Fiat Chrysler Sergio Marchionne, najbardziej obleganych postaci na targach. Przedstawiciele japońskich marek nie bez pewnej złośliwości żartowali, że do Genewy tym razem nie przyjedzie, bo ma zatrzymany paszport i nie wolno mu opuszczać Japonii. Ten śmiech był już zdecydowanie wymuszony po uwadze, że w takim razie na Tokyo Motor Show niegdysiejszy szef sojuszu Renault-Nissan i jeden z najpotężniejszych ludzi w branży jak najbardziej może się pojawić.

D jak diesel

Volkswagen Touareg debiutuje w Genewie z potężnym dieslem V8 / for. VW

Zdecydowanie schodzi na dalszy plan. Poza nielicznymi wyjątkami, jak premiera najmocniejszego Volkswagena Touarega z nowym dieslem V8, nikt się już nim specjalnie nie chwali. Kierowcy obawiają się, że liczba miast, do których nie będzie można wjeżdżać dieslem może się poszerzać. Jednak czy silnik wysokoprężny odchodzi do lamusa? Nie do końca, bo nad najnowocześniejszymi dieslami, spełniającymi z naddatkiem nawet przyszłe normy emisji pracuje kilka koncernów, m.in. Mercedes, Volkswagen, PSA, BMW czy Renault. A to, że kilka koncernów już ogłosiło, że wycofuje lub wkrótce wycofa je z oferty, wcale nie uśmierca silników wysokoprężnych.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | VW Touareg V8 TDI: Nowa moc diesla

E jak elektryczność

Elektryfikacja w wydaniu luksusowym – Piech Mark Zero / for. Piech
… i bardziej masowym – Seat el-Born / fot. Seat

Genewskie targi pokazują, jak silny jest to trend w dzisiejszej motoryzacji, co prawda trochę wymuszony regulacjami Unii Europejskiej, ustalającej coraz to niższe normy emisji spalin. Po tegorocznym salonie widać, że elektryfikacja zaczyna schodzić pod strzechy – mamy i premiery praktycznie przygotowanych do produkcji aut, takich jak miejski Seat el-Born czy Honda prototype E, jak i interesujących konceptów przygotowanych przez marki popularne czy startupy, jak Fiat Centoventi (o nim poniżej), Skoda Vision iV czy e.GO Life Concept Sport. Nie zabrakło także premier aut marek premium czy supersamochodów napędzanych prądem, jak chociażby Polestar 2 (submarka Volvo), Audi Q4 e-tron, Audi e-tron GT concept czy Piech Mark Zero, GT spod znaku nowej marki, utworzonej przez prawnuka Ferdinanda Porche. Auto ma się pojawić na rynku w 2022 r.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Seat el-Born: Hiszpański temperament prosto z gniazdka

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Honda Prototype E: Już w przyszłym roku w sprzedaży

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Polestar 2: Tesla może zacząć się bać

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Skoda Vision iV: Początek elektrycznej ofensywy

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Piëch Mark Zero: Jak Robert Lewandowski

F jak Fiat Centoventi

fot. Chris J. Ratcliffe/Bloomberg

Pierwsze w pełni elektryczne auto Fiata, oczywiście nie licząc niszowej e-500. Pudełkowate autko, które jest na razie konceptem, wyglądem przypomina Pandę. Wszystko w nim zostało wypracowane i wymyślone w FCA. Centoventi, czyli „120” jest nazwą, która ma uczcić 120-lecie istnienia Fiata. Jeszcze rok temu mówiło się, że elektryczny Fiat będzie produkowany w Tychach. Teraz wiadomo, że jednak we Włoszech.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Fiat Centoventi: Pudełko z klocków

G jak gadżety

fot. Stefan Wermuth/Bloomberg

Na stoisku Citroena rewelacja – okulary dla osób, które cierpią na chorobę lokomocyjną. Nazywają się Seetroen, wymyślił je startup przejęty przez Citroena. Nie są tanie, kosztują bowiem 100 franków, ale ponoć pomagają w 90 proc. przypadków. Tym razem nie było natomiast stoiska z gadżetami Peugeota, gdzie niezmiennie kupuję młynki do gałki muszkatołowej. To świetny i niedrogi prezent, nawet jeśli akurat nie ma żadnej okazji.

H jak hybryda

Jeep Compass plug-in hybrid / fot. Chris J. Ratcliffe/Bloomberg

Można uznać ją za formę przejściową w drodze do elektryfikacji, choć nie jest to mocno eksponowany w Genewie rodzaj napędu. Hybrydy (w postaci tradycyjnej) zdominowały, co oczywiste, ekspozycję Toyoty. Ale swoje modele hybryd ładowanych z gniazdka (plug-in) przedstawiło też FCA – to Jeep Compass i Renegade czy Mitsubishi w postaci koncepcyjnego SUV-a o nazwie nie do zapamiętania – Engelberg Tourer.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Kia Niro: Wejście do sieci

I jak Imagine by Kia

fot. Kia

Ten niezwykły koncept daje nam wyobrażenie, jak będą w przyszłości wyglądały elektryczne auta marki Kia. Zamiast tylko „tygrysiego nosa” jest już cała „tygrysia maska”. Styliści doskonale rozwiązali wygląd grilla. Bo to nadal jest Kia, co do tego nie ma wątpliwości. Ale inna Kia. Kusząca i piękna.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Imagine by Kia: Symfonia na 21 ekranów

J jak Jaguar Land Rover

Tata Altroz / fot. Tata Motors

Jeden z największych nieobecnych. Luksusowa marka tak ostro tnie koszty, że nie pokazała się podczas genewskich targów. A jest to rzeczywiście potężny wydatek, bo stoisko kosztuje nie tysiące, ale miliony franków szwajcarskich. Co ciekawe, jednak był na nich właściciel Jaguara – TATA Motors. Indyjska marka pokazała pięciodrzwiowego Altroza i koncepcyjną wersję małego SUV-a H2X. Elektryczny Altroz ma się pojawić w Genewie za rok. Dla większych rodzin TATA ma siedmiomiejscowego SUV-a Buzzard Geneva. Nie wiadomo jeszcze, jak to auto będzie się nazywało na głównym rynku firmy, czyli w Indiach. Premiery były tak ważne, że na stoisku pojawił się nawet sam Ratan Tata, emerytowany prezes Grupy oraz jej obecny prezes N Chandreskaran.

K jak komunikacja

W Szwajcarii dla wszystkich spoza tego kraju piekielnie droga – połączenia telefoniczne z krajami Unii kosztują ok. 5 złotych za minutę. Ale jest na to rada. Trzeba szukać wśród dostępnych sieci operatorów francuskich. Jakość taka sama i za darmo.

L jak Lamborghini Huracan EVO Spyder

Dla pana zielony, dla pani czerwony / fot. Lamborghini

Pojedziemy nim z szybkością „ponad” (jak to określa producent) 325 km/godz. Producent zaleca kupować to auto w parach. Dla pani czerwony, dla pana zielony. W każdym razie takie jest przesłanie z video, jakie zobaczyliśmy. Lamborghini Huracan to następca modelu Gallardo, tyle, że fakt ten miał miejsce już pięć lat temu. Powiało nudą. Stąd najpierw pojawił się zmodyfikowany Huracan Evo, a na tegorocznej Genewie zadebiutowała otwarta wersja Spyder. Superauto napędza wolnossący silnik V10 o pojemność 5,2 litra i mocy 640 KM. Ścigając się z partnerką lub partnerem można poszaleć, bo Huracan Spyder rozpędza się do setki w 3,1 s.

M jak Mitsubishi

fot. Stefan Wermuth/Bloomberg

Najnowszy, koncepcyjny na razie model SUV-a Engelberg Tourer ma duże szanse na taki sam sukces jak Eclipse Cross. To jedna z prezentowanych w Genewie hybryd plug-in, wykorzystująca sprawdzoną technologię napędu z Outlandera PHEV. Tylko dla kogo ta nazwa? Już sobie wyobrażam, jak je wymawia Japończyk, dla którego „R” nie istnieje.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Mitsubishi Engelberg Tourer: Kto to zapamięta…

N jak nowa Mazda

Mazda CX-30 / fot. Mazda

No trochę to naciągane, ale w Genewie ważne premiery miały Mitsubishi i Mazda, a zresztą sam producent obecne modele określa mianem „All New”, więc w sumie może nie aż tak bardzo. Przed pokazem wszyscy spekulowali, czy nowy SUV będzie się nazywał CX-4, ale okazało się inaczej – CX-30 ma być pomostem między CX-3 i CX-5, a do jego konstrukcji wykorzystano rozwiązania sprawdzone już w nowej Maździe 3, która właśnie wjeżdża do europejskich salonów. CX-30 czeka to samo już w lecie. Mazda potwierdziła tym samym, że na SUV-ach zna się znakomicie.

O jak Opel

Pokazany w Genewie Peugeot 208. Będzie bliźniakiem nowego Opla Corsy, choć to nie jedyny powód, że Peugeot pojawia się pod literką O / fot. Peugeot

Niemieckiej marki z francuskiej Grupy PSA nie było na tegorocznych targach. Ale prezes PSA Carlos Tavares wykorzystał także genewską okazję, by pochwalić talent zarządu Opla. – Trzeba im było dać wolną rękę i już mamy zysk. To jest nasza silna, niemiecka marka – mówi o Oplu Tavares. Jednocześnie sam Peugeot pokazał w Genewie jedną z najbardziej gorących premier tego roku –najnowsze 208, którego bliskim krewniakiem będzie przygotowywana kolejna generacja Opla Corsa. I tak oto udało się powrócić do tej niemieckiej marki.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Peugeot 208: Stylowo i nowocześnie. Będzie GTi i wersja elektryczna

P jak Pininfarina Battista

fot. Stefan Wermuth/Bloomberg

Genewskie targi są jedynymi, na których pojawiają się motoryzacyjne ciekawostki, auta, które nie były, nie są i nigdy nie będą produkowane seryjnie. Takim właśnie jest Pininfarina Battista, a jakże, z napędem elektrycznym i 120 kW baterią litowo-jonową pozwalającą na pokonanie w zwykłym tempie ok. 450 km, najmocniejsze auto, które dotąd powstało we Włoszech. Ma 1900 KM mocy i 2300 Nm momentu obrotowego, a napęd trafia na obie osie. Zespół napędowy przygotował chorwacki Rimac, który zresztą w Genewie prezentował model C_Two w nowej wersji kolorystycznej (auto o napędzane przez cztery silniki elektryczne o łącznej mocy systemowej 1914 KM oraz 2300 Nm momentu obrotowego ma pojawić się na rynku w 2020 r. –  prędkość maksymalna – 412 km/h). Prędkość maksymalna Battisty została ograniczona to 350 km/godz, przyspieszenie od 0 do setki zajmuje niecałe 2 sekundy, a 300 km na liczniku zobaczymy już po 12 s. Na razie jeszcze nie wiadomo, ile będzie kosztowało to superauto, wiadomo za to, że wyjedzie na drogi w 2020 r. a na chętnych czekać będzie nie więcej 150 sztuk.

R jak rekordowa cena

Bugatti La Voiture Noir / fot. Bugatti

Bugatti La Voiture Noir miał początkowo cenę 17 mln dolarów. I wszyscy łapali się za głowę, chociaż auto rzeczywiście robi wrażenie. – To wyjątkowa technologia, luksus, nie mówiąc już o estetyce – zachwalał prezes marki, Stefan Winkelmann. Publiczność, przyzwyczajona do wysokich, chociaż nie tak wysokich cen, patrzyła na to cacko z niedowierzaniem. Podobnie jak Chiron ma 1500 KM i ośmiolitrowy, 16-cylidrowy silnik. I co? I to, że przygotowana tylko w jednym, jedynym egzemplarzu maszyna już drugiego dnia targów została sprzedana za 27 mln dolarów brutto. Nowy właściciel (podobno jest nim były szef Volkswagena ferdinand Piech) zgodził się, żeby auto zostało tam do końca wystawy.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Bugatti Chiron La Voiture Noire: Kosztuje prawie 50 mln zł i już został sprzedany

S jak Seat

Cupra Formentor / for. Seat

Hiszpańska marka, która jeszcze kilka lat temu miała poważne kłopoty, przeżywa renesans. Po przynoszących jej sukcesu SUV-ach pozwoliła sobie na luksus stworzenia własnej marki z wyższej półki – Cupra. Dla Cupry urządzono prawdziwy show. Na stoisku pojawili się włoscy kaletnicy, którzy wyciskali inicjały na skórzanych breloczkach do kluczy. Ta skóra, z której będą siedzenia w samochodach podobno najlepiej wygląda po 10 latach. Przy okazji Genewa była miejscem premiery pierwszego, przygotowanego już dla tej marki modelu Formentor.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2019 | Cupra Formentor: Pierwszy z siedmiu

T jak Taycan

Porsche Taycan / fot. Porsche

Porsche przywiozło do Genewy m.in. nową 911 w wersji cabrio, która miała tu swoją premierę. Nie przywiozło za to Taycana, a to on budzi coraz większe emocje. Pierwszego elektrycznego Porsche nikt jeszcze nie dotknął, a sami Norwegowie zamówili już 3 tys. egzemplarzy, a Polacy ponad 80. W Stuttgarcie nie mogą wyjść z podziwu.

U jak umowa handlowa UE-USA

To jeden z tematów, którym mocno żyła Genewa. Wszystko wskazuje na to, że nowa umowa handlowa ma dotyczyć przede wszystkim samochodów. — Po stronie amerykańskiej nie ma woli uzgodnienia nowej, korzystnej umowy — przyznaje Cecilia Mastrom, unijna komisarz odpowiedzialna za negocjacje ze strony UE. Jeśli tak, to nie jest dobrze. Producenci są przerażeni, bo do ich eksportowych cen może dojść nawet 25 proc., co mocno obniży konkurencyjność europejskich aut w USA.

W jak wykładziny na stoiskach

Im bardziej miękka, tym marka bardziej luksusowa. Najlepiej to widać na przykładzie sąsiadujących ze sobą stoisk Peugeota i Citroena.

Ż jak żałoba

Kia z modelem Ceed jeszcze nigdy nie była tak blisko tytułu Car of the Year / fot. Kia

Tak można określić nastroje na stoisku koreańskiej Kia po ogłoszeniu wyników plebiscytu „Car of the Year”. Wygrał Jaguar I-Pace, który dostał 250 punktów. Zresztą tyle samo, co Alpine 110, które przegrało w dogrywce. Kia Ceed zdobyła 247 głosów, absolutny rekord w przypadku auta z rynku masowego. Czy Koreańczykom uda się jeszcze kiedykolwiek dojść tak wysoko? Bo za to, co zrobili w ostatnich latach na pewno im się należy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ceny | Mercedes GLE: Same mocne punkty

Nowy Mercedes GLE już w przyszłym roku pojawi się w salonach. Już teraz można ...

Nowa szefowa Tesli. Kobieta zastąpi Elona Muska

Przez wpisy na twitterze Elon Musk musiał zrezygnować z funkcji przewodniczącego w radzie nadzorczej ...

Jaguar Land Rover otworzy w Polsce własne przedstawicielstwo

Jaguar Land Rover wypowiedział umowę importerowi – grupie British Automotive Holding. Brytyjczycy zamierzają utworzyć ...

Honda i Mazda cierpią przez mocnego jena

Honda i Mazda spodziewają się zmniejszenia zysku operacyjnego z powodu wzrostu wartości jena. To ...

Autonomiczne auta Ubera to bajka?

Ambitne wizje dotyczące tzw. samojezdnych pojazdów, jakie roztaczał od kilku lat Uber, kojarzony z ...

Nowe diesle już nie trują

Diesle nowej generacji emitują tylko niewielkie ilości zanieczyszczeń. Potwierdzają to badania, których wyniki udostępniło ...