Reklama

Range Rover wraca z zaświatów. Ma 500 KM i kosztuje więcej niż nowe Lamborghini

Klasyczny, dwudrzwiowy Range Rover dostał drugie życie – i to bardzo drogie. Brytyjska firma Twisted Automotive przebudowała offroadową legendę od podstaw, dodając 500-konne V8 i nowoczesną technikę. Efekt? Ekskluzywny SUV za niemal 2 mln zł, który już wyprzedał produkcję na 2026 rok.
Range Rover Twisted Automotive

Range Rover Twisted Automotive

Foto: Materiały prasowe

Moda na restomody nabiera tempa. O czym mówimy? W największym uproszczeniu – restomod to połączenie klasycznej formy z nowoczesną techniką. Samochód wygląda jak sprzed dekad, ale jeździ i działa jak współczesna konstrukcja. Najlepiej widać to na przykładzie projektów bazujących na Porsche 911, gdzie firmy pokroju Singera potrafią stworzyć auta o klasycznej sylwetce, ale z nowoczesnymi silnikami, zawieszeniem i wyposażeniem, wziętym z modeli nowszych o kilka generacji. Efekt to samochód z analogowym klimatem, ale bez jego ograniczeń. Klimatyzacja, systemy audio z CarPlayem, nowoczesne LED-y, a do tego poprawione osiągi to dziś standard w takich projektach. Restomod to więc nie tyle rekonstrukcja, co reinterpretacja i sposób na to, by jeździć klasykiem bez konieczności godzenia się na jego wady. Dla niektórych: świętokradztwo. Dla innych: rozwiązanie idealne.

Range Rover Twisted Automotive

Range Rover Twisted Automotive

Foto: Materiały prasowe

Twisted Automotive i projekt TRRC – klasyka w nowym wydaniu

Jednym z najciekawszych nowych restomodów jest projekt TRRC przygotowany przez brytyjską firmę Twisted Automotive. Punktem wyjścia jest dwudrzwiowy Range Rover Classic z lat 1990–1992… ale na tym podobieństwa między angielskim klasykiem a tym, co widzimy, właściwie się kończą.

Czytaj więcej

Elektryki na celowniku fiskusa. Koniec darmowej jazdy po drogach

Każdy egzemplarz przechodzi pełną odbudowę typu „body-off”. Samochód jest rozbierany do gołej ramy, która następnie trafia do piaskowania i zabezpieczenia powłoką ochronną. Nadwozie nie jest restaurowane w klasycznym sensie – wszystkie panele powstają od nowa, ręcznie formowane z aluminium, z naciskiem na precyzję spasowania, której fabryczne Range Rovery nigdy nie oferowały.

Reklama
Reklama
Range Rover Twisted Automotive

Range Rover Twisted Automotive

Foto: Materiały prasowe

500 KM pod maską – amerykańskie serce w brytyjskiej legendzie

Największa zmiana kryje się jednak pod maską. Zamiast oryginalnego, dość ospałego V8 Rovera pojawia się 6,2-litrowe wolnossące V8 LT1 pochodzące z General Motors, rozwijające około 500 KM i współpracujące z 8-biegową automatyczną skrzynią biegów. To niemal dwukrotnie więcej mocy niż w oryginale, a przy okazji zyskujemy zupełnie inny charakter – bardziej jak w amerykańskim muscle niż w brytyjskim arystokracie.

Zmian jest więcej. Układ hamulcowy otrzymał sześciotłoczkowe zaciski z przodu i czterotłoczkowe z tyłu, a zawieszenie zostało przeprojektowane tak, by zachować miękkość typową dla Range Rovera, ale jednocześnie poprawić prowadzenie. Wnętrze to z kolei połączenie klasyki z dyskretną nowoczesnością – pełne obszycie skórą, lepsze wyciszenie, nowa instalacja audio i minimalistyczny system multimedialny.

Range Rover Twisted Automotive

Range Rover Twisted Automotive

Foto: Materiały prasowe

Cena jak za supersamochód i limitowana produkcja

Za taką reinterpretację trzeba jednak zapłacić. Cena startuje od 350 tys. funtów, czyli około 1,8–1,9 mln zł, a produkcja ograniczona jest do 12 egzemplarzy rocznie. Co więcej, wszystkie sloty produkcyjne na 2026 r. zostały już zarezerwowane.

Projekt Twisted jest częścią szerszego trendu. Klasyczne Land Rovery i Range Rovery stały się jedną z najważniejszych baz dla restomodów – głównie dlatego, że łączą prostą konstrukcję z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, a poza tym na rynku jest sporo aut, które mogą posłużyć jako bazy.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Człowiek, który stworzył Land Rovera Defendera, odchodzi z JLR

Najbardziej znane są oczywiście przebudowy Defenderów, które od lat realizują takie firmy jak właśnie Twisted Automotive, a także ECD Automotive Design czy Arkonik. W ich przypadku standardem stały się silniki V8 – często właśnie z General Motors – nowoczesne zawieszenia i luksusowe wnętrza, które bardziej przypominają współczesne SUV-y premium niż surowe terenówki sprzed dekad.

Coraz częściej na warsztat trafiają też klasyczne Range Rovery. Obok Twisted swoje projekty rozwijają m.in. Kingsley Cars czy Overfinch, które stawiają na połączenie klasycznego designu z nowoczesnymi układami napędowymi i wykończeniem na poziomie luksusowych limuzyn.

Range Rover Twisted Automotive

Range Rover Twisted Automotive

Foto: Materiały prasowe

Czy warto zapłacić więcej niż za nowe Lamborghini?

Wspólny mianownik jest jeden: ceny. Dobrze wykonany restomod na bazie Land Rovera bez problemu przekracza dziś milion złotych, a topowe projekty – takie jak TRRC – wchodzą w rejony zarezerwowane dotąd dla supersamochodów. Czy znajdą się chętni, by na auto, które przypomina stary, farmerski (OK – arystokratyczny też…) sprzęt, wydać więcej niż na nowe Lamborghini? Z pewnością…

Premiery
Nowe BMW i3 wraca do korzeni i wybiega w przyszłość jednocześnie
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Premiery
Volkswagen ID. Cross już na ulicach. Nowy elektryczny crossover za ok. 28 tys. euro
Premiery
640 KM i dach, który znika w 13 sekund. Ferrari pokazało nowego spidera
Premiery
Mercedes VLE - luksusowy rywal Volkswagena ID. Buzz z zasięgiem ponad 700 km
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama