Nie może być tak, że Volvo Cars produkuje auta elektryczne, a same pojazdy nadal zostawiają znaczący ślad węglowy — mówi Robin Page, szef projektantów Volvo Cars. Szwedzi robią to nie tylko ze względów wizerunkowych. Jest to zmiana wymuszona przez konsumentów. Już teraz w Volvo coraz częściej do produkcji obić wykorzystywane są materiały z recyklingu - z przetworzonych butelek pet, ścinków drzewa, lnu - czyli rośliny, która jest sadzona pomiędzy podstawowymi zbiorami nawet w Skandynawii. A powierzchnia jaką w samochodach trzeba pokryć jest naprawdę znacząca. Przecież są to nie tylko fotele, ale i np. część drzwi, wykładziny, inne obicia, to mówimy o naprawdę ogromnej ilości materiałów.

Fotel w Volvo S90

- Przy tym cały czas robimy to ze świadomością, że Volvo jest marką premium, więc materiały także muszą być najwyższej jakości - zastrzega się Robin Page. - Możemy też pracować na przetworzonym poliestrze, z którego można zrobić naprawdę doskonale wyglądające materiały, w świetnych kolorach i z interesującą teksturą, jak na przykład mięciutki zamsz - dodaje Linn Fortgens, która w Volvo odpowiada za zakupy prowadzone z poszanowaniem środowiska. - To z pewnością będą materiały, którymi „pobawimy” się w przyszłości.

Wnętrze Volvo S90

W pełni elektryczne (BEV) Volvo Concept Recharge, jaki Szwedzi pokazali niedawno , to początek linii nowej generacji, bo nie ma w nim już skórzanych obić. - Dla nas Concept Recharge jest kamieniem milowym w rozwoju - przyznaje szef projektantów Volvo. - Naprawdę bardzo interesujemy się lnem. To materiał naturalny, który można wielokrotnie przetwarzać i jest bardzo przyjazny dla środowiska. Nie mówiąc o tym, że w Szwecji jest niesłychanie popularny, ma długą historyczną tradycję. Liczy się i to, że len sieje się w przerwie pomiędzy innymi uprawami, a więc wspiera płodozmian i wspomaga rolnictwo. W Volvo to właśnie len będzie bazą wyjściową do produkcji , na przykład razem z włóknem węglowym - mówi Linn Fortgens.

Volvo Recharge Concept

Czy odejście od skóry, postawienie na recykling w tam dużym stopniu, to dla Volvo ewolucja, czy rewolucja? Robin Page nie ma wątpliwości. - Z punktu widzenia osoby odpowiedzialnej za projektowanie, powiem szczerze: taka zmiana naprawdę jest rewolucyjna, chociaż podchodziliśmy do niej od długiego czasu. W branży motoryzacyjnej trzymaliśmy się materiałów tradycyjnych bardzo długo. Ale nie ukrywam, że „pobawienie się” nowymi materiałami zawsze kusiło. A w tej chwili, kiedy już cały świat zwraca uwagę na zmiany klimatyczne i nową generację konsumentów oczekujących świadomych zmian, dla nas - projektantów łatwiej zwrócić uwagę na nowe materiały, które byłyby przyjaźniejsze dla środowiska -przyznaje szef projektantów Volvo.

Volvo Recharge Concept

I nie ukrywa, że do tego tematu podchodzono od jakiegoś czasu. Bo trzeba było zacząć od znalezienia nowych materiałów, które mogłyby zastąpić tradycyjne. Nie mówiąc o tym, że najczęściej są one droższe, bo produkcja wykorzystywanych dotychczas rozwijała się od dziesiątków lat. - Ale te dwa powody, o których mówiłem wcześniej skłoniły nas, aby rozpocząć tę rewolucję - dodaje. I nie ma tutaj obaw, że tradycyjni klienci Volvo, nie będą przekonani do zastąpienia skóry materiałami wegańskimi. Bo sami tego chcieli. Szwedzka marka nie będzie tutaj pionierem, a pomysł już się sprawdził. Plastik bardzo wysokiej jakości wcześniej już dawno pojawił się na rynku mody, w produktach Louisa Vuittona, Gucci, czy Burberry.

Materiałów nadających się do recyklingu jest na rynku coraz więcej. Tyle, że jeszcze trzeba je przetworzyć. Czy w takim razie łatwo jest w tej chwili znaleźć dostawców? - Będzie coraz łatwiej. Ponieważ na rynku widać już rosnący trend, w którym konsumenci domagają się produktów przyjaźniejszych dla środowiska - jest przekonany Stuart Templar odpowiedzialny w Volvo za to, że marka stawia na zrównoważony rozwój i ma być tak właśnie kojarzona. Sam rynek wegańskiej skóry dostępnej na rynku w roku 2025 będzie miał już wartość 64 mld euro. A według dostępnych badań 64 proc. konsumentów jest zdania, że polityka dotycząca ochrony środowiska będzie kluczowa przy podejmowaniu decyzji o zakupie. W Norwegii, Szwecji, Danii i Holandii jest to nawet 70 proc. Podejmując decyzję o kupieniu konkretnego produktu kieruje się właśnie tym, czy jest on wyprodukowany zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. W samej Holandii jest to nawet aż 80 proc. W tej sytuacji przemysł tekstylny nie ma wyboru, jak poddać się takiemu wyborowi. Ijest to coraz bardziej widoczne . I z pewnością zadziała prawo rynku,bo popyt wymusi podaż - jest przekonany Stuart Templar.

Volvo XC90 Armoured

Może decyzja odejścia od skóry przez Volvo, czyli marki z segmentu premium jest dla Volvo rewolucyjna. Tyle, że ta rewolucja została przygotowana kilka lat temu. W 2018 roku prezes Volvo Cars, Hakan Samuelsson poinformował, że w 2025 jedna czwarta plastiku wykorzystywanego przy produkcji będzie pochodziła z recyklingu. Wtedy branża zareagowała natychmiast z pytaniem : jakich materiałów będziecie potrzebowali. Teraz Szwedzi są przekonani, że będzie podobnie. — Bo jeśli konsumenci czegoś się od nas domagają, to jaki mamy powód, aby opierać się ich naciskom — uważa Robin Page.