Prawie dwie trzecie (63,1 proc.) przywożonych z zagranicy samochodów ma więcej niż 10 lat, natomiast zaledwie 8 proc. jest tych, które nie przekroczyły jeszcze 4 lat. Dlatego większość kupujących używane samochody płaci wysokie składki za ubezpieczenie OC. Eksperci CUK Ubezpieczenia, którzy porównali stawki za polisy dla aut na rynku wtórnym podkreślają, że o ich wysokości decydują nie tylko czynniki związane z kierowcą, jego doświadczeniem, miejscem zamieszkania, czy historią szkód. – Równie ważna jest marka pojazdu, jego stan techniczny, rodzaj silnika oraz wiek. Dlatego statystycznie najwięcej za ubezpieczenie OC zapłacą właściciele aut, których wiek mieści się w przedziale 11 – 20 lat, a więc tych, które są obecnie najchętniej sprowadzane do kraju – mówi Karolina Ławicka z CUK Ubezpieczenia.

Obecnie średnia wieku przywożonego do kraju samochodu osobowego z drugiej ręki wynosi 12 lat i 6 miesięcy, przy czym dla samochodów z silnikiem benzynowym jest jeszcze wyższa i sięga 13 lat i 8 miesięcy. Z danych CUK wynika, że w kwietniu 2022 r. właściciele 12 letniego auta zapłacili za polisę OC średnio 520 zł, co jednak było kwotą o 4 proc. niższą niż rok wcześniej. W przypadku samochodu siedmioletniego stawka OC wyniosła średnio 533 zł, a dla czteroletniego - 537 zł. Ponad połowa używanych samochodów osobowych sprowadzanych do Polski pochodzi z Niemiec. Według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, najchętniej sprowadzanymi przez Polaków markami są w tym roku Volkswagen, Opel oraz Ford. Od stycznia zarejestrowano blisko 71 tys. aut tych marek, pochodzących z prywatnego importu.

Czytaj więcej

Auta zdrożały o 24 proc. Ceny samochodów rosną szybciej niż inflacja

Posiadacze używanych Fordów płacili w kwietniu najwyższą stawkę za OC. CUK podaje, że składka wyniosła w przypadku tej marki średnio 537 zł (559 zł rok wcześniej). Nieznacznie niższy okazał się koszt obowiązkowego ubezpieczenia volkswagenów - średnio 530 zł (-3,2 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem), a dla posiadaczy Opli średni koszt OC wyniósł ok. 518 zł (-3,5 proc.). W przypadku najchętniej sprowadzanego od początku 2022 roku modelu - Audi A4 - ubezpieczenie wyniosło 566 zł, w porównaniu do 582 zł w ubiegłym roku.

Ten spadek średniej ceny jest o tyle zaskakujący, że samochody na rynku wtórnym szybko drożeją – na przestrzeni roku może to być 20 proc., a nawet więcej. - Teoretycznie wzrost cen samochodów powinien przełożyć się na wyższe koszty ubezpieczeń, jednak na razie tak nie jest – podkreśla Ławicka. Także składki za Autocasco mogą okazać się znacznie niższe od inflacji. W ubiegłym miesiącu najwięcej za AC płacili właściciele używanych volkswagenów – średnio 805 zł. W przypadku posiadaczy fordów było to 775 zł, a w przypadku właścicieli opli - 659 zł. Dla tych ostatnich AC kosztuje tyle samo co przed rokiem, a dla pojazdów VW i Ford jest droższe odpowiednio o 4 i 4,6 proc. W tym porównaniu gorzej wypada najpopularniejszy sprowadzany model: jeśli statystycznie OC dla Audi A4 staniało, to AC podrożało o 13 proc. do średnio 1200 zł. Według CUK Ubezpieczenia, obecnie średni koszt polisy OC jest o 3 proc. niższy niż przed rokiem. Z kolei Autocasco podrożało z kolei o niespełna 3 proc. - Oznacza to, że wzrost cen na tym ryzyku jest niższy od poziomu inflacji. Stan ten nie będzie jednak trwał w nieskończoność i podwyżki cen staną się z czasem nieuniknione – podsumowuje Ławicka.

Czytaj więcej

Dużo droższe używane diesle, coraz mniejszy wybór