Wysoka, przeszklona przestrzeń, w której nawet w szary, lutowy dzień, jest jasno. Łyk aromatycznej, ciepłej kawy sprawia, że wiosna wydaje się przybliżać. Ciepłe kolory i naturalne materiały budują domowy klimat. Po zajęciu miejsca na miękkiej kanapie wcale nie mam ochoty wstawać. To uczucie szybko jednak ustępuje ciekawości - czekają tu na mnie dwa wyjątkowo interesujące samochody.
Tak prezentuje się showroom EXLANTIX Dynamica w Warszawie - pierwszy butikowy salon marki z segmentu premium, należącej do chińskiego koncernu CHERY. Zlokalizowany w samym sercu miasta, pośród biur, restauracji i sklepów z modnymi ubraniami, naturalnie wpisuje się w rytm codziennego życia. Dzięki temu można na chwilę wyskoczyć, by obejrzeć swój potencjalny, kolejny samochód choćby w przerwie na lunch. Bez konieczności planowania całego dnia i bez wyprawy na przedmieścia. W środku czuć przyjemną, kameralną atmosferę. Można poczuć się niemal domowo zupełnie inaczej niż w klasycznym salonie samochodowym. Jednocześnie showroom na Żelaznej pozostaje „klasycznym salonem” w najlepszym tego słowa znaczeniu, jeśli chodzi o to, co oferuje. Można tu nie tylko obejrzeć samochody i porozmawiać z doradcą, ale także otrzymać kompletną ofertę na auto i finansowanie, umówić się na jazdę próbną, a w efekcie kupić EXLANTIX-a, odebrać go na miejscu i odjechać nim prosto do domu. Przy pysznej kawie porozmawiałem z handlowcami. Jest ich tu aż trzech - jak na tak niewielki obiekt, to sporo. Nie bez powodu: zamysł jest taki, że nie ma tu mowy o „taśmowej” obsłudze klienta. Każdy może liczyć na indywidualne podejście i wiele poświęconego czasu. Jeśli ktoś chce pojechać autem testowym przymierzyć je do garażu: żaden problem. Podobnie jak wyprawa na ulubione trasy czy dłuższe użyczenie samochodu - to również nie stanowi tu wyzwania.
Jakie samochody można zobaczyć przy Żelaznej? EXLANTIXwchodzi do Polski z dwoma modelami - dużym SUV-em EXLANTIX ET oraz sportowo stylizowaną limuzyną EXLANTIX ES. Obydwa modele zbudowano na tej samej platformie E0 i oferowane są w jednej, w pełni wyposażonej wersji. Wspólnym mianownikiem jest napęd na cztery koła realizowany przez dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 480 KM oraz akumulator trakcyjny o pojemności aż 100 kWh. Zastosowanie architektury 800-woltowej pozwala na ładowanie prądem stałym z mocą do 290 kW, co w praktyce oznacza uzupełnienie energii od 30 do 80 procent w około 15 minut. Jeśli ktoś obawia się, że w trasie trzeba będzie tracić na ładowanie zbyt dużo czasu… te liczby działają wyjątkowo uspokajająco.
SUV ET mierzy niemal pięć metrów długości i oferuje 525 km zasięgu według WLTP, przyspieszając do 100 km/h w 4,8 sekundy. Limuzyna ES jest nieco krótsza, ale bardziej aerodynamiczna i w sprzyjających warunkach pozwala przejechać 600 km na jednym ładowaniu. Do setki rozpędza się w 4,2 sekundy. To iście sportowe osiągi. W obu modelach zastosowano pneumatyczne zawieszenie z adaptacyjnymi amortyzatorami, rozbudowany pakiet systemów wsparcia kierowcy oraz kompleksowe rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa, potwierdzone pięciogwiazdkową oceną Euro NCAP.
Jakość materiałów to jedno - od skóry Nappa po Alcantarę - ale równie duże wrażenie robi technologia. Centralny ekran o przekątnej 15,6 cala i rozdzielczości 2,5K współpracuje z 21-calowym wyświetlaczem przeziernym, a system audio z 23 głośnikami i Dolby Atmos 3D potrafi zamienić wnętrze w prywatną salę koncertową. Do tego dochodzą trzystrefowa klimatyzacja, rozbudowane funkcje masażu foteli, jonizacja powietrza oraz nastrojowe oświetlenie z możliwością wyboru jednego z 256 kolorów. To nie są elementy z długiej listy opcji za dopłatą - tu wszystko jest standardem.
Spójność propozycji EXLANTIX-a nie kończy się na samym samochodzie. Równie ważne są jasne zasady finansowania i długoterminowe poczucie bezpieczeństwa, które towarzyszy decyzji zakupowej. Marka od początku stawia na transparentną komunikację - bez drobnego druku, gwiazdek i niejednoznacznych zapisów.
W przypadku limuzyny EXLANTIX ES cena wynosi 329 900 zł, a miesięczna rata leasingu netto może zaczynać się od 2 499 zł. Większy SUV EXLANTIX ET kosztuje 349 900 zł, z leasingiem od 2 599 zł netto miesięcznie. Oferta została przygotowana we współpracy z doświadczonym partnerem finansowym i jest dostępna zarówno dla klientów biznesowych, jak i indywidualnych, również w formule leasingu konsumenckiego.
Istotnym elementem całości jest rozszerzona ochrona gwarancyjna. EXLANTIX obejmuje pojazd siedmioletnią gwarancją lub limitem 150 tys. kilometrów, a baterię i układ elektryczny - ośmioletnią ochroną do 160 tys. kilometrów. To nie tylko potwierdzenie jakości produktu, ale też czytelny sygnał długofalowego zaangażowania marki na polskim rynku. Dla użytkownika oznacza to spokój i przewidywalność kosztów w dłuższej perspektywie.
Dla pierwszych klientów, składających zamówienie do 30 kwietnia 2026 roku, przygotowano dodatkowy benefit w postaci pakietu ubezpieczenia OC/AC na 12 miesięcy w symbolicznej cenie 1 zł. Obejmuje on ochronę autocasco oraz rozszerzony assistance, w tym holowanie do najbliższego autoryzowanego serwisu EXLANTIX na terenie całej Polski.
Szczegółowe symulacje, kalkulatory oraz pełne zestawienie warunków dostępne są w showroomie EXLANTIX Dynamica przy ul. Żelaznej 24 w Warszawie, a także na oficjalnej stronie marki.
W showroomie przy Żelaznej całe doświadczenie nie zaczyna się od prezentacji slajdów czy omawiania promocjiale od zadawania pytań. O styl życia, sposób użytkowania samochodu i o to, jaką rolę ma on pełnić na co dzień. Czy lepiej sprawdzi się praktyczny, a przy tym dzielny także poza asfaltem SUV, czy raczej dynamiczny, niski i stworzony z myślą o autostradach sedan? Doradca spokojnie i przystępnie tłumaczy różnice między architekturą 400 i 800 V, wyjaśnia realne scenariusze ładowania w trasie i w mieście, mówi o kosztach eksploatacji oraz o warunkach gwarancji,. Jeśli ktoś nie jest jeszcze gotowy na przesiadkę na elektromobilność, już w przyszłym roku EXLANTIX zaoferuje także wersje hybrydowe plug-in.
Rozmowa jest rzeczowa i konkretna, a przy tym przebiega w wyjątkowo przyjemnej atmosferze. Czuję się wysłuchany - i mam poczucie, że ktoś naprawdę chce mi pomóc, bym jeździł autem, które realnie odpowiada moim potrzebom i z którego będę po prostu zadowolony.
Samochodu nie powinno się jednak wybierać wyłącznie na podstawie - nawet najlepszej - rozmowy. Kluczowa jest jazda, więc po chwili siedziałem już w testowym ET (do wyboru jest również ES). Jak było? Bardzo przyjemnie. 480 KM w połączeniu z natychmiastową reakcją silników elektrycznych daje poczucie swobody, ale to nie osiągi okazują się najważniejsze. Kluczowe są wyciszenie kabiny, praca zawieszenia i ogólna kultura jazdy. Jazda mnie zrelaksowała - a przy okazji pozwoliła docenić jakość wykończenia wnętrza. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy marka z Chin może nazywać się „premium”, przejażdżka EXLANTIX-em powinna je skutecznie rozwiać.
Warto też zauważyć, że EXLANTIX planuje dalszy rozwój sieci dealerskiej - obok Warszawy już wkrótce pojawią się salony w innych, największych miastach Polski. Każdy z nich tworzony będzie według tej samej filozofii: wnikliwego zrozumienia klienta, jego potrzeb oraz poświęcenia mu czasu - bez pośpiechu.
W segmencie premium decyzja rzadko zapada wyłącznie na podstawie tabel danych technicznych - i niemal nigdy tylko na podstawie cenników. Ostateczny werdykt jest wypadkową doświadczenia: tego, jak klient został przyjęty, czy czuł się wysłuchany i czy samochód rzeczywiście odpowiada na jego potrzeby. Nowoczesny luksus to dziś nie tylko technologia i osiągi, ale proces i relacja. Na koniec dnia najważniejsze jest to, czy czujemy się dobrze i w salonie, i w samochodzie. W tym wypadku zdecydowanie tak jest.
Materiał Promocyjny