Amerykańska EPA (Environmental Protection Agency – Agencja Ochrony Środowiska) ogłosiła pakiet działań deregulacyjnych, który sama określa jako „największą deregulację w historii USA”. Jego sednem jest uchylenie tzw. Endangerment Finding z 2009 r. – formalnego ustalenia tego, że gazy cieplarniane, w tym dwutlenek węgla, stanowią zagrożenie dla zdrowia publicznego i środowiska. To właśnie ten dokument był przez ostatnie kilkanaście lat podstawą prawną dla federalnych norm ograniczających emisję CO₂ z samochodów, elektrowni i sektora energetycznego.
Czytaj więcej
Horse Powertrain zaprezentował nową generację napędu hybrydowego o sprawności cieplnej sięgającej...
EPA uchyla fundament regulacji emisji CO₂
Jak informuje Reuters, wraz z uchyleniem tej podstawy EPA wycofuje się z federalnych standardów emisji gazów cieplarnianych dla pojazdów, wprowadzonych w kolejnych latach na mocy Clean Air Act. Takie regulacje kształtowały strategie producentów, wymuszały rozwój napędów niskoemisyjnych i stanowiły jedno z głównych narzędzi przyspieszających (wciąż nie tak szybką, jak w Europie) elektryfikację rynku w USA.
System start-stop stał się symbolem tej zmiany, ponieważ był jednym z rozwiązań premiowanych w ramach tzw. off-cycle credits – mechanizmu przyznającego producentom dodatkowe „punkty” za technologie ograniczające zużycie paliwa w realnych warunkach jazdy. Wraz z wygaszeniem tego systemu zachęt presja na stosowanie takich rozwiązań słabnie. Być może układ gaszący silnik na postoju w niektórych modelach zniknie lub będzie trzeba go włączyć, a nie wyłączyć. Ale start-stop jest tu jedynie elementem większej układanki.
Czytaj więcej
W 2026 roku włoska marka zaprezentuje aż pięć nowych modeli, w tym długo wyczekiwany elektryczny...