Skoda od lat angażuje się w wyścigi kolarskie, łącznie z tymi najbardziej prestiżowymi, z Tour de France, La Vuelta czy Paris–Roubaix na czele. Auta czeskiej marki służą tam za samochody techniczne, wożące rowery i osoby z obsługi czy mediów, a także wspomagające imprezę w każdym innym aspekcie. Dla Skody to doskonała reklama - samochody są świetnie widoczne w telewizyjnych relacjach i budują wizerunek producenta praktycznych aut dla osób aktywnych. Kolarskim emocjom towarzyszą zwyczajne, seryjne egzemplarze Skód, uzbrojone najwyżej w akcesoryjne bagażniki. Gdyby jednak na starcie któregoś z wyścigów stawił się samochód, który jest bohaterem tego artykułu, mógłby przyćmić zawodników. Trzeba przyznać, że wygląda wyjątkowo atrakcyjnie. To Skoda L&K 130. Powstała, by uczcić 130-lecie firmy, liczone od 1895 roku, gdy Václav Laurin i Václav Klement rozpoczęli produkcję właśnie rowerów. Zbudowali ją studenci - i to nie jest pierwszy tego typu projekt.
Czytaj więcej
Skoda zaprezentowała nową Octavię. Zmodernizowana generacja, produkowanego od 1996 roku hitu wprowadza wiele nowego, nie psując niczego, co było do...
Mowa o już dziesiątej odsłonie cyklu „Student Car”, w którym praktykanci i studenci we współpracy z nauczycielami i specjalistami ze Skody biorą „na warsztat” jakiś model czeskiej firmy i… porządnie się bawią. To znaczy - powstaje pełnowartościowy, dobrze wykonany samochód, ale przy jego wymyślaniu i opracowywaniu można puścić wodze fantazji. W przeszłości tworzono np. Citigo cabrio albo kampera z miejscem do pracy na bazie Enyaqa. Teraz po raz pierwszy przerobiono Superba, w dodatku w wersji hybrydowej plug-in. Zespół 28 studentów i inżynierów przekształcił Combi w auto idealne do pełnienia roli auta technicznego na wyścigu kolarskim, do wożenia rowerów i sprzętu. Całość zajęła ponad 2000 roboczogodzin, podczas których m.in. przeprojektowano słupki B i C, usunięto tylną część nadwozia za słupkami C i wprowadzono wzmocnienia konstrukcji. Efektem jest otwarta przestrzeń ładunkowa z tyłu - w sam raz na napędzane siłą mięśni jednoślady. Pojawiły się podwójne, przesuwne drzwi po stronie pasażera, z mechanizmami ryglującymi i dwiema klamkami. Z tyłu zamontowano elektrycznie wysuwaną platformę z dwiema szynami rowerowymi. Po wsunięciu rowery ustawiane są automatycznie pod kątem 35°, co ułatwia zamykanie klapy.
Modyfikacji „kolarskich” jest więcej - tylna kanapa została zastąpiona przez pojedyncze siedzenie, chłodziarkę na bidony i zestaw głośników zewnętrznych. W kabinie pojawiło się CB radio do komunikacji z innymi członkami zespołu, jest też tablet pokazujący obraz z kamery umieszczonej za autem. Wnętrze wykończono materiałami pochodzącymi z recyklingu (częściowo drukowanymi w technologii 3D) w barwach historycznego logo: to złoto, czerwień, biel i czerń. Na fotelach wyhaftowano napis „130 lat”. Jeśli chodzi o napęd, nie został zmieniony w stosunku do tego, co można zastać w seryjnym Superbie w wersji hybrydowej. Mamy tu więc silnik benzynowy 1.5 TSI o mocy 150 KM i silnik elektryczny. Łącznie wytwarzają 204 KM, a bateria o pojemności 25,7 kWh pozwala na jazdę w trybie elektrycznym przez ponad 100 km. W sam raz, by nie dmuchać spalinami w kolarzy.
Premiera rowerowej Skody Superb będzie miała miejsce na tegorocznym Tour de France
Jubileuszowy, „studencki” Superb nie trafi do produkcji seryjnej. To tylko ciekawostka i sposób na uczczenie jubileuszu firmy (i uczenie studentów). Ujrzy jednak oficjalnie światło dzienne podczas tegorocznego Tour de France (5-27 lipca). Nie wiadomo, czy będzie tylko ozdobą stanowiska Skody, czy rzeczywiście trochę „popracuje” na trasie. Trzymamy kciuki za to drugie.
Czytaj więcej
Skoda prezentuje nową generację Superba. Początkowo z nadwoziem kombi, które oferuje ogrom miejsca. To auto zbudowane wg starych dobrych wartości.