Historia La Cinquecento zaczęła się od zamiaru przywrócenia rodzinnego samochodu na drogi. Max Kindersley chciał uruchomić Fiata 500, który przez ćwierć wieku pozostawał w stodole. Z czasem plan renowacji rozrósł się do pomysłu na własną interpretację włoskiego klasyka. Tak powstało brytyjskie studio projektowe i inżynieryjne, a w tej samej stodole rozpoczęła się budowa pierwszego prototypu.
Założenie było proste: zachować niewielkie rozmiary, lekkość i charakter pięćsetki, a jednocześnie poprawić jej osiągi, prowadzenie i przydatność w codziennej jeździe. Łatwo to zadeklarować, trudniej zrobić — zwłaszcza gdy największą zaletą oryginału jest właśnie jego prostota.
Czytaj więcej
Fani klasycznych kabrioletów Porsche mają powód do ekscytacji. Singer Vehicle Design zaprezentował własną interpretację 911 Cabriolet generacji 964...
Uaktualnianie zabytkowych samochodów to coraz popularniejszy trend, który zapoczątkował kalifornijski Singer, z niezwykłą klasą modyfikujący Porsche 911. Pozwala uwolnić klasyczny samochód od wad związanych z wiekiem, a przy tym zachować jego niepowtarzalny styl.
La Cinquecento Fiat 500
Dwa cylindry, cztery świece
Bazą prototypu jest Fiat 500 z lat 70. Do napędu wykorzystano zmodyfikowany, dwucylindrowy silnik pochodzący z Fiata 126. Jednostka otrzymała układ zapłonowy z dwiema świecami na cylinder. Pokrewieństwo z polskim „maluchem” jest więc bliskie, choć zakres zmian wykracza daleko poza przekładkę silnika.
Zawieszenie oraz układy hamulcowy, kierowniczy, chłodzenia i elektryczny opracowano specjalnie do tego projektu lub gruntownie zmodyfikowano. Konstruktorzy skupiają się na reakcji na gaz, charakterystyce momentu obrotowego i przyjemności z prowadzenia. Rekordy mocy i prędkości maksymalnej nie są tu priorytetem.
Kindersley podkreśla, że chciał zachować to, za co lubi oryginalnego Fiata: prostotę, lekkość i zdolność wywoływania uśmiechu. Samochód ma być szybszy i bardziej precyzyjny w prowadzeniu, ale nadal dawać kierowcy frajdę na sposób znany z klasycznej pięćsetki.
La Cinquecento Fiat 500
Włoski garnitur, sportowe dodatki
Nad wyglądem nadwozia La Cinquecento pracowało z mediolańskim studiem BorromeodeSilva. Poszerzone nadkola, nakładki progowe i dodatkowe oświetlenie inspirowane rajdami nadają autu bardziej zadziorny charakter. Pięćsetka wygląda, jakby po latach spędzonych w stodole zapisała się na siłownię — choć wciąż bez trudu można rozpoznać jej znajome kształty.
Na razie studio prezentuje prototyp. W planach jest limitowana seria indywidualnie numerowanych egzemplarzy, których szczegóły mają być ustalane z przyszłymi właścicielami. Zainteresowani mogą już zgłaszać się do firmy. Cen, wielkości serii i ostatecznych parametrów technicznych w przedstawionym materiale nie podano.
Czytaj więcej
Wyjątkowe samochody, gwiazdy, słynni kierowcy, niezwykłe atrakcje – Goodwood Festival of Speed w Wielkiej Brytanii to święto motoryzacji, ale też u...