Volker Wissing, niemiecki minister transportu i infrastruktury stwierdził, że należy promować paliwa syntetyczne i napęd hybrydowy. - Chcemy, aby silniki spalinowe pozostały opcją, o ile pracują wyłącznie na paliwach syntetycznych - powiedział dziennikarzom podczas sesji rady ministrów transportu w Le Bourget pod Paryżem. Z jego wypowiedzi wynika, że rząd w Berlinie zmienił stanowisko o 180 stopni i nie poprze lipcowej propozycji Komisji Europejskiej o zakazie sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi po 2035 r.
Minister uznał, że należy kontynuować prace nad paliwami syntetycznymi, jednocześnie promować napęd hybrydowy. Jego zdaniem, jest to „rozwiązanie pośrednie, które pozwoli niektórym użytkownikom zapoznać się z napędem elektrycznym, a producentom sfinansować przejście na taki napęd" - pisze AFP. - Jesteśmy bardzo sprawni w produkowaniu efektywnych silników benzynowych, ale emitują one dwutlenek węgla. Powinniśmy jednak proponować indywidualne środki lokomocji dostosowane do potrzeb każdego. Możemy tylko liczyć w przyszłości na mobilność elektryczną i wodorową — powiedział Wissing.
Czytaj więcej
Zaczynamy erę świadomego wzornictwa. Los zwierząt jest dla nas naprawdę ważny. To jeden z powodów, dla których zamiast skór wykorzystamy inne mater...
Takie stanowisko może zaskakiwać, bo jest odwrotne od zajętego przez ekipę Angeli Merkel, która zgodziła się z propozycją Brukseli. Wówczas Berlin był innego zdania od władz w Paryżu, które broniły zakazu sprzedały samochodów spalinowych po 2040 roku. Wypowiedź Wissinga jest tym bardziej nieoczekiwana, że obecni koalicjanci w Berlinie obiecywali jeszcze większą stanowczość w tej sprawie. Podczas negocjowania wspólnego programu ekolodzy opowiadali się za zakazem sprzedaży samochodów spalinowych od 2030 r., czyli nawet o pięć lat wcześniej od propozycji Brukseli. Teraz okazuje się, że Berlin przeszedł na stronę zwolenników napędu spalinowego.
Czytaj więcej
Brak przepisów dotyczących wymagań technicznych eksploatacji i naprawy stacji wodoru, to znacząca przeszkoda dla rozwoju tego rodzaju nośnika energ...
W tym półroczu Francja przewodniczy w organach UE. Rząd w Paryżu zamierzał wykorzystać tę kadencję do modyfikacji inicjatywy Brukseli, bo uważa okres do 2035 r. za zbyt krótki na przestawienie się sektora motoryzacji. Cała sprawa wywołuje głęboki podział w Europie, z grubsza na kraje produkujące pojazdy (Francja, Włochy, Hiszpania, Czechy) i pozostałe, które są za przyspieszeniem terminu. Jedynie Niemcy wyłamywały się dotąd z pierwszej grupy.