Jak podała branżowa firma analityczna AutomotiveSuppliers.pl, w pierwszym kwartale produkcja sprzedana aut, przyczep i naczep osiągnęła poziom 45 mld zł. To o 2 proc. mniej niż w tym samym czasie przed rokiem. Według Rafała Orłowskiego, partnera w AutomotiveSuppliers.pl, wynik byłby lepszy, gdyby nie skutki rosyjskiej inwazji na Ukrainę. - Przerwane zostały łańcuchy dostaw, co doprowadziło do ograniczenia produkcji samochodów i pojazdów ciężarowych – stwierdza Orłowski.

Nadal większość przychodów w przemyśle motoryzacyjnym należy do producentów części i komponentów, gdzie produkcja sprzedana wyniosła 26,4 mld zł i zmalała r/r o niecały 1 proc. Znacznie gorzej wypadła sprzedaż producentów pojazdów oraz silników, gdzie przychody zmalały o 6,9 proc. do niespełna 14,9 mld zł. Poprawiły się jedynie wyniki producentów przyczep. Zmalało także zatrudnienie w branży: na koniec pierwszego kwartału pracowało w niej 196,9 tys. osób, o 1,8 proc. (3,6 tys.) mniej niż rok wcześniej. W dodatku tylko w okresie styczeń – marzec 2022 r. liczba zatrudnionych skurczyła się o 2,9 tys. osób.

Czytaj więcej

Największy chiński producent pojazdów rusza na podbój świata

Niestabilna sytuacja w przemyśle motoryzacyjny trwa już kilkadziesiąt miesięcy i zatrudnienie maleje nieprzerwanie od drugiego kwartału 2021 r. - Duża zmienność zamówień, pomiędzy tzw. wywołaniami, a ich finalnie zrealizowanym poziomem powodują, że producenci stosują bufor w postaci pracowników tymczasowych – tłumaczy Orłowski. Choć na początku bieżącego roku eksport przemysłu motoryzacyjnego zapowiadał się obiecująco – rósł zarówno w styczniu jak i w lutym, to w samym marcu zagraniczna sprzedał stopniała aż o 16,2 proc. W rezultacie pierwszy kwartał w eksporcie przyniósł 8,29 mld euro, o 5,7 proc. mniej niż rok wcześniej.

Choć poprawiła się sprzedaż części i komponentów, mocno wyhamował eksport akumulatorów litowo-jonowych, nowej polskiej specjalności eksportowej. Ich wartość spadła r/r o 14,4 proc. do 1,42 mld euro. Najbardziej spadł eksport samochodów osobowych i dostawczych – o 28,7 proc. Ma to związek z marcowymi przestojami jakie miały miejsce w zakładach w Tychach, Poznaniu, Wrześni oraz z zakończeniem (pod koniec 2021 roku) produkcji aut osobowych w Gliwicach. Według AutomotiveSuppliers.pl, trudna sytuacja w polskim przemyśle motoryzacyjnym widoczna jest także w drugim kwartale. To efekt strat w europejskiej produkcji samochodów w kwietniu. Ponadto branża nadal boryka się z kryzysem chipów, co było bardzo widoczne pod koniec czerwca. AutomotiveSuppliers.pl prognozuje, że wyniki za I półrocze 2022 r. także będą gorsze od tych z roku 2021.

Czytaj więcej

Ford E-Transit: Nowa era prowadzenia biznesu