Komisja Europejska pracuje nad rozwiązaniami, które mają wzmocnić lokalną produkcję w kluczowych sektorach przemysłu – w tym w motoryzacji. Gra toczy się o wysoką stawkę: według szacunków organizacji branżowych do 2030 r. Europa może stracić nawet 350 tys. miejsc pracy w sektorze automotive. Producenci części przekonują, że bez wprowadzenia minimalnego udziału europejskich komponentów w samochodach kontynent może stracić nie tylko same fabryki, ale też wiedzę, doświadczenie i zaplecze technologiczne budowane przez dziesięciolecia.
Przygotowywany przez Komisję dokument Industrial Accelerator Act ma być odpowiedzią na pogarszającą się konkurencyjność europejskiego przemysłu. Branża zmaga się ze spadkiem popytu, wysokimi kosztami energii i rosnącą presją cenową ze strony producentów spoza UE. Jednym z rozważanych mechanizmów jest właśnie wprowadzenie minimalnego udziału komponentów wytwarzanych lokalnie w projektach finansowanych ze środków publicznych. Regulacje miałyby objąć sektory uznane za strategiczne, w tym produkcję baterii, energetykę odnawialną, technologie jądrowe oraz motoryzację.
Czytaj więcej
Już wiadomo, że w Jaworznie powstanie hub produkcyjno-rozwojowy, a za kilka tygodni dowiemy się,...
Dlaczego 75 proc. ma znaczenie
Środowisko producentów części postuluje, by w przypadku samochodów określanych jako „made in UE” wprowadzić próg co najmniej 75 proc. komponentów wyprodukowanych w krajach Unii. Jak powiedział PAP prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych oraz członek zarządu CLEPA Tomasz Bęben, „przemysł motoryzacyjny to nie tylko koncerny samochodowe, ale przede wszystkim przedsiębiorstwa produkujące części i komponenty, ponieważ odpowiadają one za ok. 75 proc. ostatecznej wartości samochodu. Dlatego w ocenie sektora to kryterium minimalnej wartości jest całkowicie zasadne”.
Z perspektywy łańcucha wartości to właśnie dostawcy odpowiadają za to, co w pojeździe najważniejsze. Produkują elementy układów hamulcowych, kierowniczych, zawieszenia, chłodzenia czy zaawansowane systemy bezpieczeństwa. Koncerny samochodowe koncentrują się przede wszystkim na konstrukcji nadwozia i podwozia, integracji systemów oraz finalnym montażu. „Skupienie się wyłącznie na finalnym montażu nie zapewnia realnej wartości dodanej, miejsc pracy, badań i transferu technologii” – podkreślił Bęben w rozmowie z PAP.