Bentley zaczyna się zmieniać. Za wszystkimi wspaniałymi samochodami stoją ludzie z wielką pasją. Tylko dzięki wiedzy, wyczuciu i zamiłowaniu do emocji za kierownicą mogą powstawać najlepsze samochody świata. W Warszawie pokazano pierwszego Bentleya Continental GT z napędem na tylne koła. A dokładniej jest to Bentley Supersports. Choć technicznie bazuje na modelu Continental GT, nie odnosi się do niego w oznaczeniu. Za pomysłem wprowadzenia do oferty w 2026 r. modelu Bentleya z napędem na tylne koła z pewnością stoi Frank Walliser, który jest aktualnie prezesem i dyrektorem generalnym Bentley Motors.
Bentley Supersports
Frank Walliser i sportowe DNA z Zuffenhausen
Frank-Steffen Walliser to człowiek, który trafił do Bentleya z Porsche. Miał okazję tworzyć najwspanialsze modele Porsche ostatnich lat. Jak mało kto w branży czuje samochody sportowe. Pochodzi ze Stuttgartu. Zainteresowanie inżynierią przejawiał już od najmłodszych lat. Studiował inżynierię mechaniczną, specjalizując się w silnikach spalinowych oraz zarządzaniu technologią, co dało mu solidne podstawy teoretyczne. Karierę zawodową rozpoczął w Porsche w 1995 r., gdzie przez niemal trzy dekady budował swoją pozycję, pokazując konsekwencję i kompetencje. W Porsche odpowiadał za kilka kluczowych projektów. W 2010 r. został głównym kierownikiem projektu supersamochodu Porsche 918 Spyder, modelu kojarzonego z innowacyjnością i osiągami. Od 2014 r. nadzorował także programy motorsportowe oraz drogowe wersje modeli GT. Pod jego kierownictwem Porsche odnosiło liczne sukcesy, w tym zwycięstwa w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w kategorii GTE oraz w 24-godzinnym wyścigu na Nürburgringu.
W 2024 roku Frank-Steffen Walliser został mianowany prezesem i dyrektorem generalnym Bentley Motors.
W 2019 r. objął zarządzanie liniami modelowymi 911 i 718, umacniając swoją pozycję w obszarze rozwoju samochodów sportowych. Od 2022 r. odpowiadał za całościowy rozwój pojazdów, koncentrując się na architekturze i charakterystyce aut, co potwierdziło jego szerokie kompetencje w dziedzinie inżynierii motoryzacyjnej. By dopełnić obrazu Wallisera, wystarczy wspomnieć, że po pracy w wolnym czasie reperuje w garażu swój klasyczny motocykl.