Fiat przez dekady uchodził za producenta przystępnych cenowo i atrakcyjnie wyglądających samochodów. W ostatnich latach marka mocno osłabła, utraciła pozycję na rynku, a w definicję sympatycznego samochodu dla każdego wpisywał się już tylko Fiat 500. Ale i w tym wypadku Fiat nie wykorzystał potencjału, oferując Pięćsetkę wyłącznie w wersji elektrycznej.

Atrakcyjną przestrzeń po Fiacie błyskawicznie wykorzystała Dacia. Zaczynała jako producent tanich, ale topornych z wyglądu samochodów. Dziś, dzięki niezwykle atrakcyjnej i oryginalnej stylizacji oraz wciąż przystępnym cenom, tak spodobała się klientom, że Sandero to najlepiej sprzedający się model w Europie, a uterenowiony Duster, w którego celuje Grizzly, plasuje się w pierwszej dziesiątce.

Dacia Duster

Dacia Duster

Foto: Materiały prasowe

Segment C-SUV to jeden z najważniejszych obszarów walki producentów samochodów w Europie. To właśnie tutaj sprzedają się takie modele jak Kia Sportage, Hyundai Tucson, Nissan Qashqai czy Peugeot 3008.

Stellantis zaczął właśnie walczyć o Fiata mocniej, a włoska marka stara się wrócić do gry w swojej naturalnej przestrzeni rynkowej. Model 500 jest już oferowany w wersji spalinowej, a Grizzly postara się zawalczyć o najważniejszy segment rynku, debiutując jeszcze w tym roku.

Grizzly inspirowany Pandą i gotowy na rywalizację

Nazwa rodem ze świata niedźwiedzi nie jest przypadkowa. Pierwsze opublikowane przez producenta materiały pokazują samochód wyraźnie inspirowany stylistyką nowego Fiata Grande Panda. Widać charakterystyczne pikselowe reflektory, mocno zaznaczone krawędzie nadwozia oraz prostą, geometryczną formę.

Co ciekawe, Fiat zamierza zaoferować dwa warianty nadwozia. Obok klasycznego pięciodrzwiowego modelu pojawi się również odmiana Grizzly Fastback z bardziej opadającą linią dachu.

Niezależnie od wersji długość nadwozia ma wynosić około 4,5 metra – to tyle, ile mierzy większość wspomnianych konkurentów.

Fiat nie ujawnił jeszcze pełnej specyfikacji technicznej, ale wygląda na to, że Grizzly będzie wykorzystywał platformę Smart Car należącą do Stellantisa. To architektura znana już między innymi z modeli Citroën C3 Aircross i Opel Frontera. Auto będzie więc zapewne jeździć podobnie do nich.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Chińskie samochody zdobyły już 12 proc. rynku. W 2027 r. może być jeszcze więcej

Pro

Spalinowy, hybrydowy i elektryczny

Taka platforma oznacza jednak bardzo szeroką gamę napędów. Podstawę oferty prawdopodobnie stanowić będzie benzynowy silnik 1.2 Turbo o mocy 100 KM, współpracujący z manualną skrzynią biegów. Wyżej znajdzie się miękka hybryda, oparta na tym samym silniku, oferująca 145 KM mocy systemowej i automatyczną skrzynię biegów e-DCS6.

Nie zabraknie również wersji elektrycznych. Można spodziewać się zastosowania znanych już w grupie Stellantis akumulatorów o pojemności 44 kWh oraz 54 kWh. W zależności od wersji moc silnika elektrycznego powinna wynosić około 113 KM, a zasięg może przekroczyć 400 km według cyklu WLTP.

Jednym z najciekawszych aspektów nowego modelu może okazać się cena. Producent nie podał jeszcze oficjalnych kwot, ale obiecuje, że Grizzly będzie tani.

Jeżeli marka utrzyma podobną politykę cenową jak w przypadku Grande Pandy, Grizzly może stać się jedną z najciekawszych propozycji dla klientów szukających rodzinnego crossovera bez konieczności wydawania ponad 150 tys. zł na dobrze wyposażone wersje.

Czytaj więcej

Koniec pobłażania dla aut bez DPF. Nadchodzą zmiany w przeglądach technicznych

Globalny model z premierą w Paryżu

Nowy model będzie samochodem globalnym. Fiat planuje jego sprzedaż nie tylko w Europie, ale również na Bliskim Wschodzie oraz w Ameryce Łacińskiej.

Więcej szczegółów poznamy jesienią. Oficjalna premiera modelu została zaplanowana na salon samochodowy w Paryżu, który odbędzie się w październiku 2026 r. Wtedy dowiemy się również, jakie wyposażenie otrzyma samochód i ile dokładnie będzie kosztował na poszczególnych rynkach.

Jak na razie wszystko wygląda jak recepta na sukces: atrakcyjny wygląd w stylu Pandy, dwie wersje nadwozia i szeroka gama silników powinny spodobać się klientom. Oby rzeczywiście był tani.