Porsche nazwało swoją nową strategię „Sportwagenschmiede '35”. Za tą nazwą kryje się przede wszystkim próba ponownego mocniejszego ustawienia marki wokół samochodów sportowych, a nie wyłącznie wokół elektryfikacji.

To spora zmiana. Jeszcze kilka lat temu Porsche bardzo mocno komunikowało szybkie przechodzenie na napęd elektryczny. Teraz wyraźnie podkreśla, że przyszłość będzie oparta na trzech rodzajach napędu: samochodach spalinowych, hybrydach plug-in i elektrykach. Dziwi fakt, że marka z takim potencjałem inżynieryjnym i rozsądnym podejściem do samochodów sportowych poszła w ostatnich latach ślepą uliczką, tracąc czas i pieniądze. Wygląda na to, że klienci będą zadowoleni z nowej strategii.

Elektryczne 718 nadal w planie

Porsche nie rezygnuje z elektrycznych następców 718 Boxstera i Caymana. Oba modele mają być ważnym elementem nowej gamy i według planu 2028 r. ma być ich pierwszym pełnym rokiem produkcji. To jest całkiem dobry pomysł, by wykorzystać modele 718, które zawsze stały w cieniu 911, do wprowadzenia napędu elektrycznego na szerszą skalę.

Nowe 718 będą elektryczne i mają zachować sportowy charakter obecnej rodziny. To szczególnie ważne, bo Boxster i Cayman są dziś najbliżej klasycznej idei lekkiego, dwumiejscowego Porsche z silnikiem umieszczonym centralnie. Jednocześnie marka porzuciła pomysł na przestawienie całej gamy na napęd elektryczny.

Nowa strategia Porsche „Sportwagenschmiede '35”

Nowa strategia Porsche „Sportwagenschmiede '35”

Foto: Materiały prasowe

Nowy SUV w 2028 r.. Będzie miał silnik spalinowy

W 2028 r. Porsche pokaże zupełnie nowego SUV-a segmentu B, który będzie oferowany równolegle z elektrycznym Macanem. Nowy model będzie oferowany w wersjach spalinowych oraz jako hybryda plug-in. Produkcja nowego SUV-a zacznie się w 2028 r., a od 2029 r. ma być go realnie widać w statystykach sprzedaży. Porsche nie podało jeszcze nazwy ani szczegółów technicznych.

Porsche rozważa SUV-a większego od Cayenne

Porsche potwierdziło, że analizuje możliwość stworzenia kolejnego SUV-a segmentu D, pozycjonowanego powyżej Cayenne. Byłby to największy i najdroższy SUV w historii marki, na którego szczególnie czekają Stany Zjednoczone. Na razie projekt nie został jeszcze ostatecznie zatwierdzony, ale pokazuje kierunek rozwoju gamy. Marka chce zwiększyć udział droższych modeli segmentów D i E w swojej ofercie o około 45 proc. w średnim terminie. Właśnie tam mają trafiać kolejne premiery.

Porsche Mission S

Porsche Mission S

Foto: Materiały prasowe

Nad 911 pojawi się jeszcze jeden model

Najciekawsze jest jednak to, co Porsche będzie oferowało w przestrzeni powyżej modelu 911. Porsche pokazało Mission S, czyli lekki sportowy samochód z wnętrzem po elektronicznym detoksie z silnikiem, najprawdopodobniej 8-cylindrowym. Wreszcie Porsche wykorzysta swój potencjał inżynieryjny do tego, by skuteczniej rywalizować z Ferrari. Najwyższy czas. Pokazany jeszcze koncepcyjny Mission S znakomicie nawiązuje wyglądem do historii marki i wraca do tego, co najważniejsze w Porsche, czyli do emocji za kierownicą. Brawo za tę decyzję, choć nie da się ukryć, że refleksja przyszła o kilka lat za późno.

Czytaj więcej

Mission S - Porsche wreszcie wykorzysta swój potencjał, by stawić czoła Ferrari

911 pozostaje centrum całej marki

Jednocześnie Porsche nie zamierza przesuwać 911 na dalszy plan. Do tej pory wszelkie takie próby… źle się kończyły. Wręcz przeciwnie – firma chce jeszcze mocniej przenosić charakter 911 na pozostałe modele. W oficjalnej strategii mówi o wzmacnianiu „DNA 911” w całej gamie, niezależnie od tego, czy samochód będzie miał dwoje czy więcej drzwi i jaki rodzaj napędu znajdzie się pod nadwoziem. Sama gama 911 również ma zostać rozbudowana o kolejne bardziej emocjonujące odmiany. A przypomnijmy, że nie ma drugiego sportowego modelu na Ziemi, który byłby oferowany w tak wielu profesjonalnie przygotowanych do swojego przeznaczenia wersjach. Porsche zapowiada, że do 2030 r. każdego roku chce wprowadzać przynajmniej jeden nowy model lub odmianę, która ma mieć „szczególne znaczenie dla wizerunku marki”.

Nowa strategia Porsche „Sportwagenschmiede '35”

Nowa strategia Porsche „Sportwagenschmiede '35”

Foto: Materiały prasowe

Mniej wersji, ale więcej wyjątkowych Porsche

Jednocześnie gama ma zostać uproszczona. Porsche chce zmniejszyć liczbę wariantów poszczególnych modeli o około 20 proc.. Zamiast dużej liczby podobnych konfiguracji marka chce skupić się na bardziej wyrazistych wersjach. Ma temu towarzyszyć dużo większy nacisk na personalizację. Program Sonderwunsch, czyli fabryczne tworzenie mocno zindywidualizowanych samochodów, ma zostać znacznie rozszerzony. Porsche planuje sześciokrotnie zwiększyć skalę tego biznesu. Więcej ma być również specjalnych wersji, pakietów przygotowywanych wspólnie z Mantheyem oraz bardzo krótkich serii. Porsche zwiększyło przy tym udział w Manthey Racing do 67 proc.. Współpraca ma obejmować nie tylko pakiety torowe, ale również kompletne, niskoseryjne modele.

Czytaj więcej

Porsche Cayenne: 105 kolorów i coraz mniej powodów, by kiwnąć palcem

Elektryki nie znikają, ale nie będą jedyną drogą

Nowa strategia nie oznacza odwrotu od samochodów elektrycznych. Porsche nadal inwestuje w rozwój akumulatorów i nowych generacji napędów elektrycznych. Jednocześnie chce jednak rozwijać również silniki spalinowe i hybrydy plug-in. To właśnie ta elastyczność jest jednym z najważniejszych elementów nowego planu.

Marka chce również szerzej korzystać ze współpracy z Audi. W kolejnych modelach mają być wykorzystywane wspólne architektury PPE i PPC, przy zachowaniu własnych układów jezdnych, napędów i oprogramowania charakterystycznego dla Porsche.

Nowa strategia ma też mniej efektowną stronę

Za dużą ofensywą modelową stoją również poważne zmiany wewnątrz firmy. Porsche chce uprościć organizację, zmniejszyć koszty i skrócić czas opracowywania nowych modeli. Liczba stanowisk kierowniczych ma spaść o około 40 proc., a zatrudnienie w średnim terminie o około 25 proc.. Wcześniej uzgodniono już program obejmujący redukcję około 9000 miejsc pracy. Firma wycofuje się również z części pobocznych przedsięwzięć. Sprzedaje udziały w Rimacu i Bugatti Rimac, planuje sprzedaż firmy doradczej MHP oraz zakończenie działalności rozwojowej i produkcyjnej Cellforce Group. Porsche chce dzięki temu dojść do sytuacji, w której firma będzie rentowna już przy sprzedaży poniżej 200 tys. samochodów rocznie.

Prezese zarządu Porsche AG Michael Leiters ogłasza nową strategię „Sportwagenschmiede '35”

Prezese zarządu Porsche AG Michael Leiters ogłasza nową strategię „Sportwagenschmiede '35”

Foto: Materiały prasowe

Porsche chce być bardziej Porsche

Najważniejszy kierunek nowej strategii jest jednak prosty. Porsche nie chce wygrywać liczbą sprzedanych samochodów ani ścigać się o jak największy udział elektryków. Marka stawia na mniejszą liczbę wersji, więcej drogich i specjalnych modeli oraz szerszy wybór napędów. Będzie bardziej sportowo – mimo nowych SUV-ów. Wreszcie strategia rozwoju nie dziwi. Czekamy na nowe emocjonujące modele, o których będą mówić pokolenia.