Reklama

Strategiczny zwrot Porsche. Cayenne Electric staje się punktem odniesienia

Są takie momenty w historii motoryzacji, w których masz wrażenie, że właśnie następuje przesunięcie tektoniczne. Nie delikatna ewolucja, nie lifting, nie kolejny krok w stronę elektryczności. Coś większego. Coś, co redefiniuje wszystko to co było do tej pory. Takim momentem jest premiera Porsche Cayenne Electric – samochodu, który wywraca do góry nogami definicję dużego SUV-a i jednocześnie pokazuje jak Porsche redefiniuje ten segment SUV-ów.

Publikacja: 22.11.2025 07:58

Porsche Cayenne Electric żyć będzie obok wersji spalinowych Cayenna z silnikami V6, V8 i hybrydowymi

Porsche Cayenne Electric żyć będzie obok wersji spalinowych Cayenna z silnikami V6, V8 i hybrydowymi

Foto: Albert Warner

Bo jak inaczej mówić o samochodzie, który w wersji Turbo Electric ma 1156 KM, generuje 1500 Nm, rozpędza się do setki w 2,5 sekundy, do 200 km/h w 7,4 s, potrafi pociągnąć 3,5-tonową przyczepę i staje się najmocniejszym kiedykolwiek produkowanym Porsche? To absurd. To szaleństwo. To przepustka do zupełnie innego świata.

SUV, który nie wstydzi supersamochodów

Porsche zrobiło z Cayenne coś, co jeszcze dekadę temu wydawałoby się kompletną abstrakcją: pełnoprawny samochód rodzinny, który startuje spod świateł szybciej niż 911 Turbo S. A to przecież SUV ważący grubo ponad 2,7 tony. Czysta fizyka powinna protestować... ale nie protestuje. Z PPE (Premium Platform Electric), 800-woltową architekturą i nowymi silnikami z chłodzeniem olejem z tzw. hairpin – uzwojeniem „spinkowym”, które zamiast okrągłych przewodów ma płaskie, prostokątne pręty miedziane, wyginane w kształt przypominający spinkę do włosów (stąd nazwa) fizyka po prostu kapituluje. W zwykłym trybie moc wynosi 857 KM. Już po danych technicznych wiadomo, że Cayenne będzie próć do przodu z intensywnością, którą trudno porównać z czymkolwiek innym. Po wciśnięciu przycisku Push-to-Pass przez 10 sekund dochodzi dodatkowe 177 KM. To SUV, który w wersji Turbo ociera się o granice absurdu. Jeszcze nigdy auto tego segmentu nie było tak blisko kategorii „supercar".

Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Z zewnątrz Cayenne Electric wygląda jak coś, co stworzył projektant z obsesją na punkcie przepływu powietrza. Aerodynamiczne klapy wysuwają się z tylnych nadkoli automatycznie, do tego są aktywne klapy w przednim zderzaku, rozbudowany spoiler na dachu, ale - i tu uwaga - klasyczne klamki.. Brawo Porsche. Opór powietrza jest na znakomitym poziomie Cx 0,25 – SUV o aerodynamice porządnie dopracowanego sedana. Wymiary? Prawie 5 metrów długości, blisko 2 metry szerokości i większy o 13 cm rozstaw osi niż wersje spalinowe. Efekt: wnętrze, które ma w sobie oddech i dużo miejsca.

Czytaj więcej

Nowy elektryczny Porsche Macan: Gra wysokiego ryzyka
Reklama
Reklama
Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Ale najważniejsze dzieje się pod podłogą. Porsche wprowadziło w Cayenne nowy standard baterii – 113 kWh energii, chłodzenie z dwóch stron i moduły, które są elementem nośnym. Dzięki temu auto jest niższe, sztywniejsze, stabilniejsze i zyskuje dodatkową przestrzeń. Waga samej baterii to około 700 kg. Jednocześnie to jedna z najszybciej ładujących baterii na rynku z mocą 400 kW. Stabilnie powyżej 350 kW aż do 55 proc. naładowania, 10–80 proc. w 16 minut, 325 km zasięgu w 10 minut. Wersja Turbo ma 623 km zasięgu WLTP, bazowa 642 km. Żeby to wszystko pracowało stabilnie, bateria ma układ chłodzenia, który w pełnym obciążeniu odpowiada 100 domowym lodówkom pracującym jednocześnie.

Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Formuła E w wydaniu domowym: 600 kW rekuperacji

Cayenne Electric odzyskuje energię z intensywnością samochodu wyścigowego. 600 kW rekuperacji, czyli tyle, ile ma bolid Porsche 99X Electric w Formule E. W praktyce oznacza to dwie rzeczy: 97 proc. hamowań odbywa się bez użycia tarcz hamulcowych i auto realnie produkuje zasięg podczas jazdy, a zużycie klasycznych hamulców spada niemal do zera. Jeśli jednak będziesz potrzebować brutalnej siły hamowania – Turbo oferuje ogromne ceramiczne tarcze. Również dopracowano zawieszenie: PASM (Porsche Active Suspension Management), aktywna pneumatyka, Torque Vectoring Plus, tylna oś skrętna no i Active Ride. System, który pozwala Cayenne zachować idealnie poziomą karoserię niezależnie od tego, czy hamujesz, skręcasz czy przyspieszasz. W ułamku sekundy każde koło dostaje inny poziom siły, aby utrzymać stabilność, komfort i kontakt kół z nawierzchnią. Efekt? Cayenne nie będzie nurkować przy hamowaniu, przechylać się na zakrętach.

Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

W środku Porsche też coś nowego. Zakrzywiony ekran „flow-screen” w centralnym punkcie deski rozdzielczej. Wygląda fenomenalnie i wprowadza coś, czego jeszcze nie było. Do tego jest opcjonalny ekran dla pasażera oraz AR Head-Up Display z wirtualnym ekranem 87 cali zawieszonym 10 metrów przed maską i Ferry Pad – podpórka pod rękę, która pozwala precyzyjnie trafiać w ikonki nawet na wyboistych drogach. Pomysł prosty, ale genialny. Rewolucją jest też Mood Modes – dziewięć nastrojów, które zmieniają światło, temperaturę, masaże, muzykę, animacje, a nawet sposób pracy klimatyzacji. Auto tworzy przestrzeń zgodną z twoim stanem. Inne ciekawostki: ambientowe światło wita cię animacją, panelowe ogrzewanie podgrzewa drzwi i podłokietniki, a tylne fotele mają regulację elektryczną i wentylację. Bagażnik pomieści 781 litrów, do tego frunk (100 l) i ogromny panoramiczny dach z funkcją zaciemniania segmentowego.

Reklama
Reklama
Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Porsche nie porzuca paliwa. Cayenne Electric żyć będzie obok wersji spalinowych Cayenna z silnikami V6, V8 i hybrydowymi. W czasach zmieniających się regulacji, niepewności rynku EV i stagnacji popytu, Porsche stawia na strategię mieszanej oferty. To uczciwe, zdroworozsądkowe podejście, na które Porsche wpadło zaskakująco późno.

Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Ceny w Polsce startują dla bazowego Cayenne Electric od 446 000 zł. Ten model ma 442 KM (z Overboost 476 KM), przyspiesza do setki w 4,8 s i ma zasięg do 643 km WLTP. Benzynowy Cayenne S z silnikiem o mocy 474 KM startuje od kwoty 589 tys. zł, hybryda plug-in (470 KM) od 511 tys. zł. Cayenne Turbo Electric to wydatek od 727 000 zł, ma maksymalną moc 1 156 KM, w 2,5 sekundy osiąga 100 km/h, a jego zasięg wynosi 617 km wg. WLTP. Najmocniejszy benzynowy Cayenne ma moc 739 KM i cenę od 914 tys. zł.

Porsche Cayenne Electric to demonstracja siły

W tym samochodzie nie chodzi o to, czy ktokolwiek potrzebuje SUV-a o mocy ponad 1100 KM. Chodzi o to, że Porsche potrafi go stworzyć. I potrafi zrobić go w sposób, który ma sens – technologiczny, użytkowy, emocjonalny. Nowy Cayenne pokazuje, jak będzie wyglądać elektryczna motoryzacja klasy premium. Jednak ten model jest dla Porsche również momentem granicznym. Od jego rynkowego powodzenia lub niepowodzenia będzie wiele zależeć dla marki z Zuffenhausen. Jak na razie Porsche robi zamieszanie i przede wszystkim – Porsche znowu definiuje kierunek.

CZY WIESZ, ŻE…
- Cayenne Electric to pierwszy seryjny Porsche z dwustronnie chłodzoną baterią – rozwiązanie dotąd zarezerwowane dla prototypów i motorsportu.
– Ponad 30 proc.. nowej konsoli środkowej powstało z recyklingu PC-ABS, czyli przetworzonego plastiku z poprzednich generacji Porsche.
- Porsche testowało Active Ride na torze Nürburgring, mimo że system powstał głównie z myślą o komforcie.
- Zarejestrowano ponad 130 patentów związanych z nowym Cayenne Electric, z czego duża część dotyczy zarządzania temperaturą.

Reklama
Reklama
Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Na wysuwanych klapach wypisane są koordynaty toru testowego w Weissach

Na wysuwanych klapach wypisane są koordynaty toru testowego w Weissach

Foto: Albert Warner

Porsche Cayenne Electric w bazowej wersji ma inne zderzaki i brak wysuwanych klap

Porsche Cayenne Electric w bazowej wersji ma inne zderzaki i brak wysuwanych klap

Foto: Albert Warner

Reklama
Reklama
Porsche Cayenne Electric Turbo

Porsche Cayenne Electric Turbo

Foto: Albert Warner

Czytaj więcej

Nie tylko asfalt. Porsche Cayenne GTS w Bieszczadach
Premiery
Cupra Leon VZ TCR to hot hatch starej szkoły. Powstanie tylko 499 sztuk
Premiery
Porsche zrobiło z 20-letniego używanego auta nowy samochód. Kosztowało to miliony
Premiery
Ferrari Amalfi: Elegancja codzienności, precyzja toru, dusza gran turismo
Premiery
Powstanie tylko 90 egz. Limitowane Porsche 911 GT3 za prawie 1,9 mln zł
Premiery
Ten chiński SUV kosztuje tylko 30 tys. zł. Nowe auto za cenę używanego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama