Rozbudowa automatycznego nadzoru nad ruchem wyraźnie przyspiesza. CANARD i Główny Inspektorat Transportu Drogowego konsekwentnie zwiększają liczbę miejsc objętych kontrolą, a nowe urządzenia pojawiają się zarówno na autostradach i drogach ekspresowych, jak i w małych miejscowościach.

Nowy odcinkowy pomiar prędkości na A4 pod Tarnowem

Najgłośniej komentowaną nowością jest odcinkowy pomiar prędkości uruchomiony 4 maja na autostradzie A4 między węzłem Tarnów Centrum a MOP-em Jawornik. System kontroluje blisko 15 km trasy. Na tym fragmencie obowiązuje limit 140 km/h dla samochodów osobowych oraz 80 km/h dla pojazdów ciężarowych.

Lokalizacja pod Tarnowem nie została wybrana przypadkowo. Odcinek A4 między Tarnowem a Dębicą od lat uznawany jest za niebezpieczny, szczególnie podczas opadów i pogorszenia warunków pogodowych. Według analiz to właśnie nadmierna prędkość była tam jedną z głównych przyczyn zdarzeń drogowych. Drogowcy i służby liczą, że nowy system ograniczy liczbę wypadków poprzez wymuszenie bardziej płynnej i stabilnej jazdy.

Trasa S7

Trasa S7

Foto: Materiały prasowe

Kolejne odcinkowe pomiary na S7, S3 i S6

Nowe urządzenia nie pojawiają się jednak wyłącznie w Małopolsce. W kwietniu uruchomiono pięć kolejnych odcinkowych pomiarów prędkości na drogach szybkiego ruchu. Na trasie S7 kontrolowany jest odcinek między węzłem Rychnowo a węzłem Olsztynek Zachód w województwie warmińsko-mazurskim. System obejmuje tam 10,4 km drogi, a limit wynosi 120 km/h dla samochodów osobowych i 80 km/h dla ciężarowych.

Kolejny OPP działa również na S7 między węzłem Marzewo a węzłem Pasłęk Północ w kierunku Gdańska. Ten odcinek ma 11,5 km długości i obowiązują na nim identyczne limity prędkości. Następny system uruchomiono na trasie S3 między węzłami Gorzów Zachód i Gorzów Południe. Tam kierowcy są kontrolowani na dystansie 4,2 km.

Rozbudowa objęła także trasę S6 w województwie zachodniopomorskim. Odcinkowy pomiar działa między węzłem Dobrzyca a węzłem Stare Bielice, obejmując 12,2 km drogi. Kolejna nowa lokalizacja znajduje się na autostradzie A4 między węzłami Krzyżowa i Krzywa w kierunku Zgorzelca. Na tym fragmencie limit dla samochodów osobowych wynosi 110 km/h, a sam system kontroluje ponad 10 km trasy.

Czytaj więcej

Nowe drogi na majówkę: szybciej nad morze i na wschód Polski

Gdzie pojawią się nowe odcinkowe pomiary prędkości

Rozbudowa systemu kontroli prędkości będzie kontynuowana. W planach znajdują się kolejne odcinkowe pomiary, między innymi na południowej części autostradowej obwodnicy Krakowa oraz na drodze krajowej nr 28 w rejonie Rabki-Zdroju. W czerwcu ma zostać uruchomiony również odcinkowy pomiar prędkości na S7 w okolicy Kielc. Zlokalizowany będzie pomiędzy miejscowością Kajetanów a węzłem Kielce Północ (zjazd na Wiśniówkę/DK73) i liczy 2,6 km.

Nowe fotoradary w całej Polsce

Równolegle rozbudowywana jest sieć klasycznych fotoradarów. W kwietniu uruchomiono 14 nowych urządzeń, głównie na drogach krajowych przebiegających przez miejscowości z dużym ruchem tranzytowym. Nowe fotoradary pojawiły się między innymi w Krotoszynie na DK15, Rębowie na DK50, Sandomierzu przy ul. Zawichojskiej, Słupnie na DK62, Głogoczowie na DK7 czy Grabinie na DK60.

Urządzenia działają także w Golinie, Skulsku, Sierpcu, Kochłowach, Budzyniu, Drohiczynie i Waćmierku. W większości tych miejsc obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, choć są wyjątki, takie jak Zajączkowo Tczewskie na DK91, gdzie limit wynosi 70 km/h.

Czytaj więcej

Koniec z „all inclusive”. Renault Trafic Wavecamper - tak smakuje wolność

Przekroczenie prędkości – co grozi kierowcom

Kierowcy często pytają o tolerancję urządzeń. Według informacji przekazywanych przez CANARD systemy uwzględniają margines wynoszący 10 km/h. W praktyce oznacza to, że wykroczenie rejestrowane jest po przekroczeniu limitu o 11 km/h. To bardzo rozsądne podejście do kontroli prędkości związane jest z tolerancją błędu pomiaru prędkości przez urządzenia, ale również uspokaja ruch i ogranicza niepotrzebny stres u kierowców.

Nie zmienia to jednak faktu, że konsekwencje finansowe mogą być bardzo dotkliwe. Mandat za przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h wynosi obecnie 800 zł i oznacza 9 punktów karnych. Przy przekroczeniu o ponad 50 km/h kara rośnie do 1500 zł i 13 punktów, a przy przekroczeniu o więcej niż 70 km/h kierowca ryzykuje mandat w wysokości 2500 zł oraz 15 punktów karnych. Dodatkowo odcinkowe pomiary prędkości to rozwiązanie, które daje kierowcy świadomość nieuchronności kary.

Dokładne dane na temat działających urządzeń pomiarowych oraz ich mapę można znaleźć na stronie „Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym”. Podczas podróży można się również posiłkować aplikacjami, które na bieżąco podczas jazdy informują o miejscach pomiarów, czy też wypadkach i innych zagrożeniach, jakie czyhają na kierowców.

Czytaj więcej

Volkswagen ID. Polo: powrót do korzeni i nowa nadzieja miejskiej mobilności

Kontrola średniej prędkości zmienia styl jazdy kierowców

Wszystko wskazuje więc na to, że w najbliższych latach kierowcy będą coraz częściej spotykać nie pojedyncze urządzenia, lecz wielokilometrowe odcinki objęte stałym nadzorem. Zmienia się przy tym sama filozofia kontroli. Klasyczne fotoradary działały punktowo i często prowokowały gwałtowne hamowanie przed urządzeniem, a później przyspieszanie. Odcinkowe pomiary mają wymuszać spokojniejszą, bardziej przewidywalną jazdę przez dłuższy czas. Z perspektywy służb to skuteczniejszy sposób poprawy bezpieczeństwa. Z perspektywy kierowców oznacza natomiast, że coraz trudniej będzie liczyć na to, że łamanie przepisów pozostanie bezkarne.