fot. Toru Hanai/Bloomberg

Szefowie trzech firm samochodowych ogłosili we wtorek, 12 marca w centrali Nissana w Jokohamie powołanie nowej rady operacyjnej sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi. Ma ona zapewnić każdemu partnerowi równą pozycję. Zamyka to okres wszechwładnych rządów Carlosa Ghosna.

Aby zapobiegać kumulowaniu stanowisk i zakresu uprawnień w rękach jednej osoby, co było bardzo krytykowane przez Nissana postanowiono, że przewodniczący rady administracyjnej Renaulta, Jean-Dominique Senard zostanie szefem nowej rady sojuszu, ale nie wejdzie do kierownictwa Nissana. Komunikat trzech firm wskazuje, że co prawda Senard jest naturalnym kandydatem na wiceprezydenta Nissana, ale sam Francuz wyjaśnił na wspólnej konferencji prasowej, że nie miał zamiaru obejmować stanowiska w tej firmie. – Nowa rada sojuszu będzie jedynym organem nadzorującym jego działalność, zastępując istniejące spółki Renault Nissan BV i Nissan Mitsubishi BV – stwierdza komunikat. – Będzie zatem symbolem nowego otwarcia sojuszu.

Nowe otwarcie sojuszu: (od lewej) Thierry Bollore, szef Grupy Renault, Jean-Dominique Senard, prezes Renault SA, Hiroto Saikawa, szef Nissana oraz Osamu Masuko, szef Mitsubishi po konferencji prasowej w Jokohamie / fot. Toru Hanai/Bloomberg

W radzie znajdą się prezesi: Thierry Bolloré z Renaulta, Hiroto Saikawa z Nissana i Osamu Masuko z Mitsubishi. Będą się oni spotykać co miesiąc w Paryżu lub w Tokio, a decyzje operacyjne mają zapadać na zasadzie konsensu. Zadowolony Hiroto Saikawa uznał, że nowa struktura oznacza prawdziwe partnerstwo na zasadzie równości.

Carlos Ghosn nie ma już żadnego wpływu na to, co dzieje się w sojuszu / fot. Takaaki Iwabu/Bloomberg

W posiedzeniu kierownictwa sojuszu chciał wziąć udział Carlos Ghosn, ale sąd rejonowy w Tokio nie zgodził się na opuszczenie przez niego stolicy Japonii. Trudno się więc dziwić, że były szef sojuszu nie zamierza starać się o zezwolenie na udział we WZA Nissana zaplanowanym 8 kwietnia. Jego obrońca Junichiro Hironaka poinformował przy tej okazji, że proces jego klienta może zacząć się jesienią. – Pan Ghosn chce mieć czas, aby zastanowić się, co powie – wyjaśnił prawnik.

CZYTAJ TAKŻE: Carlos Ghosn wymusi zmiany w japońskim sądownictwie?

Ale proces w Japonii to nie jedyny problem Ghosna. Jak poinformowała agencja AFP, prokuratura w Nanterre pod Paryżem wszczęła wstępne postępowanie wyjaśniające, jak były szef Renaulta sfinansował swoje wesele, zorganizowane w Wersalu w październiku 2016 r. Renault zgodził się przed weselem przekazać 2,3 mln euro na renowację pałacu wersalskiego w zamian za skredytowanie przez pałac swych usług w wysokości 25 proc. tej sumy, czyli 575 tys. euro. Pieniądze przeznaczono na wykorzystanie budynku Grand Trianon na imprezę weselną. Według informacji AFP Ghosn odniósł z tego tytułu osobistą korzyść w wysokości 50 tys. euro.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Luksemburg to pierwszy kraj na świecie z darmową komunikacją

Luksemburgu ma być pierwszym krajem na świecie, w którym ma być darmowy przejazd publiczną ...

Życie bez diesli jest możliwe, ale czy konieczne?

Najwięksi producenci samochodów bez przekonania mówią o rezygnacji z silników Diesla. Wyjątkami są Toyota, ...

Ford Fiesta ST: Bądź dobrej myśli, bo po co być złej

Mocna wersja Fiesty to tradycja sięgająca lat 70. i pierwszej generacji tego modelu. Teraz ...

Były prezes Volkswagena Martin Winterkorn

Dieselgate: były prezes Volkswagena ma kłopoty w USA

Amerykański departament sprawiedliwości chce, by były prezes koncernu Volkswagen odpowiedział za skandal związany z ...

Kross Trans Hybrid 5.0: Zupełnie inny świat

Chcesz się porządnie zmęczyć i spocić? Szukasz sposobu na przyrost mięśni łydki? Nie czytaj ...

Sergio Marchionne już nie jest szefem Fiata.

Fiat bez konkretów co do polskich fabryk

Prezes FCA Sergio Marchionne przedstawił w Balocco pod Turynem swój ostatni, pięcioletni plan dla ...