Organizacja EuroNCAP wykonuje testy zderzeniowe od 1997 roku. Pierwsze pięć gwizdek przyznała jednak dopiero w 2001 roku. Zdobył je model Renault Laguna. Od tego czasu francuski koncern stał wśród grona najbardziej bezpiecznych marek na rynku. Teraz to się zmieniło. Wszystko przez najpopularniejszy elektryczny model w gamie. Renault Zoe jako trzeci w historii otrzymał ocenę zera gwiazdek, zaraz po Fiacie Punto w 2017 roku i Fiacie Panda w 2018 roku. Obecny Zoe to druga generacja tego modelu, ale cały czas oparta na pierwowzorze wprowadzonym dekadę temu. Jednak to nie wiek jest główną przyczyną tak złych wyników. Poprawiony model, wprowadzony na rynek w 2020 roku, stracił boczną poduszkę powietrzną montowaną w siedzeniu na rzecz "mniej skutecznej" poduszki powietrznej działającej tylko na klatkę piersiową, co spowodowało "pogorszenie ochrony pasażerów".

Czytaj więcej

Umowa ze związkami zawodowymi. Renault zabezpiecza francuskie fabryki

Renault Zoe Mk2 "oferuje słabą ochronę w zderzeniach, słabą ochronę niechronionych użytkowników dróg i brak sensownych technologii unikania zderzeń, co dyskwalifikuje go do otrzymania jakichkolwiek gwiazdek" – podał EuroNCAP. Elektryczny model został również ukarany za brak standardowego automatycznego hamowania awaryjnego oraz brak ostrzeżenia o niezamierzonej zmianie pasa ruchu w standardzie. Organizacja podała, że przyznałoby samochodowi gwiazdkę, gdyby nadal posiadał wcześniej zamontowaną boczną poduszkę powietrzną. Renault podało, że układ AEB stanie się wyposażeniem standardowym od 1 marca 2022 roku. To co najbardziej w całej tej sprawie zaskakuje to fakt, że Dacia Spring, która jest mniejszym samochodem, uzyskała jedną gwiazdkę. Najtańszy europejski EV jest w zasadzie pochodną Renault Kwid - City K-ZE zbudowanego w Chinach i lekko zmodernizowanego na potrzeby Starego Kontynentu. „Jego wyniki w testach zderzeniowych są wręcz problematyczne, z wysokim ryzykiem wystąpienia zagrażających życiu obrażeń klatki piersiowej kierowcy i głowy pasażera z tyłu w testach zderzenia czołowego oraz marginalną ochroną klatki piersiowej w zderzeniu bocznym. Mierna skuteczność zderzeniowa i słaba technologia zapobiegania kolizjom skutkują przyznaniem jednej gwiazdki" – napisało EuroNCAP.

Dacia Spring Euro NCAP

Dacia Spring Euro NCAP

mat. prasowe

Sprawę skomentował również Michiel van Ratingen, Sekretarz Generalny Euro NCAP. "Te samochody nie tylko nie oferują żadnego znaczącego aktywnego bezpieczeństwa w standardzie, ale również ich ochrona pasażerów jest gorsza niż w jakimkolwiek pojeździe, który widzieliśmy od wielu lat. Cynizmem jest oferowanie konsumentom niedrogiego, ekologicznego samochodu, jeśli ma to miejsce za cenę większego ryzyka obrażeń w razie wypadku” – powiedział. Wskazał też, że tej wielkości samochody mogą być bezpieczne, wskazują np. na Fiata 500e. Należy podkreślić, że na przestrzeni ostatnich lat testy zderzeniowe stały się o wiele bardziej surowe. Jeszcze w 2013 roku auto po testach miało komplet pięciu gwiazdek.

Czytaj więcej

Denis Le Vot, dyr. generalny Dacii i Łady: Produkujemy i sprzedajemy po swojemu