Chiny są liderem rozwoju samochodów elektrycznych. Obecnie Państwo Środka odpowiedzialne jest za sprzedaż największej liczby aut zasilanych z gniazdka na świecie. Potwierdzają to wyniki, według których w 2020 roku w Chinach sprzedawano 42 proc. pojazdów elektrycznych na świecie (styczeń-sierpień 2020), w Europie 36,8 proc., a w Ameryce Północnej 17,7 proc. Mimo coraz większego rozkwitu tej grupy pojazdów, w Chinach podjęto decyzję o zmniejszeniu subsydiów na samochody typu NEV (Neighborhood Electric Vehicle). Są to małe auta, którymi można podróżować z prędkością do 40 km/h. Dla przykładu za NEV uważany jest Renault Twizzy, który na chińskim rynku ma sporo klonów .
CZYTAJ TAKŻE: Chiny: Elektryczny świat, którego nie znamy
Chiński klon Renault Twizzy – Zhejiang Rayttle E28.
Zgodnie z informacjami podanymi przez China Daily, Ministerstwo Finansów (MOF) obniżyło dotacje w transporcie publicznym, sanitacji środowiska, usług pocztowych i logistyki, lotnisk lotnictwa cywilnego z 20 do 10 proc. Dodatkowo w opublikowanym wspólnie przez MOF, Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych, Ministerstwo Nauki i Technologii oraz Narodową Komisję Rozwoju i Reform oświadczeniu, dotacje na nowe inwestycje zostaną zmniejszone o 20 proc.
CZYTAJ TAKŻE: Chiny włączają hybrydy do programu elektromobilności
To nie koniec. Państwo Środka zapowiedziało również wzmocnienie regulacji dotyczących inwestycji i produkcji pojazdów typu NEV. Ma to zapobiec zbyt dużej ekspansji tego sektora na cały rynek aut elektrycznych. Decyzje podane przez rządzących odbiegają od ogłoszonego w zeszłym roku planu rozwoju przemysłu NEV w latach 2021-2035. Zgodnie z nim NEV ma pomóc w przejściu kraju do motoryzacyjnej potęgi – podaje China Daily. Zgodnie z planem udział nowych pojazdów NEV, w chińskim rynku, ma wzrosnąć do 20 proc. w 2025 roku. Z kolei w 2035 wszystkie auta używane w transporcie publicznym mają zelektryfikowane. Obecnie Państwo Środka odpowiada za 55 proc. światowej sprzedaży NEV.