Chiny aktualizują normy bezpieczeństwa dotyczące układu kierowniczego, w praktyce eliminując konstrukcje typu „half-wheel”. Nowe testy zderzeniowe wymagają pełnego obwodu kierownicy z punktami uderzenia rozmieszczonymi wokół całego wieńca. Producenci, tacy jak Lexus i Tesla, będą musieli się dostosować. Nowe rządowe regulacje sprawią, że półkierownice znikną z nowych samochodów od przyszłego roku – podobnie jak wysuwane klamki drzwi.
Czytaj więcej
Tesla wygasza produkcję modeli S i X, zamykając symboliczny rozdział swojej historii. Decyzja Elo...
Nowe normy bezpieczeństwa zamiast regulacji z 2011 r.
Nowe przepisy zastępują normę obowiązującą od 2011 r. i podnoszą wymagania dotyczące odporności układu kierowniczego podczas kolizji. Obniżono maksymalną dopuszczalną siłę poziomą podczas zderzenia, zgodnie z regulacjami ONZ. Wprowadzono także surowsze limity przemieszczenia kolumny kierowniczej w górę i do tyłu podczas zderzenia. Ciekawe, czy te ograniczenia wpłyną również na konstrukcję kolumny kierownicy modeli Omody, która potrafi się rozłączyć podczas zderzenia.
Kluczowa zmiana dotyczy jednak samego kształtu kierownicy. Regulacje wymagają przeprowadzenia testów uderzeniowych w 10 określonych punktach rozmieszczonych wokół pełnego obwodu wieńca – w tym w najsłabszym miejscu konstrukcji oraz w najkrótszym niepodpartym odcinku. W przypadku kierownicy pozbawionej górnej części takie punkty po prostu nie istnieją, co praktycznie uniemożliwia spełnienie norm.
Lexus RZ