Budowa tunelu na trasie ekspresowej S7 pomiędzy Luboniem a Chabówką
Budowa tunelu na trasie ekspresowej S7 pomiędzy Luboniem a Chabówką
fot. GDDKiA

Tylko 486 km nowych dróg w 2019 r. Co prawda będzie to prawie rekord, bo lepszy był tylko 2012 r., rok pamiętnego zrywu przed Euro, ale plany były dużo bardziej ambitne.

Już na początku roku drogowcy tną plany włączenia do ruchu nowych odcinków szybkich tras. Jeszcze w 2018 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zakładała oddanie w 2019 r. ponad 520 km nowych dróg, głównie autostrad i dróg ekspresowych. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, w czwartek po południu dokonano jednak cięć. – Przy założeniu, że zima skończy się 15 marca i nie pojawią się nowe okoliczności wydłużające realizację inwestycji, zakładamy udostępnienie do końca 2019 r. 486 km nowych dróg – mówi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

grafika: Kamil Sknadaj

Na redukcję planów wpłynęły m.in. opóźnienia w wydawaniu przez wojewodów tzw. zezwoleń na realizację inwestycji drogowej ZRID (np. budowa drogi ekspresowej S5 na odcinkach Aleksandrowo–Dworzysko i Dworzysko–Nowe Marzy) czy trudne i niespodziewane warunki geologiczne (budowa obwodnicy Koszalina i Sianowa).

Zawinili wykonawcy

Ale największa część opóźnień została zawiniona przez samych wykonawców. Przykładem jest autostrada A1 na omijającym Częstochowę odcinku Rząsawa–Blachownia, budowana przez włoską firmę Salini. Początkowo termin zakończenia inwestycji ustalono na jesień 2018 r. Został jednak przesunięty na rok 2019, ale po słabym postępie robót widać, że tegoroczny termin włączenia go do ruchu jest mało realny. Ponieważ w tym roku uruchomione zostaną trzy kolejne odcinki A1 pomiędzy Częstochową a Katowicami (Blachownia–Zawodzie, Woźniki–Pyrzowice oraz Zawodzie–Woźniki), brak tego fragmentu obwodnicy mocno skomplikuje sytuację na nowej trasie.

Na mocno opóźnionej budowie trasy S5 między Poznaniem a Wronczynem pod koniec 2018 r. udostępniono do ruchu jedną jezdnię. Na koniec inwestycji trzeba jeszcze poczekać / fot. GDDKiA

Jak podaje GDDKiA, w 2019 r. planowane jest dokończenie 36 inwestycji. W I połowie roku do ruchu ma być włączone m.in. 9 km ekspresówki S51 wokół Olsztyna, 13-kilometrowa obwodnica Suwałk w ciągu drogi S61, fragment obwodnicy Skawiny, odcinek S8 od Radziejowic do Przeszkody oraz pierwsze 20 km trasy S6 od Goleniowa do Nowogardu. Na III kwartał zaplanowano uruchomienie wspomnianych trzech odcinków A1, fragmentu trasy S6 Płoty–Kiełpino, dwóch odcinków S17 Warszawa-Lublin o łącznej długości ponad 25 km oraz kawałków S3, S7 i S10, w tym 6 kilometrów zakopianki Skomielna Biała–Rabka-Zdrój i Rabka–Chabówka. Do tego dojdą trzy odcinki S5 pomiędzy Białymi Błotami i Szubinem oraz Aleksandrowem i Tryszczynem. Z kolei w IV kwartale ma być oddanych blisko 240 km, w tym odcinki S5, S6, S7, S11, S17 oraz DK 25, 46, 50 i 79 (obwodnica Góry Kalwarii).

CZYTAJ TAKŻE: Autostrady A2 i A4 dostaną po dodatkowym pasie

W wykazie inwestycji przewidzianych do zakończenia w roku 2019 znalazła się część zadań, których nie udało się zrealizować w roku 2018. To m.in. blisko 20-kilometrowy odcinek S5 Poznań–Wronczyn, po którym ruch na razie odbywa się po jednej jezdni, czy ok. 10 km odcinka S8 pomiędzy Paszkowem a Przeszkodą. Co prawda w końcu grudnia samochody pojechały już ciągiem głównym tej ostatniej ekspresówki, lecz jej budowa nie została całkowicie dokończona, a na trasie obowiązuje ograniczenie prędkości.

fot. GDDKiA

Mimo okrojenia planów łączna długość włączanych w 2019 r. do ruchu dróg ma być rekordowa od roku 2012, kiedy dopinano inwestycje na piłkarskie mistrzostwa Europy. Jak podaje GDDKiA, obecnie sieć szybkich tras w Polsce liczy 3730 km, w tym 1638 km autostrad oraz 2092 km dróg ekspresowych. W ubiegłym roku oddano 321 km, w tym 302 km ekspresówek oraz 19 km dróg krajowych.

Pomogą koszyki

Zarówno przy nowych, jak i finalizowanych inwestycjach problemem drogowców pozostaje wzrost kosztów. To może sprawić, że przetargi i budowy mogą się opóźniać, bo kosztorysy inwestorskie będą się rozmijały z realiami rynku. Sytuację mogą poprawić nowe propozycje w sprawie waloryzacji kontraktów przedstawione w czwartek w Ministerstwie Infrastruktury na spotkaniu Rady Ekspertów.

W 2018 r. oddano do ruchu 302 km tras ekspresowych / fot. GDDKiA

Waloryzacja kontraktów będzie comiesięczna, rozliczana na podstawie wykonanych robót. Jej maksymalna wysokość wyniesie do 5 proc. (a nie do 50 proc. jak błędnie podawało wcześniej Ministerstwo Infrastruktury) kontraktu, a będzie ona obliczana na podstawie wskaźników makroekonomicznych GUS. Te dane posłużą do stworzenia tzw. koszyków waloryzacyjnych, odrębnych dla kontraktów kolejowych i drogowych. Wśród wskaźników branych pod uwagę dla tworzenia „koszyków” znajdą się m.in. ceny produkcyjne paliwa, stali, kruszywa, średnie wynagrodzenia pracowników branży i inflacja. [G]

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Mercedes CLA Coupe: Dla młodych i wiernych

CLA jest w ofercie Mercedesa od 2013 roku. Teraz została przedstawiona druga generacja, która ...

Dziennikarz „Rzeczpospolitej” Wojciech Romański nie żyje

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że nasz przyjaciel, redakcyjny kolega i wieloletni dziennikarz "Rzeczpospolitej" zginął ...

Pierwszy na świecie wytatuowany samochód

Był już wytatuowany motocykl teraz przyszedł czas na samochód. Za sprawą artystki Claudi de ...

Zielony ład, czyli co dalej z motoryzacją?

Koniec 2019 roku zbiegł się z powołaniem nowej Komisji Europejskiej, która zapowiedziała energiczną realizację ...

Nowe Suzuki Jimny na rynku wtórnym droższe niż w salonie

Suzuki Jimny czwartej generacji to fenomen, który chyba przerósł oczekiwania producenta. Popyt na mikroterenówkę ...

Nissan Qashqai: Bestseller dopieszczony

Popularny crossover przeszedł ostatnio kurację odmładzającą. I bardzo dobrze mu to zrobiło. Po facelifcie ...