Amerykańska agencja bezpieczeństwa ruchu drogowego NHTSA przygotowała propozycję zmian w federalnym standardzie oświetlenia pojazdów FMVSS 108. Chce dostosować go do samochodów wyposażonych w zautomatyzowane systemy jazdy, w tym aut bez kierownicy i pedałów. Jednym z elementów projektu są turkusowe światła sygnalizacyjne.

Mercedes EQS

Mercedes EQS

Foto: Materiały prasowe

Lampy miałyby świecić światłem ciągłym, gdy pojazd prowadzi system, a człowiek nie musi obserwować drogi. Gasłyby, gdy ponownie wymagany byłby nadzór kierowcy. Dla innych uczestników ruchu byłby to prosty komunikat: w tej chwili prowadzi komputer.

Czytaj więcej

Porsche po refleksji wraca na właściwą drogę. Jaka to ulga

Producenci sami decydowaliby, czy zamontować takie oświetlenie. Projekt określa natomiast jego kolor oraz zasady rozmieszczenia, działania i widoczności. Chodzi o to, by turkus oznaczał to samo niezależnie od marki samochodu. Sam brak tych lamp nie stanowiłby naruszenia proponowanych wymagań dotyczących oświetlenia.

Przepisy pozostają na etapie projektu. NHTSA przewidziała 30 dni na zgłaszanie uwag od publikacji zawiadomienia w amerykańskim Rejestrze Federalnym. Dopiero po konsultacjach rozstrzygnie się, jaki kształt przyjmą ostateczne regulacje.

Mercedes EQS

Mercedes EQS

Foto: Materiały prasowe

Turkus ma już za sobą pierwsze drogowe próby. W grudniu 2023 r. Mercedes-Benz uzyskał zgody na wykorzystanie takich świateł w Kalifornii i Nevadzie. W Kalifornii zezwolenie dotyczyło testów, a w Nevadzie objęło seryjne modele EQS i Klasy S z systemem Drive Pilot od roku modelowego 2026. System ten pozwala w określonych warunkach oddać prowadzenie samochodowi, ale kierowca musi być gotowy do przejęcia sterowania na żądanie. Turkus nie oznacza więc automatycznie, że za kierownicą nikogo nie ma.

Czytaj więcej

mObywatel szykuje ułatwienie dla kierowców. Poczta Polska ma przysłać tablice rejestracyjne