51 705 000 dolarów, czyli nieco ponad 209 219 000 złotych zapłacił pewien kolekcjoner za Ferrari 330 LM / 250 GTO Scaglietti z 1962 roku. Samochód, wylicytowany na aukcji RM Sotheby’s w Nowym Jorku, stał się w ten sposób najdroższym Ferrari w historii, przebijając 250 GTO z innym nadwoziem wylicytowane kilka lat wcześniej za 3,3 miliona dolarów mniej. Czy to także najdroższy samochód świata? Tutaj pięknemu, czerwonemu, włoskiemu modelowi trochę zabrakło. 330 LM / 250 GTO zajmuje obecnie drugie miejsce na zaszczytnej liście najbardziej kosztownych aut w dziejach, przegrywając z Mercedesem 300 SLR Coupe, który zmienił właściciela za 143 miliony dolarów. Za to cena Ferrari z Nowego Jorku zaskoczyła specjalistów… ale nie w tę stronę, w którą można by się tego spodziewać. Według wcześniejszych szacunków, 330 LM / 250 GTO miało sprzedać się za 60 milionów dolarów. Ostatecznie wylicytowano je za 47, a 51,7 mln to kwota z uwzględnieniem opłat aukcyjnych.
Ferrari 330 LM / 250 GTO Scaglietti
Czytaj więcej
Aston Martin DB12 otwiera nowy rozdział w historii brytyjskiej marki. Silnik V8 zamiast V12, zupełnie nowe wnętrze, klasyczna linia nadwozia powinn...
Oficjalnie to najdroższe sprzedane Ferrari
Warto dodać, że wszystkie te dane obejmują samochody sprzedane na aukcjach lub w inny, „oficjalny” sposób. Jeśli kiedyś w historii doszło do transakcji na większą sumę, ale prywatnie, z pominięciem domu aukcyjnego, wspominane rekordy mogą być nieaktualne. Mówi się, że kilka lat temu pewne Ferrari 250 GTO 4153GT miało zmienić właściciela za 70 milionów dolarów – ale takiej informacji nie da się oficjalnie potwierdzić.
Ferrari 330 LM / 250 GTO Scaglietti
Co sprawia, że „nowojorskie” Ferrari 330 LM / 250 GTO o numerze nadwozia 3765 osiągnęło aż tak wysoką cenę? To egzemplarz, który należał do fabrycznego zespołu wyścigowego Ferrari. Zamiast 3-litrowego V12, jak w pozostałych 250 GTO, zamontowano w nim większą o litr jednostkę. Samochód startował m.in. w 1000-kilometrowym wyścigu na Nurburgringu, gdzie zajął pierwsze miejsce w swojej klasie, a także w 24-godzinnym Le Mans, choć już z innym silnikiem. Po karierze sportowej, 250 GTO „na emeryturze” było w rękach m.in. prezesa Ferrari Club of America, a także zdobyło liczne nagrody podczas zlotów i konkursów elegancji. Cena zapłacona za ten egzemplarz może się wydawać abstrakcyjna… ale kolekcjonowanie najdroższych aut to sport, którym zajmują się ci, którzy potrafią liczyć i inwestować. Można założyć, że to nie koniec rekordów – zarówno jeśli chodzi o ten egzemplarz, jak i klasyczne Ferrari w ogóle.
Ferrari 330 LM / 250 GTO Scaglietti
Czytaj więcej
Wyprodukowane w jednym egzemplarzu Ferrari KC23 posiada wyczynowy silnik, ruchome panele boczne oraz ciekły metal w lakierze.