Wicepremier oraz minister rozwoju Jadwiga Emilewicz poinformowała o możliwości prowadzenia nowej daniny, a raczej kaucji (tak przynajmniej zostało to nazwane) przy zakupie oleju silnikowego. Opłata miałaby wynosić kilka złotych i doliczona do każdego sprzedawanego litra oleju (smaru).

Ministerstwo Rozwoju pochyliło się nad zmianom legislacyjnym dotyczącym gospodarki zużytymi olejami. Chodzi dokładniej o projekt nowelizacji ustawy określającej obowiązek przedsiębiorców w zakresie gospodarki niektórymi odpadami oraz opłacie produktowej i niektórych innych ustaw. Propozycja nowych przepisów, które miałby wejść w życie z początkiem 2021 roku, ma na celu pomóc w walce ze smogiem oraz tak zwaną szarą strefą – podkreślała Wicepremier Emilewicz.

CZYTAJ TAKŻE: Stalexport podwyższa opłaty na A4 Katowice-Kraków. GDDKiA protestuje.

Rząd zamierza wprowadzenie opłaty depozytowi. To system zachęcający do legalnego oddawania zużytego oleju i smarów do właściwych przedsiębiorstw zajmujących się ich utylizacją – dodała Emilewicz. Co to oznacza? Otóż z informacji poddanych na spotkaniu wynika, że do każdego litra oleju (w to wliczają się też smary) będzie doliczana dodatkowa opłata, która ma być bliższa 5 zł niż 10 zł – która zarazem jest maksymalną, tak wynika z zapisów zawartych w projekcie. Jak podaje TVN24.pl „ze względu na warunki rynkowe, zachowanie odpowiedniej proporcji do ceny oleju, rynkowej wartości zużytego produktu, rekomendowaną wysokością takiej opłaty jest ok. 4,50 zł na litr”. Jeżeli nowela przejdzie ścieżkę legislacyjną to opłata depozytowa zostanie doliczona do cen produktów smarnych. Wyjątek stanowić będzie równoczesny zwrot odpowiedniej ilości zużytego smaru. Wtedy opłata nie będzie pobierana. W przeciwnym wypadku, opłata będzie mogła być zwrócona, jednak dopiero po oddaniu zużytego oleju. Jednak w takiej sytuacji niezbędne będzie przedstawienie dokumentów potwierdzających kupno oleju. Proponowane zmiany swoim zakresem miałby objąć sprzedawców prowadzących punkty sprzedaż smarów, jak też obiekty zajmujące się ich wymianą (w to wlicza się również serwisy oraz zakłady przemysłowe).

To nie koniec pomysłów resortów. Otóż chcą oni przytaczaną nowelizacją objąć również sklepy internetowe oraz wysyłkowe. Zgodnie z wytycznymi, taki sprzedawca będzie miał obowiązek wskazać kupującemu najbliższe miejsce, gdzie będzie mógł dokonać zwrotu zużytego oleju i odzyskać przedpłacony depozyt w postaci opisywanej opłaty.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy nie chcą aut elektrycznych. Nawet z dopłatami.

Trzecim elementem, który zmienia projekt ustawy, jest nałożenie obowiązku odbioru zużytego oleju na sprzedawców oraz na zakłady wymiany oleju (serwisy). Tym samym byłyby one zobligowane do przekazywania zużytych płynów do zakładów zajmujących się ich zagospodarowaniem oraz regeneracją.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

BMW będzie testować w Chinach autonomiczne auta

Dla wielu niemieckich firm motoryzacyjnych Chiny są największym rynkiem. Dotyczy to chociażby Volkswagena czy ...

Szwajcarzy chcą radarów dla zbyt głośnych samochodów

W Szwajcarii kierowcy głośnych samochodów mogą wkrótce otrzymać mandat pochodzący z radaru, który może ...

Skoda podsumowała rok 2019. Spadek sprzedaży tylko na jednym rynku

W 2019 roku Skoda dostarczyła 1,24 miliona pojazdów klientom na całym świecie. Już szósty ...

Infiniti Q60S: Wyższa szkoła Gran Turismo

Długa maska, opadająca linia dachu i krótki tył. Do tego kilka stylistycznych akcentów – ...

Tesla 3

Tesla 3 wchodzi do produkcji. Będzie hitem sprzedażowym?

W tym tygodniu z taśm montażowych zjedzie długo oczekiwana Tesla 3. W przyszłym roku ...