W tym roku w Genewie zadebiutuje marka Piech z elektrycznym coupe Mark Zero
W tym roku w Genewie zadebiutuje marka Piech z elektrycznym coupe Mark Zero
mat.pras.

Wielka parada modeli z napędem elektrycznym, które wyraźnie przechodzą z rynku ekskluzywnego do masowego. I jak zwykle defilada supersamochodów, bo z tego zaczynający się we wtorek 5 marca Międzynarodowy Salon Samochodowy w Genewie jest już słynny.

Auta z napędem elektrycznym w tym roku pokażą między innymi Skoda (Minimo i Vision iV) Audi (e-tron) oraz Seat (el-Born). Ale będą też inne rodzaje napędów. Dla Porsche z tej samej Grupy Volkswagena tegoroczny salon będzie 70. rocznicą od genewskiego debiutu. Wtedy młodziutka marka pokazała dwa modele 356 Coupe i 356 Cabriolet. Swoją okrągłą rocznicę Porsche uczci kultowym 911 już 8. generacji w wersji kabrio oraz 718 Cayman T i 718 Boxter T. W każdym wypadku będą to premiery światowe.

Porsche 911 cabrio / fot. Porsche
Lamborghini Huracan cabrio / fot. Lamborghini

Hitami targów będą dwa superauta – koncepcyjny model Astona Martina – elektryczny crossover Lagonda All-Terrain i Ferrari F8-Tributo. Wydarzeniem w tym segmencie rynku będzie też najnowszy z odkrywanym dachem. Na razie wiadomo o nim tyle, że będzie wprawdzie wolniejszy od McLarena Spidera w obydwu wersjach (i 600Lt i 720S), za to o wiele głośniejszy. Wszystkie premiery są bardzo oczekiwane.

Jaguar I-Pace, Car of the Year 2019 / fot. Jaguar

Atrakcją „wigilii” rozpoczęcia genewskiego salonu jest zawsze ogłoszenie wyników konkursu Car of The Year. W tym roku wygrał elektryczny, a jakże, Jaguar I-Pace, a do finału doszły jeszcze Alpine 110, Citroën C5 Aircross, Ford Focus, Kia Ceed, Mercedes klasy A oraz Peugeot 508.

CZYTAJ TAKŻE: Jaguar I-Pace z tytułem Car of the Year

Premiery, premiery

To, że w Genewie nie będzie kilku ważnych marek, wcale nie oznacza, że premier będzie mniej. Nadal na rynku europejskim rozpycha się koreańska Kia, która tym razem pokaże elektrycznego crossovera. Z zapowiedzi ilustrowanych zdjęciem z zarysem reflektorów widać tylko, że styliści nie zrezygnowali z charakterystycznego dla marki „nosa tygrysa”, który zmieniają wręcz w „tygrysią maskę”. Koreańczycy zapowiadają jeszcze debiut nowej wersji elektrycznego Soula, który będzie miał zasięg nie 250, a 450 km na jednym ładowaniu. To będzie premiera europejska. Światowa odbyła się w Los Angeles w listopadzie 2018.

Peugeot 208, nawiązujący stylistycznie do nowej 508, zachwycał już na zdjęciach. Będzie także w wydaniu elektrycznym / fot. PSA
Drugie z premierowych aut segmentu B – nowe Renault Clio / fot. renault
Seat el-Born, hiszpański temperament na baterie / fot. Seat

Z kolei BMW stawia na hybrydy, które mają być dostępne w wersjach X5, 7, i w limuzynach z numerem 3. Swoją premierę zapowiedział także Fiat, który ma pokazać małego crossovera, krótszego o 35 centymetrów od „500X”. Siostrzana marka Fiata, Jeep zaprezentuje hybrydowego Renegade. U Mazdy pojawi się zupełnie nowy crossover, mniejszy od CX-5. Oznacza to, że Japończycy wprowadzą już drugi model nowej generacji, po kompaktowej trójce.

CZYTAJ TAKŻE: VW Touareg V8 TDI: Nowa moc diesla

W Mitsubishi czas zmian – zobaczymy pierwsze auto zbudowane na platformie opracowanej w ramach aliansu Renault Nissan Mitsubishi, elektryczny crossover Engelberg Tourer. Mówi się, że to auto wskaże drogę, którą pojedzie w przyszłym roku następca Outlandera. Peugeot ma małego hatchbacka 208. Ciekawie będzie wyglądała rywalizacja z nowym Clio, którego konstruktorzy wykorzystują najnowszą technologię E-tech „mild hybrid”. Renault zapowiada przy tym, że do 2022 r. będzie miał w swojej ofercie 12 modeli z napędem elektrycznym. Najnowsze Clio może nie jest jakimś przełomem, ale podobnie jak Mitsubishi korzysta już ze wspólnej platformy aliansu CMF-B, a nie C, jak to było wcześniej. Niewiele na razie wiadomo o premierze Subaru, który pokaże model koncepcyjny Viziv Adrenaline, niewyraźne zdjęcia pokazują, że będzie to crossover.

Piech Mark Zero – nowy, elektryczny wymiar rodzinnej tradycji, a jednocześnie narodziny marki / mat.pras.

Pojawią się także Chińczycy z całkiem nową marką Aiways, którą zamierzają wprowadzić na rynek europejski jeszcze w tym roku. Auta z e-napędem tej marki mają zasięg do 460 km, ale może on zostać wydłużony do 560, jeśli klient sobie tego zażyczy. Premier byłoby więcej, gdyby marki nie zmieniły podejścia do rynku. Koncerny wolą zorganizować pokazy nowych modeli na własną rękę, dla mniejszego grona gości i dziennikarzy, bo to gwarantuje publikacje skupione na własnym produkcie.

Wielcy nieobecni

Aż trudno uwierzyć, że wielki show w Genewie opuści aż tak wielu producentów. To nadal najbardziej prestiżowe targi motoryzacyjne na świecie. Tymczasem tegoroczna lista nieobecnych jest najdłuższa w historii. Hakan Samuelson, prezes Volvo, który jeszcze pół roku temu zapowiadał, że Genewa pozostaje w obszarze jego zainteresowań, ostatecznie zrezygnował z przyjazdu. Będzie za to elektryczna submarka szwedzkieego koncernu – Polestar, która pokaże elektryczny model 2.

Polestar 2, aspiruje do miana pogromcy Tesli / fot. Volvo

Nie będzie też Forda, który nie pokazał się już w Paryżu w październiku 2018. Powód jest ten sam: Ford nie ma w tej chwili żadnej przełomowej premiery. Oficjalne wytłumaczenie: „salon w Genewie w tej chwili nie jest zgodny z potrzebami Forda”. – Przyjrzeliśmy się dokładnie wszystkiemu, co może się wydarzyć w 2019 roku. I jest tego naprawdę sporo. I zamiast pojawiać się w Genewie z niewiele znaczącymi informacjami zdecydowaliśmy się na zrobienie czegoś trochę później, co da większy efekt – uważa Mike Levine, rzecznik Forda. Ujawnił przy okazji, że firma będzie „mocno obecna” podczas salonu w Detroit, którego data została przesunięta ze stycznia na czerwiec. Ale dopiero w 2020 roku. W Genewie nie będzie także stoisk Mini, Jaguara Land Rovera, Hyundaia, Opla i Infiniti. Ta ostatnia marka wiązała wielkie nadzieje z rynkiem europejskim, ale po ekspresowej wymianie kilku prezesów w sojuszu Renault Nissan mało kto ma do niej serce.

CZYTAJ TAKŻE: Skoda Kamiq: Tak wygląda następca Yeti

Nie będzie także dwóch osób, których komentarze zawsze nadawały ton genewskiej wystawie. W czerwcu 2018 zmarł dyrektor generalny Fiat Chrysler Automobiles, Sergio Marchionne. A w tokijskim areszcie wciąż siedzi były szef aliansu Renault Nissan Mitsubishi Carlos Ghosn. Za nadużycia finansowe grozi mu dziesięć lat więzienia i po raz kolejny sąd nie przychylił się do jego prośby o opuszczenie aresztu po wpłaceniu kaucji.

Oczekiwane tłumy

Mimo nieobecnych prestiż imprezy nie maleje. – Co roku na targach prezentowanych jest ponad sto innowacji w dziedzinie technologii, wzornictwa, bezpieczeństwa i komfortu – mówi André Hefti, dyrektor generalny Geneva International Motor Show. W 89. edycji targów weźmie udział 26 nowych wystawców, w tym chińska marki Changan. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że główny chiński producent samochodów zaprezentuje się po raz pierwszy na targach, ponieważ tamtejszy rynek motoryzacyjny i przemysł mają ogromny potencjał – dodał Hefti.

Lexus LC Convertible / fot. Lexus

Łącznie na tegorocznych targach można będzie zobaczyć ponad 900 samochodów. Według szacunków imprezę ma odwiedzić ponad 660 tys. gości. International Motor Show w Genewie zostaną oficjalnie otwarte 7 marca (5 i 6 to dni prasowe) i potrwają dziesięć dni.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Używane hybrydy: czy jest się czego bać?

Rosnąca popularność aut hybrydowych jest faktem. Dlaczego? Bo zapewniają - wedle producentów - niskie ...

BMW i3 kończy karierę. Model nie będzie miał następcy

Wszystko wskazuje na to, że kariera BMW i3 niedługo się zakończy. Pierwsze elektryczne BMW ...

Wrzesień: krach w salonach

Zgodnie z wcześniejszymi prognozami, wrzesień przyniósł gwałtowny spadek rejestracji nowych aut. Jak podał Instytut ...

Skarbówka będzie szybsza od policji

Izba Administracji Skarbowej postanowiła jak najszybciej docierać na kontrole. Z tego względu ogłosiła przetarg ...

Jetta: Volkswagen powołał do życia tanią markę

VW chce podbić rynek tanich samochodów w Chinach. W tym celu założona została firma ...

Porsche Cayenne GTS: Powrót do świata V8

Nowe modele Cayenne GTS zamykają lukę między Cayennem S i Turbo. GTS oznacza wejście ...