Dużo droższe używane diesle, coraz mniejszy wybór

Tak bardzo lubiane przez Polaków używane diesle zaczynają stopniowo wypadać z łask. Choć ich udział na rynku wtórnym samochodów osobowych wciąż pozostaje dominujący, to jednak zaczyna się kurczyć.

Publikacja: 27.04.2022 11:05

Dużo droższe używane diesle, coraz mniejszy wybór

Foto: mat. prasowe

Jak podaje w najnowszym raporcie sieć autocentrów AAA Auto, w ubiegłym miesiącu liczba dostępnych aut z silnikiem wysokoprężnym wystawianych w ofertach internetowych, w autokomisach i przez dealerów samochodów używanych zmalała do 110,9 tys. z 134,3 tys. w marcu 2020 r., a więc tuż przed pandemią. Jeszcze większa równica widoczna jest w porównaniu ostatnich trzech lat: tu spadek oferowanych do sprzedaży używanych diesli sięga prawie 67,2 tys. Cały polski rynek wtórny skurczył się w ciągu ostatnich dwóch lat o blisko 15 proc. - do 231,8 tys. w marcu 2022 r. z 271,3 tys. w marcu 2020 r. Ale diesli ubywało szybciej, bo w ich przypadku spadek dostępnych samochodów wyniósł 17 proc., podczas gdy dla aut z silnikami benzynowymi był o 10 pkt. proc. mniejszy.

Ta tendencja widoczna jest już od dłuższego czasu. teraz może przyspieszyć, bo olej napędowy stał się znacznie droższy od benzyny. Do tego dochodzą znacznie większe średnie przebiegi sprzedawanych diesli, w porównaniu z samochodami benzynowymi o kilkadziesiąt tys. kilometrów. – Przy tym część osób bierze pod uwagę kwestie ekologiczne oraz planowane w polskich miastach zakazy wjazdu starych diesli do stref czystego transportu – mówi Karolína Topolová, dyrektor generalna i prezes zarządu Aures Holdings, operatora AAA Auto. Ale malejąca oferta diesli podniosła ich wartość. Według AAA Auto, w ciągu dwóch lat średnia cena wzrosła o ponad jedna czwartą: z 20 tys. zł w lutym 2020 r. do 25,5 tys. w marcu 2022 r. Był to najwyższy wzrost cen wśród wszystkich aut, ponieważ w tym samym okresie mediana cen samochodów z silnikami benzynowymi wzrosła o 18 proc, a hybryd o 8 proc.

Czytaj więcej

Jaki napęd wybrać dla firmy? Analiza kosztów zakupu i użytkowania

Najczęściej oferowanych do sprzedaży dieslem w ubiegłym miesiącu był 15-letni Volkswagen Passat z przebiegiem 270 tys. km i ceną 15 tys. zł. Na drugim miejscu znalazło się Audi A4 w wieku 14,5 lat z przebiegiem 262,4 tys. km i ceną 22,9 tys. zł, a podium popularności zamknęło ponad 13-letnie BMW 5 za średnio 34,5 tys. zł z przebiegiem 264 tys. km. Spadek popularności diesli potwierdzają dane dotyczące prywatnego importu używanych samochodów do Polski. Według Instytutu Samar, w marcu ich udział wyniósł 40,3 proc., natomiast trend 12-miesięczny skurczył się do poziomu 41,9 proc. i był najniższy od marca 2018 r. Za to średni wiek był wyższy niż samochodów benzynowych: w przypadku tych ostatnich wynosił 13 lat i 4 miesiące, tymczasem diesle liczyły średnio 11 lat i 6 miesięcy.

Również na rynku samochodów nowych silniki wysokoprężne wyraźnie odchodzą w przeszłość. Według europejskiego stowarzyszenia producentów pojazdów ACEA, w całym 2021 r. ich udział w unijnym rynku samochodów osobowych wyniósł tylko 19,6 proc. i był taki sam jak aut z klasycznym napędem hybrydowym. Samochody benzynowe miały w ub. roku 40 proc. rynku. Jeszcze większy spadek popularności diesli pokazały ostatnie miesiące ubiegłego roku: w czwartym kwartale ich rynkowy udział skurczył się do zaledwie 16,5 proc. po dramatycznym, przeszło 50-procentowym spadku sprzedaży r/r.

Czytaj więcej

Największy wzrost cen aut używanych jest na Śląsku. Najstarsze auta w lubelskim
Za ile jeździć
Pierwsze miasto w USA zaczyna pobierać opłatą za wjazd samochodem. Tanio nie jest
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Za ile jeździć
Takich rabatów Toyota jeszcze nie miała. Gigantyczny upust plus bony na paliwo
Materiał Promocyjny
Zaawansowane rozwiązania Shell API – jak ułatwiają zarządzanie kartami paliwowymi?
Za ile jeździć
Auta serwisowanie w ASO droższe o minimum 10 proc. na rynku wtórnym
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Za ile jeździć
Nowe opłaty dla ciężarówek mogą zrujnować biznes w Polsce. Niemcy już je mają