Produkcja sprzedana zwiększyła się w porównaniu z poprzednim rokiem o prawie 15 proc. Wciąż większość przychodów branży zapewniają producenci części i akcesoriów, które w ubiegłym roku sprzedały produkty warte 122 mld zł. To o prawie jedną dziesiątą więcej niż rok wcześniej. Jednak znacznie wyższy wzrost miał miejsce w przypadku produkcji silników: 97,5 mld zł produkcji sprzedanej to w ujęciu rocznym poprawa wyniku o jedną czwartą. Zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym zwiększyło się o niespełna 3 proc. do poziomu 2,2 tys. osób. Jednak trend wzrostowy okazał się nierównomierny. Jeśli po pierwszym kwartale 2023 r. przeciętne zatrudnienie było wyższe od tego na koniec 2022 r. o 3,8 tys., to później wzrost znacząco wyhamował. - W drugim kwartale przeciętne zatrudnienie wzrosło o 0,6 tys., a w trzeci i czwartym kwartale po 0,5 tys. – informuje Rafał Orłowski, partner w AutomotiveSuppliers.pl. Jak podkreśla, aktualny poziom zatrudnienia jest jeszcze daleki od rekordowych ponad 210 tys. osiągniętych w 2019 roku.
Czytaj więcej
Unia Europejskiej chce zmian dla kierowców i zaostrzenia przepisów. Nowe zasady obejmą kierowców z niewielkim stażem za kierownicą oraz seniorów. Z...
W ubiegłym roku wartość eksportu polskiej motoryzacji po raz pierwszy w historii przekroczyła poziom 50 mld euro, sięgając 50,3 mld euro. - We wszystkich miesiącach ubiegłego roku, za wyjątkiem września, dynamika eksportu była dwucyfrowa - zaznacza Orłowski. Dzięki temu całoroczna wartość eksportu branży była o ponad jedną czwartą wyższa niż rok wcześniej. Wzrost nastąpił w 12. z 14. analizowanych grupach produktów motoryzacyjnych (obie grupy, gdzie eksport zmalał, związane są ze sprzedażą opon. Niezmiennie od lat najważniejszym motoryzacyjnym partnerem pozostają Niemcy (kierowanych na ten rynek jest 35,9 proc. całego eksportu branży). Sprzedaż do naszego zachodniego sąsiada była w 2023 r. o 28,1 proc. wyższa niż w 2022 r. Na kolejnych miejscach znalazły się: Francja (8,9 proc. całości eksportu, wzrost o 42,7 proc.), Czechy (7 proc., wzrost o 33,9 proc.) oraz Włochy (6,2 proc., 31,6 proc.).
Eksport aut osobowych i dostawczych wyraźnie przyspieszył
Ubiegły rok okazał się kolejnym okresem wzrostu sprzedaży akumulatorów litowo-jonowych, których za granicę wyekspediowaliśmy za 11 mld euro, o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Jednak dynamika eksportu tego segmentu topnieje: największe spadki w październiku i listopadzie ubiegłego roku wyniosły odpowiednio -24,1 proc. oraz -40,2 proc. Zwiększył się również eksport samochodów osobowych i lekkich dostawczych – o 30 proc. do wartości 7,1 mld euro. To przede wszystkim efekt przyspieszenia produkcji w fabryce Stellantis w Tychach. Z drugiej strony, miały też miejsce zdarzenia negatywne: produkcję autobusów zakończyły fabryki Volvo Buses we Wrocławiu oraz Scania w Słupsku, która teraz ograniczyła się do budowy autobusowych podwozi. Zatrudnienie zmniejszyła natomiast fabryka MAN w Starachowicach.
Czytaj więcej
Rolls-Royce zaprezentował pierwszego produkowanego seryjnie elektryka. Nabywcy Spectre szybko zapomną o tym, że kupili auto na prąd.
Pomimo dobrych ubiegłorocznych wyników, prognozy na rok obecny nie są dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego korzystne. W całej motoryzacji spodziewane jest spowolnienie, czego wyrazem są ogłoszone w ostatnim czasie znaczące cięcia zatrudnienia przez globalnych dostawców jak Continental, Bosch, Forvia czy Autoliv, które będą przeprowadzane w tym i w kolejnych latach, a z którymi współpracują producenci także w Polsce. AutomotiveSuppliers.pl spodziewa się, że po raz pierwszy od kilku lat wyniki produkcji sprzedanej jak i eksportu za rok 2024 mogą okazać się niższe w porównaniu z rokiem poprzednim. - Łączne zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym również może spaść, choć pojawią się nowe miejsca pracy w powstających zakładach związanych z elektromobilnością – komentuje AutomotiveSuppliers.pl
Czytaj więcej
Niedługo droga S3 pomiędzy Bolkowem a Kamienną Górą powinna zostać otwarta. 16 kilometrowy odcinek w województwie dolnośląskim będzie przebiegać pr...