Trzeba przyznać, że wszelkie porównania z Jamesem Bondem w przypadku artykułów o Astonach Martinach zdążyły się już solidnie znudzić i opatrzeć. Jednocześnie, naprawdę trudno ich uniknąć. Auta firmy z brytyjskiego Gaydon kojarzą się z agentem 007 jak nic innego. Wybaczcie więc oklepane nawiązania - ale oto nowa „służbówka” Bonda. Tak jak on, świetnie łączy elegancję z brutalnością. Nosi pięknie skrojony garnitur, ale potrafi pokazać siłę…
Aston Martin Vanquish
Nowy Aston Martin Vanquish (co oznacza „zwyciężać” albo „pokonać”) to duże auto. Mierzy 4,85 m, czyli tyle, co sedan segmentu D (a dawniej E). Jego wysokość (aż chciałoby się napisać, że „królewska”) to jednak tylko 1,29 m. Z jednej strony wygląda tak, jak na Astona przystało, z drugiej - widać, że to nowość w gamie, zwłaszcza z tyłu. Tylna część nadwozia jest niezwykle masywna, z dużym karbonowym panelem i wielkim dyfuzorem, a także czterema końcówkami wydechu. Vanquish świetnie prezentuje się także z boku, czarując długą maską i masywnymi progami. Przód to „astonowa” klasyka z wielkim grillem, ale wzbogacona o wybrzuszoną maskę z wlotami powietrza i reflektory z unikatową sygnaturą z LED-ów.
Czytaj więcej
Lato nadeszło w pełni. I chodzi mi nie tylko o ładną i ciepłą pogodę, ale również o lato w motoryzacji. Oto nowy Aston Martin DB12 Volante.
Aston Martin Vanquish
Co kryje się pod wspomnianą maską? „Nie można było sobie wyobrazić, aby nowy flagowy model Astona Martina był napędzany czymś innym, niż silnikiem V12. W tym celu nasz zespół inżynierów całkowicie przerobił istniejący 5,2-litrowy silnik Twin-Turbo - od odlewu bloku po głowice cylindrów. Mając ambitne cele w zakresie wzrostu mocy i momentu obrotowego, a także równie ambitne cele w zakresie poprawy właściwości jezdnych, wydajności i globalnej zgodności z normami emisji spalin, rezultatem jest nowoczesne arcydzieło” - powiedział Roberto Fedeli, dyrektor techniczny marki.
Aston Martin Vanquish
„Arcydzieło” to silnik 5.2 V12 o mocy 835 KM i momencie obrotowym 1000 Nm. Ważące 1774 kg auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 3,3 sekundy, o ile asfalt jest suchy. Ośmiobiegowy automat przenosi bowiem całą moc na tył. W starym stylu! Prędkość maksymalna (też lepiej osiągać ją na suchym): 345 km/h. O wrażenia z jazdy dba też dopracowane zawieszenie z dodatkowymi elementami usztywniającymi podwozie. Dzięki temu w stosunku do poprzedniego flagowca - czyli modelu DBS 770 Ultimate - Vanquish jest sztywniejszy aż o 75 proc. Zagościły tu też nowe amortyzatory Bilstein DTX, ze sztywniejszym mocowaniem i tak ustawioną charakterystyką, by łączyć świetne właściwości jezdne z komfortem.
Aston Martin Vanquish
Wygody i luksusu nie brakuje z pewnością we wnętrzu, choć mamy tu „wstrząśnięte, nie mieszane” połączenie ze sportem. Skóra sąsiaduje tu z karbonem, a najnowsze multimedia z fotelami idealnie otulającymi ciało. Tuż za nimi znajduje się miejsce nawet na cztery walizki. W końcu to auto wręcz stworzone do długich i szybkich podróży. Jeśli dźwięk V12 komuś się znudzi, do dyspozycji pozostaje system Bowers & Wilkins z 15 głośnikami.
Aston Martin Vanquish
Ile kosztuje Aston Martin Vanquish? Nie wiadomo - cena nie została podana do publicznej wiadomości. Wiadomo jedynie, że Brytyjczycy zbudują tylko 1000 sztuk flagowego modelu. Cenę bazową na pewno można mocno podnieść, korzystając z programu indywidualizacji o nazwie - a jakże! - „Q”. Nawiązań do Bonda naprawdę nie da się uniknąć…
Aston Martin Vanquish
Czytaj więcej
Postawiłeś wszystko na jedną kartę, kupiłeś drogi sportowy samochód i co teraz, gdy jest śnieg? Przesiąść się na autobus, czy może jednak da się ta...