fot. AdobeStock

Zgodnie z obowiązującym prawem, to kierowca jest karany za wykroczenia w ruchu drogowym. To się może zmienić, gdyż rząd chce przełożyć odpowiedzialność na właścicieli aut, a nie prowadzących. Wszystko przez fakt, że w zeszłym roku udało się ściągnąć jedynie ok. 40 proc. zarejestrowanych wykroczeń przez fotoradary.

Według doniesień dziennika „Fakt”, ustawa „fotoradarowa”, która ma pomóc skuteczniej karać za wykroczenia drogowe, ma zostać wpisana do Krajowego Planu Odbudowy, na którego realizacje przeznaczone są miliardy euro z unijnego Funduszu Odbudowy. Działanie rządu jest wynikiem uchylania się od odpowiedzialności. Obecnie właściciel pojazdu wskazuje kierującego, który powinien zostać ukarany. Wielu z nich nie przyznaje się do winy wskazując inną osobę. W efekcie tylko ok. 40 proc. mandatów z fotoradarów udaje się wyegzekwować. Zgodnie z nową retoryką, ma się to zmienić.

CZYTAJ TAKŻE: Miliony z mandatów na A1 w zaledwie miesiąc

„Aby wyeliminować niepożądane zachowania kierowców, niezbędne jest wzmocnienie penalizacji popełnianych wykroczeń drogowych. Kara za nie musi stać się nieuchronna, tak aby ograniczyć nadmierne ryzyko wśród kierujących. Działania reformatorskie pozwolą na wzrost skuteczności egzekwowania kar przekładając się na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego nie tylko w miejscach objętych interwencją, ale również na całej sieci dróg poprzez stopniową eliminację z dróg kierowców, którzy trwale nie stosują się do przepisów ruchu drogowego” – czytamy w dokumencie.

fot. AdobeStock

Po zmianie przepisów będą trzy opcje: właściciel auta przyzna się do popełnionego wykroczenia, wskaże skutecznie osobę, która prowadziła pojazd, albo oznajmi, że nie wie kto prowadził pojazd – wtedy przyjmie mandat na siebie i uniknie punktów karnych. Brak działań ze strony właściciela (nie odpisze na korespondencję Inspekcji Transportu Drogowego), skończy się jego natychmiastowym ukaraniem.

CZYTAJ TAKŻE: 10-krotnie wyższy mandat za śmiecenie

GITD powiedział „Faktowi”, że „Główny Inspektorat Transportu Drogowego przekazał do Kancelarii Premiera prośbę o wpisanie projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów”. Jeśli uzyskana zostanie zaakceptowana, to rozpoczną się konsultacje. Zapytaliśmy GITD jak w świetle nadchodzących zmian (jeżeli wejdą w życie) będą egzekwowane dane osób łamiących przepisy w przypadku leasingodawców czy firm wynajmujących pojazdy. Czekamy na odpowiedź.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Protesty przeciwko planom zamknięcia pięciu fabryk przez koncern GM podczas targów motoryzacyjnych w Detroit w styczniu 2019 r.

Trump odkłada decyzję w sprawie ceł na import samochodów

Ceł na samochody sprowadzane do USA na razie nie będzie. Prezydent USA Donald Trump ...

Najmniej i najbardziej awaryjne samochody używane. Nowy raport

Niemieckie Towarzystwo Nadzoru Technicznego GTÜ opublikowało raport najmniej i najbardziej usterkowych aut. GTÜ to ...

Hawkei: jadowity australijski zwiadowca

W samochodzie pancernym australijskiego Thalesa nawet operator broni pokładowej nawet podczas pokazów musi zapiąć ...

Polskie e-auto to Izera

Spółka ElectroMobility Poland zaprezentowała dziś prototyp polskiego samochodu elektrycznego Izera. Na konferencji pokazane zostało ...

Linda Jackson, prezes Citroëna: Nie jest łatwo dzielić się autem na wsi

Nie przeceniajmy znaczenia współużytkowania samochodów. Z badań wynika, że będzie coraz popularniejsze, ale nie ...

Audi wraca do napędu wodorowego

Ogniwa paliwowe jako alternatywne źródło napędu zostały zepchnięte w cień przez baterie elektryczne. Teraz ...