Ruszyła produkcja wyjątkowej Mazdy. To elektryk z silnikiem Wankla

Legendarny silnik Wankla, czyli jednostka napędowa z wirującymi tłokami, powróciła po kilkunastu latach przerwy. Napędza Mazdę MX-30 R-EV i zwiększa w ten sposób jej elektryczny zasięg.

Publikacja: 11.07.2023 11:43

Mazda MX-30 R-EV

Mazda MX-30 R-EV

Foto: mat. prasowe

Mazda RX-7, RX-8 – oto nazwy, które nie pozostawiają miłośników japońskiej motoryzacji obojętnymi. Ten pierwszy model był w produkcji od 1978 do 2002 roku i doczekał się trzech generacji. Ten drugi zadebiutował w 2003 roku i wytwarzano go przez dziewięć lat. Każdy z nich wyróżniał się wyglądem – RX-7 miało sportową sylwetką z otwieranymi reflektorami, a RX-8 nietypowe, czterodrzwiowe nadwozie z drugą parą drzwi otwieraną „pod prąd”. To, co najciekawsze w tych autach, to jednak silnik. Mazda najdłużej ze wszystkich producentów (wcześniej w tym gronie było np. NSU) produkowała modele z silnikiem Wankla. Taka jednostka ma tłoki obracające się wewnątrz cylindra.

Mazda MX-30 R-EV

Mazda MX-30 R-EV

mat. prasowe

Czytaj więcej

Mazda CX-90: Topowy SUV z najmocniejszym silnikiem w historii marki

Silnik Wankla ma swoje zalety. To m.in. niska masa własna jednostki, małe rozmiary i dość prosta konstrukcja, a także niski poziom hałasu i wibracji. Niestety, taki silnik trudno uszczelnić, traci dużo ciepła i zużywa sporo paliwa. To dlatego inni producenci jakby nie zauważali Wankli. Mazda zrezygnowała z takich motorów w 2012 roku… ale o nich nie zapomniała. Japończycy podkreślają, że silnik Wankla jest elementem ich dziedzictwa. Dlatego nie chcieli odesłać tego pomysłu do lamusa. Po latach pracy nad nowymi wersjami, wreszcie znaleźli dla niego zastosowanie. Stał się range extenderem w samochodzie elektrycznym. Służy więc do zwiększania zasięgu „elektryka”. W tej roli powinien się sprawdzić wyśmienicie, między innymi ze względu na wspomniane, małe rozmiary i wibracje.

Mazda MX-30 R-EV

Mazda MX-30 R-EV

mat. prasowe

Mazda MX-30 R-EV to wersja z takim właśnie motorem. Zapowiadano ją od lat, ale jej produkcja ruszyła dopiero kilka dni temu. Opisywany model kosztuje w Polsce od 161 100 zł. Co ciekawe, to tyle samo, za ile można kupić odmianę czysto elektryczną, pozbawioną jednostki spalinowej. MX-30 EV ma zasięg 200 km na jednym ładowaniu. Z kolei R-EV staje się hybrydą plug-in. Przejedzie 85 km na ładowaniu (bateria ma 17,8 kWh zamiast 35,5 kWh), a potem do gry wchodzi motor Wankla tankowany benzyną. Według danych producenta zużywa średnio litr paliwa na sto kilometrów i emituje 21 g CO2 na tym samym dystansie. Moc układu to 170 KM („elektryk” rozwija 145 KM). Z jednej strony, range extender to idealne rozwiązanie dla tych, którzy boją się małych zasięgów aut elektrycznych i nie lubią spędzać czasu przy ładowarkach. Z drugiej, takie auto – z racji posiadania silnika spalinowego – nie może mieć zielonych tablic rejestracyjnych. Nie można nim więc parkować za darmo w centrum miasta ani jeździć buspasami. Nie obejmuje go także program rządowych dopłat do zakupu.

Mazda MX-30 R-EV

Mazda MX-30 R-EV

mat. prasowe

Mazda MX-30 R-EV

Mazda MX-30 R-EV

mat. prasowe

Mazda MX-30 R-EV

Mazda MX-30 R-EV

mat. prasowe

Czytaj więcej

Mazda CX-60: Szansa na duży awans
Premiery
Audi Q6 e-tron nareszcie zadebiutowało. To bardzo ważny model w gamie marki
Premiery
Tym modelem Lamborghini żegna się z silnikiem V10. Powstanie tylko 10 egz.
Premiery
Elektryczny hit Volvo doczekał się tuningu. Bodykit dla Volvo EX30
Premiery
Volkswagen ID.Buzz GTX: Elektryczny hot hatch w ciele vana
Premiery
Audi A3 przeszło lifting. Zyskało też zupełnie nową wersję nadwozia