Wojna handlowa szkodzi FCA

Wyniki finansowe Fiat Chrysler Automobiles za II kwartał są gorsze niż oczekiwano. Ich prezentacja na telekonferencji z Turynu rozpoczęła się od minuty ciszy dla uczczenia zmarłego kilka godzin wcześniej wieloletniego szefa FCA Sergio Marchionne.

Publikacja: 25.07.2018 16:26

Wojna handlowa szkodzi FCA

Foto: fot. Jason Alden/Bloomberg

Zysk FCA wyniósł 1,7 mld euro, wobec 2 mld, jakie prognozował rynek. Zysk netto za cały rok 2018 ma wynieść 5 mld dol. Według prognoz przychody za cały rok 2018 wyniosą 115-118 mld euro, mniej, niż wcześniej zakładane 125 mld euro. Na kontach firmy leży 3 mld euro.

CZYTAJ TAKŻE: Sergio Marchionne nie żyje

Akcje FCA staniały wczoraj o 10 proc. Nie wiadomo, czy była to reakcja na informację o śmierci Sergio Marchionne, czy z powodu obaw, że wojna handlowa Stanów Zjednoczonych z Chinami i zapowiadane wyższe cła w handlu USA z Europą zaczynają odbijać się na biznesie. – Sergio z pewnością jednak dzisiaj miałby powód, żeby założyć krawat i zapewne by go założył – mówił łamiącym się głosem Mike Manley, nowy dyrektor generalny FCA. Obiecał, że stanie się to, kiedy FCA zacznie przynosić zysk. – Ale Sergio umarł. Dla mnie pozostanie człowiekiem, z którym przez ostatnich 9 lat rozmawiałem codziennie.

CZYTAJ TAKŻE: Tychy czekają na następcę Marchionne

Mimo gorszych wyników miał być dzień triumfu Sergio Marchionne, bo firma jest na dużym plusie. Nie zdążył. W ostatni weekend trwale stracił przytomność, a w środę rano zmarł w szpitalu w Zurichu. Sama telekonferencja zaczęła się z opóźnieniem. Kto wie, czy to także nie był to wyraz hołdu dla Marchionne. On przecież zazwyczaj się spóźniał, bo jeśli z kimś rozmawiał, to musiał tę rozmowę doprowadzić do finału, obojętne kto na niego czekał.

CZYTAJ TAKŻE: Michael Manley, nowy dyr. generalny FCA: Charyzmatyczny przywódca

– Przez lata przyglądałem się kontaktom Sergio  z inwestorami. I zrozumiałem, dlaczego był zawsze idolem Wall Street. Miał z nimi wyjątkowe relacje które cechowała  przejrzystość i szacunek – mówił Manley.

CZYTAJ TAKŻE: Sergio Marchionne: Wielki Dottore, który nigdy nie założył garnituru

Richard Palmer, który w FCA odpowiada za finanse nie ukrywał, że gorsze wyniki to efekt pogarszającej się sytuacji na rynku chińskim, głównie wyższym cłom nałożonym na import samochodów ze Stanów Zjednoczonych. Dlatego właśnie zrewidowaliśmy nasze prognozy — tłumaczył. Sytuację ma tam poprawić nowy, siedmiomiejscowy Jeep, który wyjedzie z  chińskiego joint venture FCA. W Europie, na Bliskim Wschodzi i w Afryce motorem sprzedaży ma być nowy Jeep Renegade z oszczędnym silnikiem z nowej fabryki w Bielsku Białej.

Czy Marchionne wiedział o obniżeniu prognoz? – Wiedział, miał świadomość, że II kwartał zawsze jest najtrudniejszy i będziemy musieli zmienić prognozy – przyznał Richard Palmer.

Od kuchni
Volvo zmierza ku giełdzie. Celuje w wycenę 20 mld dolarów
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Od kuchni
Czekasz na auto w leasingu? Możesz wziąć zastępcze
Od kuchni
Ceny samochodów kompaktowych wzrosły o 63 proc.
Od kuchni
Wielki powrót Astona Martina
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Od kuchni
Dealer będzie musiał odebrać wadliwe auto od klienta