fot. AdobeStock

Ekspansja firm przewozowych, świadczących usługi przez aplikację, przybiera na sile. Taksówkarze nie zamierzają jednak składać broni.

Taxify i mytaxi wjeżdżają do kolejnych miast, a rywalizacja z aut przenosi się też na jednoślady.  Taxify uruchamia swoje usługi w Poznaniu – to już piąta lokalizacja operatora platformy łączącej pasażerów z kierowcami w naszym kraju. Estońsko-chińska aplikacja dostępna jest w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Trójmieście.

CZYTAJ TAKŻE: Lyft i Uber wjadą na parkiet

Ale to nie koniec ekspansji konkurenta Ubera w Polsce. Jeszcze w tym roku. oferta przewoźnika ma być dostępna w co najmniej kolejnych dwóch miastach. Co więcej, Taxify –tak jak Uber – zamierza postawić na wynajem jednośladów. Szykuje się zatem ostra rywalizacja o rynek transportu osób w polskich miastach. Tym bardziej że dają znać o osobie też taksówkarze. Na 18 października zapowiedzieli na stołecznych ulicach protest.

Bunt taksówkarzy

Uber i Taxify wykrawają dla siebie coraz większy kawałek rynkowego tortu. Jak wynika z analiz firmy Selectivv, w największych miastach w naszym kraju mają już nawet 60-proc. udział w zamówieniach dokonywanych przez aplikację.

fot. AdobeStock

Alex Kartsel, kierujący Taxify w Polsce, podkreśla, że firma stawia na dynamiczny rozwój. Aplikacja początkowo – od 2016 r. – działała tylko w stolicy. Ekspansja nastąpiła jednak w tym roku. Najpierw usługi przewozu zamawiane przez apkę wystartowały w Krakowie, w maju we Wrocławiu, a w wakacje – m.in. Gdańsku. – Pasażerowie szukają wygodnych i tanich form transportu, a Taxify zdecydowanie im to ułatwia. Na sukces aplikacji wpływ z pewnością ma również fakt, iż pobieramy od kierowców najniższą prowizję na rynku – przekonuje Kartsel.

CZYTAJ TAKŻE: Uber chce wlecieć do miast

Stworzona w 2013 r. w Estonii przez Markusa Villiga aplikacja obsługuje już ponad 15 mln pasażerów, głównie w Europie, ale również Afryce. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy startup pozyskał znaczących inwestorów, w tym koncern Daimler. Wcześniej w Taxify zainwestował gigant na rynku współdzielonych przejazdów (ridesharing) – chiński Didi. Obecnie wartość rynkowa Taxify przekracza już 1 mld dol. To zdecydowanie mniejsza wycena niż w przypadku lidera w branży – Ubera. Amerykańska firma wyceniana jest na grubo ponad 60 mld dol. Uber to również lider w przewozach zamawianych przez aplikację w największych miastach Polski.

fot. AdobreStock

Starciu operatorów tych aplikacji nie zamierzają biernie przyglądać się jednak taksówkarze. Grożą blokadą ulic. O Uberze i Taxify mówią wprost: to nielegalna konkurencja. I domagają się od rządu skutecznej walki z przewoźnikami, których kierowcy nie mają m.in. licencji czy kas fiskalnych.

Artur Wnorowski ze związku Warszawski Taksówkarz wskazuje na nieefektywne egzekwowanie obowiązujących przepisów w zakresie przewozu osób. Ale to niejedyny problem. Nowelizacja ustawy o transporcie, która miała uregulować kwestie takich pośredników jak Uber, utknęła w resorcie infrastruktury. Warszawski Taksówkarz zapowiada więc największy od ponad roku protest. W połowie października nawet 1,5 tys. samochodów ma blokować stołeczne ulice.

MaaS, czyli przyszłość miejskiego transportu

Jednak korporacje taxi nie tylko walczą o rynek paragrafami. Same też inwestują w rozwój oraz nowoczesne technologie. Przykładem jest m.in. EcoCar. Spółka, za którą stoi fundusz private equity WinVentures, rozbudowuje flotę. Jak podaje Paweł Osowski, prezes EcoCar, z jej usług skorzystało do tej pory ponad 3,8 mln klientów, a co miesiąc realizuje ona prawie 100 tys. zleceń. Obecnie posiada ponad 500 samochodów w Warszawie, Wrocławiu i Trójmieście. W ciągu roku ma urosnąć jednak dwukrotnie. – Do końca 2019 r. we flocie będziemy mieli już 1 tys. pojazdów – zapowiada Osowski.

CZYTAJ TAKŻE: Bosch rzuca wyzwanie Uberowi: autonomiczne taksówki to przyszłość

Ambitne plany ma też mytaxi, za którym – tak jak w przypadku konkurencyjnego Taxify – stoi niemiecki gigant Daimler. W tym roku aplikacja łącząca pasażerów z licencjonowanymi taksówkarzami, weszła już do Katowic i Poznania. Na tym jednak nie kończy i do końca roku – jak się dowiedzieliśmy – chce uruchomić swoje usługi jeszcze we Wrocławiu.

fot. AdobreStock

Daimler, który zainwestował w Taxify i mytaxi, nie ukrywa, że tego typu usługi przewozowe to przyszłość transportu w miastach. W swoim portfolio ma również spółkę carsharingową (wynajem aut na minuty) Car2Go. W sumie z mobilnych usług Daimlera w ponad 110 miastach na całym świecie korzysta już 24,4 mln klientów (64-proc. wzrost względem 2017 r.). Koncern nie ukrywa, że liczy na rozwój usług typu MaaS (z ang. Mobility-as-a-Service), które w skrócie polegają na łączeniu różnych rodzajów transportu pasażerskiego, takich jak autobus, kolej, carsharing, wypożyczanie rowerów i taksówki, w jeden spójny system transportowy. – Dzięki inwestycjom w nowe partnerstwa, nowe technologie oraz innowacyjne usługi mobilności stajemy się silnym partnerem dla miast – zaznacza Klaus Entenmann, dyrektor generalny Daimler Financial Services.

Rowery i skutery na celowniku

Walka o pasażera w mieście będzie toczyć się więc nie tylko w obszarze samochodów, ale również jednośladów. Jak pisaliśmy pod koniec sierpnia, Uber – po kupnie amerykańskiego startupa Jump, rozwijającego sieć wynajmu rowerów elektrycznych – zamierza postawić w Polsce na tzw. bikesharing. Niewykluczone, że postawi również na najem skuterów. A to segment, w który inwestuje też Taxify. W Paryżu uruchomił właśnie sieć wynajmu skuterów miejskich.

CZYTAJ TAKŻE: Autonomiczne taksówki w Tokio już w 2020 roku

Zarządzający spółką zapowiadają, że możliwość jazdy skuterem z logo Taxify ma być dostępna również w innych miastach. Nieoficjalnie mówi się, że w kontekście wypożyczalni skuterów na celowniku jest już Polska, gdzie takie usługi (w oparciu o elektryczne pojazdy) rozwijają na razie rodzime startupy Jeden Ślad i Blinkee.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wzrosty firm ubezpieczeniowych, ale nie dzięki polisom komunikacyjnym

Miniony rok przyniósł firmom ubezpieczeniowym wzrosty finansowe o 8 proc. (7,2 mld zł) w ...

Innogy Go kończy z elektrycznymi autami na minuty?

Energetyczna spółka, która na bazie samochodów BMW i3 stworzyła jeden z największy systemów elektrycznego ...

Rząd planuje teraz zakup 308 nowych aut. To ponad 100 mln zł

Zgodnie z ogłoszonym przetargiem, rząd szykuje się na zakup 308 nowych samochodów. Auta mają ...

Wojsko przesiada się do Volvo

Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych poinformował, że 30 nowych Volvo FM zasiliło szeregi Polskiego Wojska. ...

Tesla chce pobudzić sprzedaż. Obniżyła ceny prawie wszystkich modeli

Elon Musk, dyrektor generalny Tesli poinformował o promocji na modele pojazdów Tesli. Jest to ...

Pizza i paczka wkrótce przyjadą na hulajnodze

Poza mieszkańcami miast po elektryczne jeździki sięga już biznes. W tej rewolucji niebagatelną rolę ...