Według najnowszego raportu o stanie bezpieczeństwa dróg w stolicy, ubiegły rok okazał się najbezpieczniejszy w historii. W porównaniu do 2013 roku spadek śmiertelnych wypadków wyniósł aż 53 proc.

W zeszłym roku na warszawskich ulicach, w wypadkach zginęło 35 osób – czytamy w raporcie o stanie bezpieczeństwa dróg w stolicy. Sześć lat temu liczba ofiar śmiertelnych była dwukrotnie większa (74 osoby w 2013 roku). Na uwagę zasługuje również miesiąc grudzień. Jest to trudny czas, ponieważ pośpiech i roztargnienie często prowadzi do poważnych w skutkach konsekwencji. W minionym roku tak nie było, gdyż w ostatnim miesiącu 2019 roku nikt nie zginął. Raport opublikowany przez Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) opiera się na podsumowaniu roku zeszłego. Jednak na dzień dzisiejszy można zakładać, że bieżący roku zginie jeszcze mniej osób. Do czerwca na warszawskich drogach śmierć poniosło 19 osób (w 2019 były to 22 osoby).

CZYTAJ TAKŻE: Z kategorią B w przyszłości będziesz mógł więcej

– Każdy śmiertelny wypadek to ludzka tragedia, dotykająca całe rodziny. W zeszłym roku było ich wciąż o 35 za dużo, dlatego przed nami nadal wiele pracy. Ale liczby wskazują, że zmierzamy w dobrym kierunku. Warto skutecznie diagnozować przyczyny, organizując kompleksowe audyty miejsc niebezpiecznych czy co roku drobiazgowo analizując dane. Warto działać według planu, a nie prześcigać się w obietnicach, gdy akurat temat robi się głośny. Warto wreszcie przy każdej, nawet najdrobniejszej przebudowie, planować ją pod kątem poprawy bezpieczeństwa pieszych, rowerzystów i kierowców. Tak właśnie postępujemy w stolicy – mówi Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich.

Warszawska statystyka nie każdego może przekonywać. W końcu cały czas giną ludzie. Jednak przy dokładnym przeanalizowaniu sytuacji Polski, okaże się, że stolicy udało się zejść poniżej 20 śmiertelnych ofiar wypadków drogowych na milion mieszkańców. Współczynnik ten dla całej Unii Europejskiej wynosi 49, a dla Polski w skali kraju – 76. Tym samym warszawski wynik jest 4-krotnie mniejszy niż średnia krajowa. Wyjeżdżając ze stolicy już nie można się czuć tak bezpiecznie. Na samym Mazowszu odnotowano w zeszłym roku 469 wypadków śmiertelnych, czyli 86 osób na milion mieszkańców.

Konsekwentnie realizowany plan
Sukces Warszawy nie jest przypadkowy. Jest to wynik konsekwentnie realizowanego planu poprawy bezpieczeństwa, który docelowo ma spełnić „wizję zero”. Oznacza to, że zakłada się całkowite wyeliminowanie śmiertelnych wypadków z warszawskich dróg. Audyt m.in. przejść dal pieszych, przeprowadzony w stolicy, jest ewenementem na skalę światową. Dzięki takiemu działaniu ZDM wie, które fragmenty ulic, czy przejść dla pieszych należy zająć się w pierwszej kolejności, aby zmniejszyć ich niebezpieczeństwo.

Statystyka wypadkowa
W raporcie odniesiono się również do statystyki wypadkowej. W zeszłym roku na warszawskich przejściach doszło do 178 potrąceń. Jest to wynik o 62 wypadki mniejszy niż w 2018 roku i o 77 mniejszy niż średnia dla lat 2015-2018. Zwrócono uwagę, że poprawa sytuacji jest wynikiem choćby lepszego doświetlenia przejść. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie:  „Co roku instalujemy kolejne sygnalizacje świetlne na najbardziej niebezpiecznych przejściach. Realizujemy program przebudowy niebezpiecznych skrzyżowań na ronda. Np. to na przecięciu ulic Anielewicza i Karmelickiej (trwa przetarg na przebudowę tej pierwszej ulicy) będzie jednym z wielu nowych. To działania, które będą kontynuowane w kolejnych latach, nawet mimo trudnej sytuacji finansowej miasta.”.

CZYTAJ TAKŻE: Zmiany w przepisach, które miały być od dzisiaj, ale ich nie ma…

Kampania informacyjna
Ponadto prowadzone są liczne kampanie społeczne. Przytoczyć można choćby jesienny przykład „Obudź się!”, gdzie zwracano uwagę na bezpieczeństwo pieszych-seniorów. Ta akcja nie była przypadkowa, gdyż ¾ pieszych ginących na ulicach stolicy to osoby w wielu 60+. Ze statystyk wynika, że w zeszłym roku ich liczba wyniosła 10, a rok wcześniej było ich 18.

Spełnienie „wizji zero” może nie być łatwe. Jak podkreśla ZDM „pieszym jest każdy, a kierowcą się bywa”. W zeszłym roku zginęło 21 pieszych co jest poprawą w stosunku do roku wcześniejszego o 3 osoby i o 13 mniej niż dwa lata wcześniej. Poszkodowanych w wypadkach zostało 317 osób co jest o 99 osób lepszym wynikiem niż w 2018 roku. Do tej pory w roku 2020 zginęło 8 pieszych. Jest to mniej niż w zeszłym roku. Na ten sam czas ofiar było 14. Jak podaje ZTM: „Naszym celem jest „wizja zero” – rok, w którym na ulicach całego miasta nikt nie zginie. Ubiegłoroczny grudzień był spełnieniem tego celu w skali jednego miesiąca. To wciąż mało – wyjątek, a nie reguła – ale wcześniej takie „wyjątki” w praktyce się nie zdarzały”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Mniej wypadków i ofiar, ale większe koszty. To 2,7 proc. polskiego PKB

W 2018 roku na polskich drogach zginęło 2,8 tys. osób, a 37,4 tys. zostało ...

W wynajmie długoterminowym cały czas króluje diesel

W tych trudnych czasach dla sektora automotive, okazuje się, że wynajem długoterminowy wychodzi z ...

Fabryki aut w Polsce stoją i zwalniają. Setki osób stracą prace

Koronawirus coraz bardziej pogarsza sytuację w polskim przemyśle motoryzacyjnym. Volkswagen Poznań, obecnie największy producent ...

Bentley Continental GT: Ponadczasowy

Są rzeczy, które ciężko zmieniać tak, żeby były coraz to lepsze i lepsze. Poprawiać ...

Brakuje ponad 200 mln zł na dokończenie autostrady A1 pod Częstochową

Takiego czarnego scenariusza można było się spodziewać. Blisko dwa razy więcej od planowanego kosztorysu ...

BMW i Daimler łączą siły

Około 1200 specjalistów BMW i Daimlera będzie razem pracować nad technologiami automatycznego prowadzenia pojazdów. ...