Należące do koncernu Volkswagena fabryki w Poznaniu i we Wrześni zatrzymają w przyszłym tygodniu produkcje samochodów. Jak informuje branżowa firma analityczna AutomotiveSuppliers.pl, przerwa potrwa kilka dni. Przyczyną przestoju są problemy z dostawą elektronicznych komponentów opartych na półprzewodnikach.

Spółka Volkswagen Poznań wyjaśnia, że ograniczenia w dostawach stwarzają konieczność dostosowania planów produkcyjnych do aktualnej sytuacji. – Dlatego trzy dni w kolejnym tygodniu, od 23 do 25 czerwca zarówno w zakładzie w Poznaniu jak i we Wrześni pozostaną nieprodukcyjne – powiedziała Patrycja Kasprzyk, rzecznik Volkswagena Poznań w rozmowie z AutomotiveSuppliers.pl. Fabryka we Wrześni, gdzie budowane są duże samochody dostawcze Volkswagen Crafter oraz MAN TGE miała już w kwietniu tego roku trwający trzy tygodnie przestój spowodowany brakiem półprzewodników.

CZYTAJ TAKŻE: Volkswagen T7: Nowy rozdział przestrzeni użytkowej

Volkswagen przerywa produkcję nie tylko w Polsce, ale także na Słowacji i w Czechach. W dniach 21-22 czerwca ma być zatrzymana część linii produkcyjnych w zakładach Volkswagen Slovakia, na których koncern z Wolfsburga produkuje duże SUV-y. To kolejny przestój w krótkim czasie – linie z SUV-ami zostały zatrzymane na przełomie kwietnia i maja, a przerwa trwała dwa tygodnie. Jak twierdza przedstawiciele Volkswagena Slovakia, nie można wykluczyć kolejnych ograniczeń w pracy fabryki. Nie będzie jednak przerwy w produkcji małych samochodów, na którą problemy z dostawami półprzewodników nie mają tak dużego wpływu. Kolejne przestoje szykują się w zakładach Volkswagena w Czechach, gdzie już w ostatnich dniach ograniczano pracę fabryk Skody w Mlada Boleslav i Kvasiny. Kolejne przerwy w produkcji mają nastąpić w nadchodzącym tygodniu.

Produkcję półprzewodników zmniejszyła pandemia. Przemysł motoryzacyjny ograniczył na nie zamówienia w drugim kwartale ub. roku, gdy produkcja samochodów spadła o 32 proc. Gdy pierwsze oznaki ożywienia w branży pojawiły się w trzecim kwartale, a w czwartym zamówienia na nowe auta odbiły, fabryki półprzewodników były już zasypane zleceniami od producentów elektroniki konsumenckiej, na którą popyt w czasie pandemii mocno wzrósł. Przemysł motoryzacyjny staje teraz przed kolejnym problemem jakim mogą być ograniczenia w dostępności stali. Komisja Europejska chce bowiem przedłużyć o kolejne trzy lata mechanizm ochrony unijnego rynku stali, co zmusiłoby producentów do importowania części surowca spoza UE obciążonego 25-procentowym cłem.

CZYTAJ TAKŻE: Volkswagen i Volvo liderami elektryfikacji europejskiego rynku

Szacuje się, że przemysł motoryzacyjny konsumuje prawie jedną piątą stali wytwarzanej w Europie. O ile w ub. roku popyt na nią spadł z powodu wyhamowania produkcji w branżach, dla których jest niezbędna, to od początku 2021 r. sytuacja się odwróciła: zamówienia na stal rosną w szybkim tempie, podobnie jak jej ceny.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sprawdź kod na 20% zniżki na OC/AC!

Ruszyły wyprzedaże w ramach Black Friday. Tegoroczna edycja akcji potrwa w LINK4 aż tydzień, ...

Suzuki Motor Poland rozszerza współpracę z Superligą

Suzuki jeszcze mocniej angażuje się w piłkę ręczną w Polsce. Przez najbliższe dwa sezony ...

Czy elektryki powinny być uprzywilejowane?

66 proc. ankietowanych chętnie korzystałoby z przywilejów, jakie daje posiadanie samochodu elektrycznego – wynika ...

Flixbusem z Tallina do Warszawy

Dzisiaj rusza regularne połączenie autobusowe między stolicami Estonii i Polski. Pierwsi pasażerowie jadą za ...

Kalifornia pozywa Trumpa, który chce podniesienia norm emisji spalin

Prezydent USA Trump chce znieść zaostrzone przepisy dotyczące emisji spalin w Kalifornii. W odpowiedzi ...

Gregory Gauilleme, szef projektantów Kia Motors: Cenne czerwone kropki

Żałuję, że na rynku tak mało wiadomo o sukcesach projektantów samochodów. Dla nas takie ...