Reklama

Wielki powrót diesla. Stellantis zmienia kurs i stawia na silniki wysokoprężne

Stellantis, czwarty co do wielkości producent samochodów na świecie, po cichu odwraca część swojej elektrycznej strategii w Europie. Jak informuje Reuters, koncern zaczął pod koniec 2025 roku ponownie wprowadzać do oferty w Europie wersje wysokoprężne co najmniej siedmiu modeli osobowych i dostawczych. Oto segment, w którym nie trzeba walczyć z markami z Chin.
Silnik diesla - Alfa Romeo Giulia 2.2 JTD

Silnik diesla - Alfa Romeo Giulia 2.2 JTD

Foto: Szczepan Mroczek

Zmiana kierunku następuje w momencie, gdy sprzedaż aut elektrycznych nie spełnia wcześniejszych oczekiwań, a europejscy regulatorzy łagodzą tempo zaostrzania norm emisyjnych, dając silnikom spalinowym więcej czasu na funkcjonowanie w ofercie producentów. Równocześnie w Stanach Zjednoczonych – kluczowym rynku dla koncernu Stellantis, do którego należą takie marki, jak Jeep, Dodge, RAM czy Chrysler – administracja Donalda Trumpa wycofuje się z części przepisów dotyczących norm emisji spalin, co również wpływa na globalne decyzje włodarzy wielkich, motoryzacyjnych firm.

Opel Astra

Opel Astra

Foto: Materiały prasowe

Diesel wraca do modeli Peugeota, Opla i DS

Według ustaleń Reutersa, Stellantis rozpoczął w Europie przywracanie silników wysokoprężnych m.in. w modelach takich jak Peugeot 308, DS 4 oraz w wybranych samochodach użytkowych i osobowych typu van. Wśród modeli, w których diesle pojawiają się ponownie lub są utrzymywane w produkcji, znajdują się także Opel Astra, Opel Combo, Peugeot Rifter, Citroën Berlingo, a także DS7, Alfa Romeo Tonale, Stelvio i Giulia.

Alfa Romeo Giulia 2.2 JTD

Alfa Romeo Giulia 2.2 JTD

Foto: Szczepan Mroczek

Sami przedstawiciele firmy w rozmowie z Reutersem potwierdzają zmianę podejścia. „Zdecydowaliśmy się utrzymać silniki diesla w naszym portfolio produktowym, a w niektórych przypadkach rozszerzyć ofertę napędową” – przekazał koncern. Stellantis uzasadnia to wprost popytem: „Chcemy generować zyski, dlatego koncentrujemy się na tym, na co jest zapotrzebowanie klientów”.

Reklama
Reklama

To zauważalna korekta wobec tego, co deklarowano wcześniej. Jeszcze niedawno Stellantis zapowiadał, że do 2030 r. samochody w pełni elektryczne mają stanowić 100 proc. sprzedaży koncernu w Europie oraz 50 proc. w USA. Ale rzeczywistość rynkowa okazała się bardziej złożona.

Z danych przywoływanych przez Reutersa wynika, że w 2025 r. samochody z silnikiem diesla odpowiadały za 7,7 proc. nowych rejestracji w Europie, podczas gdy auta w pełni elektryczne stanowiły 19,5 proc. Jeszcze dekadę temu udział diesla przekraczał 50 proc. rynku, jednak po aferze Dieselgate segment systematycznie tracił na znaczeniu.

Wielu producentów zrezygnowało z diesli w autach osobowych, ograniczając je do wybranych modeli użytkowych lub SUV-ów. Stellantis również znacząco zmniejszył ofertę modeli wysokoprężnych – w ciągu pięciu lat liczba dostępnych modeli spadła z kilkudziesięciu do zaledwie kilku.

Czytaj więcej

Elektryczna rewolucja hamuje. Stellantis tnie miliardy, a branża zmienia kurs

Chińska konkurencja omija segment wysokoprężny

Jednocześnie w segmencie „dieslowskim” praktycznie nie istnieją rosnące w każdym innym obszarze rynku marki chińskie. Firmy z Państwa Środka koncentrują się głównie na samochodach elektrycznych i hybrydach plug-in, ewentualnie na pojazdach benzynowych. To daje europejskim producentom przewagę konkurencyjną. Diesel pozwala też na uzyskanie większej marży i bywa tańszy w produkcji niż samochód w pełni elektryczny i w obecnej formie nie obciąża środowiska znacząco bardziej od napędów benzynowych. Fakt, że inni producenci raczej wycofują motory na olej napędowy, też daje przewagę Stellantisowi. W końcu klienci na diesla zawsze się znajdą.

Czytaj więcej

EMP z 4,5 mld zł z KPO. Przełomowe porozumienie dla inwestycji w Jaworznie
Reklama
Reklama

Elastyczność zamiast pełnej elektryfikacji

Chris Knapman, dyrektor redakcji CarGurus UK, cytowany przez Reutersa, ocenia, że Stellantis „wyłamuje się z trendu” wygaszania diesla. Jednocześnie podkreśla, że nowoczesne wysokoprężne silniki wciąż mają uzasadnienie w przypadku klientów pokonujących długie dystanse lub potrzebujących większego momentu obrotowego, np. do holowania.

„Wielki powrót diesla” następuje w trudnym dla koncernu momencie. Sprzedaż Stellantis w Europie spadła o 3,9 proc. w 2025 r. i o 7,3 proc. rok wcześniej. W ubiegłym tygodniu firma ogłosiła odpisy i obciążenia o łącznej wartości 22,2 mld euro w związku z korektą planów elektryfikacyjnych, co sprowadziło kurs akcji do najniższego poziomu od momentu powstania grupy w 2021 r. z połączenia Fiat Chrysler Automobiles i PSA.

Czytaj więcej

Mercedes-AMG GLC 53: sześć cylindrów wraca do gry

Stellantis już wcześniej podejmował decyzje świadczące o odejściu od pełnej elektryfikacji gamy. W USA przywrócono do oferty m.in. silnik V8 Hemi, a w Europie Fiat 500 otrzymał obok wersji elektrycznej także odmianę mild hybrid. Obecny ruch w Europie oznacza krok w tę samą stronę. Efekt to większa elastyczność i powrót do napędów spalinowych tam, gdzie istnieje na nie popyt. Tempo transformacji na napędy elektryczne zostało przeszacowane. Popyt na EV w Europie, choć rośnie, nie osiągnął poziomu, który uzasadniałby szybkie wygaszanie napędów konwencjonalnych w całej gamie modelowej.

Coraz więcej koncernów rewiduje swoje plany i stawia na „wielotorowy” rozwój. A diesel, który przez lata był symbolem „brudnego napędu”, wraca jako narzędzie walki o klienta i o zyski. Przynajmniej jak na razie.

Tu i Teraz
Aston Martin tnie zatrudnienie. Cła USA i słabnące Chiny uderzają w markę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Tu i Teraz
Mała homologacja, duże wątpliwości. Jak chińskie marki sprzedają auta w Polsce?
Tu i Teraz
Po raz pierwszy kierowcy wybiorą Best Buy Car of Europe. Ruszyło głosowanie
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Tu i Teraz
Najtrwalsze nowe auta 2026. Amerykanie policzyli, co wytrzyma najdłużej
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama