Producenci pojazdów coraz częściej rezygnują z udziału w takich imprezach, tłumacząc to brakiem nowości lub koniecznością ograniczenia kosztów. Coraz częściej sięgają też po inne metody prezentacji swojej oferty. Zjawisko to nasiliło się po skandalu VW z emisjami spalin w 2015, dotykając najważniejsze imprezy w Detroit i we Frankfurcie.

""

Koncepcyjny Volkswagen I.D. na stoisku VW w Paryżu w 2016 r. / fot. Jasper Juinen/Bloomberg

moto.rp.pl

– Rosnące koszty i coraz mniejszy wpływ takich wydarzeń na budowanie relacji z klientami i wspieranie wizerunku firmy nie uzasadniają po prostu takiego wysiłku – uważa Ferdinand Dudenhöffer, dyrektor Ośrodka Badań Motoryzacji CAR przy Uniwersytecie w Duisburgu-Essen. – Salony samochodowe są skazane na zniknięcie, chyba, że wpadną na jakiś nowy pomysł, uzasadniający własne istnienie.

CZYTAJ TAKŻE: Abecadło Poznań Motor Show

Spadek popularności salonów wynika również z coraz większego znaczenia technologii w nowoczesnych pojazdach, co przyciąga wystawców do konkurencyjnych imprez, choćby salonu elektroniki użytkowej CES w Las Vegas czy światowego kongresu łączności bezprzewodowej w Barcelonie. Jedyną imprezą, która wydaje się być niezagrożona, jest salon w Chinach, organizowany na przemian w Pekinie i Szanghaju. Ten największy na świecie rynek jest obecnie kluczowy dla całej branży.

""

Volkswagen e-Golf w Paryżu w 2016 r. / fot. Jasper Juinen/Bloomberg

moto.rp.pl

– Marka Volkswagen regularnie weryfikuje celowość udziału w międzynarodowych salonach. Oceniając plan działań informacyjnych w 2018 r. doszliśmy do wniosku, że nie będziemy się wystawiać w Paryżu na odrębnym stoisku. Postawiliśmy na „punktowe” imprezy związane z poszczególnymi produktami  – powiedziała jedna z rzeczniczek VW France, potwierdzając informację dziennika „Le Figaro”.- Nie oznacza to, że VW nie weźmie udziału w tej imprezie w 2020 r. – dodała, ale decyzja będzie zależała od aktualnej oferty modelowej.

CZYTAJ TAKŻE: Genewa 2018. Wysyp nowości

Rezygnacja Volkswagena to poważny ciosem dla salonu Paris Motor Show. Jako pierwsza „odpuściło” ten salon Volvo. Należąca do chińskiej Geely marka postanowiła już  w 2014 r., że będzie uczestniczyć  tylko w jednej imprezie w każdym regionie świata i dla Europy wybrała Genewę. Peugeot postanowił z kolei opuścić  salon we Frankfurcie w 2017 r., a Opel tegoroczną Genewę.

– Nie jest to oznaka zupełnego braku zainteresowania marki czy grupy VW paryskim salonem, to decyzja dotycząca stoiska jednej marki – przekonuje  generalny komisarz Mondialu, Jean-Claude Girot. Volkswagen będzie natomiast obecny w ośrodku testów organizowanym w Paryżu, jednej z innowacji obecnego salonu. Girot zapewnił, że ma umowę z Grupą VW, że niemiecka marka wróci na salon za 2 lata.

""

Coraz więcej firm rezygnuje z motoryzacyjnych premier podczas salonów / fot.: Jasper Juinen/Bloomberg

moto.rp.pl

Na  terenach wystawowych przy Porte de Versailles nie będzie w tym roku również Forda, Opla, Nissana, Infiniti i Mazdy, którym nie zależy na obecności na tej największej imprezie na świecie pod względem liczby zwiedzających.

– Taki trend dotyczy wszystkich salonów, co wcale mnie nie uspokaja. Pokazuje to, że trzeba modyfikować formułę takich imprez. Jeśli ograniczymy się do eksponowania samochodów, to będziemy przegrywać, bo ich producenci mają dziś wiele innych możliwości prezentacji swoich produktów – dodał Girot. Dlatego następna edycja paryskiego Mondialu będzie bardziej nowatorska – zostanie skrócona, a do grona współorganizatorów zaproszono już targi CES w Las Vegas. Zaplanowano także utworzenie pawilonu „Mondial Tech”, przeznaczonego dla przedsiębiorstw.