fot. Tomohiro Ohsumi/Bloomberg

Największe amerykańskie startupy, specjalizujące się w usługach tzw. ride-sharingu, idą na giełdę. Wyceniane łącznie na ok. 85 mld dol. aplikacje, łączące pasażerów z kierowcami, podbijają nie tylko rynek przewozów, ale także rozpalają głowy inwestorów.

Jak bardzo, przekonamy się w przyszłym roku, gdy obaj gigancie zadebiutują na parkiecie. Szacowany na ok. 15,5 mld dol. Lyft rozpoczął już współpracę z Class V Group, doradcą przy IPO. Publiczna oferta ma być gotowa na przełomie marca i kwietnia 2019 r. Założony w 2012 r. startup ma już 36 proc. amerykańskiego rynku ride-sharingu (w 2016 r. ten udział sięgał 15 proc., a kapitalizację firmy szacowano na 5,5 mld dol.). Liderem w branży jest Uber, który rozpoczął działalność w 2009 r. Gigant jest najwyżej wycenianym startupem świata – jego wartość szacowana jest na ok. 70 mld dol. Jak informował niedawno Dara Khosrowshahi, prezes Ubera, spółka na giełdę prawdopodobne wejdzie w II połowie przyszłego roku.

Uber prezentuje model elektrycznej, latającej taksówki eCRM-003 podczas Uber Elevated Asia Pacific Expo w Tokio pod koniec sierpnia 2018 r. / fot. Tomohiro Ohsumi/Bloomberg

Rynek przewozów zamawianych przez aplikację szybko rośnie. Analitycy ABI Research prognozują, że w 2018 r. globalna liczba takich przejazdów sięgnie 24 mld. To aż o 50 proc. więcej podróży wykonanych z takimi firmami, jak Uber, Lyft, czy Taxify, niż w 2017 r. Popularność tego typu usług szczególnie mocno rozwija się w Azji. Według ABI tam realizowanych jest 70 proc. przewozów. – W Azji potrzeba posiadania samochodu na własność nie jest wyjątkowo silna – twierdzi Shiv Patel, analityk ABI Research. – Stąd zainteresowanie ride-sharingiem – zaznacza.

W Europie czy Ameryce Płn. posiadane własnego auta jest silnie ugruntowane. Badania GfK pokazuje, że dla wielu osób to atrakcyjna opcja, biorąc pod uwagę fakt, iż zaspokaja większość takich potrzeb, jak poczucie niezależności (18 proc.), czy oszczędność kosztów i czasu (15 proc.). Z tego też powodu aż 78 proc. przedstawicieli pokolenia millennialsów oraz 68 proc. konsumentów w wieku powyżej 36 roku życia zamierza – w ciągu najbliższych pięciu lat – kupić samochód – podaje GfK. W Azji ride-sharing zdominowany jest przez takie firmy, jak Didi Chuxing, Go-Jek, czy Grab.

Na świecie największe rynki dla tego typu usług to Chiny, USA i Indie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Skoda rozpoczęła produkcję elektrycznego SUV-a

Ruszyła produkcja Skoday Enyaq iV, pierwszego w pełni elektrycznego SUV-a czeskiej marki bazującego na ...

Polskie ceny nowej Skody Octavii

Skoda Octavia czwartej generacji jest większa i jeszcze bardziej przestronna od poprzedniej wersji. Już ...

Autobus elektryczny na linii międzymiastowej. Niemcy i Francuzi już mają takie połączenia

Elektryczne autobusy to żadna nowość. Jednak ich wykorzystanie w transporcie międzymiastowym to coś nowego. ...

Renault Twingo GT: Mały i wściekły

Nieduży spoiler na dachu i równie dyskretne wloty powietrza. Do tego podwójna końcówka wydechu ...

Ciemna strona Nissana

Thierry Bolloré, ostatni dyrektor generalny Renault wysłał 7 października 10-stronicowe pismo do rady dyrektorów ...

Mercedes GLC F-Cell: Wodorowe testowanie rynku

Mercedes kroczy własną ścieżką. Potwierdzeniem tego jest stworzenie nowoczesnej hybrydy, która stanowi połączenie pojazdu ...