To nawet coś więcej niż ważny model dla Lexusa. To fundament jego istnienia. RX jest nie tylko pierwszym luksusowym SUV-em w historii motoryzacji, ale też najczęściej sprzedawanym na świecie modelem japońskiego producenta. Nic więc dziwnego, że przy zupełnie nowej, piątej generacji ciśnienie jest duże, a oczekiwania wysokie.

Czytaj więcej

Lexus sprzedał już ponad 6 milionów SUV-ów na świecie

Po nowym musi być widać, że jest nowy, ale nie może zrywać z przeszłością i zbyt nowoczesnym czy awangardowym wyglądem onieśmielić klientów. Muszą też być nowe pomysły i detale, a także coś, co pozwoli utrzymać konkurencję w szachu. To pokrótce zadanie, które czeka nowego RX-a. Ten model to złoty medalista – 3,5 miliona sprzedanych egzemplarzy od 1997 roku. Sprzedażą przebija Mercedesa ML (aktualnie GLE), który został wprowadzony na rynek rok po RX-ie i do teraz sprzedał się na całym świecie w liczbie ponad dwóch milionów sztuk. Chociażby po tym widać jak duży jest sukces japońskiego modelu.

Albert Warner

RX to japoński konkurent BMW X5, Mercedesa GLE czy Audi Q7. Japończycy nie rozdmuchali przesadnie karoserii i nowy RX ma identyczną długość jak poprzednik (4,89 cm) tyle, że jest od niego nieco szerszy i nieco niższy, ale z wydłużony o 60 mm rozstawem osi. Już na pierwszy rzut oka widać, że to nowy model. RX otrzymał coś w rodzaju charakterystycznego nosa. Wygląda to dobrze i ciekawie i na pewno jest lepszym pomysłem niż pójście w gigantomanię przedniej osłony chłodnicy – jak to czyni konkurencja. Profil też ciekawy (tu jeszcze bardziej przód wygląda jakby miał nos), a szczególnie to, co się dzieje w okolicy tylnego słupka. Bardzo dużo elegancji zyskał tył nadwozia. Wąskie, przebiegające przez całą szerokość karoserii światła i płynne linie nadają RX-owi stylu. Na żywo SUV Lexusa ma szyk i sportową nutę, z daleka widać, że to Lexus, a w dodatku, że nowy model. Fajny jest też nowy kolor nadwozia – Sonic Copper. Całość stylistycznie nawiązuje do nowego modelu NX.

Albert Warner

Podobnie jest z wnętrzem, które również garściami czerpie z NX-a. Nic w tym złego, bo ten zapoczątkował nową erę w Lexusie. Po pierwsze - nie ma gładzika. Zniknął krytykowany i koszmarnie działający instrument do nawigacji ekranu. Teraz we wnętrzu wszystko jest nowe. Nowy kokpit z dużym cyfrowym wyświetlaczem, nowy jest uproszczonym systemem obsługi, nowe są elektryczne zamki drzwi, które można otworzyć dopiero wtedy, gdy czujnik martwego pola da sygnał, że nic nie znajduje się w martwym polu. Okazale prezentuje się centralny, 14 calowy monitor z bardzo wyrazistym obrazem. System działa bardzo szybko - moc obliczeniowa jest aż o 3,6 razy szybsza od dotychczas stosowanych multimediów. Jest też bezprzewodowe połączenie z Apple CarPlay i przewodowe z Android Auto. Nowy RX zrozumie także polecenie głosowe po wypowiedzeniu hasła "Hej Lexus". Sztuczna inteligencja potrafi spełnić nasze życzenie i może wyznaczy trasę, ustawić temperaturę ale rozpozna również, z którego miejsca zostało wypowiedziane hasło i tak też zareaguje. Np. na polecenie "otwórz okno" w zależności czy wypowie je kierowca czy pasażer. Na pokładzie jest też indukcyjna ładowarka, która ma doładować telefon o 50 proc. szybciej niż w poprzedniku.

mat. prasowe

RX będzie dostępny nie tylko jako klasyczny 350h z pełnym napędem hybrydowym o mocy 250 KM znanym z Toyoty RAV4. W ofercie znajdzie się też wersja 450h+ z napędem hybrydowym typu plug-in (309 KM). Premierą jest wersja RX500h. To pierwsza w historii firmy hybryda turbo. Czterocylindrowy turbodoładowany silnik o pojemności 2,4 litra współpracuje z dwoma silnikami elektrycznymi (napędzają tylne koła) i akumulatorem niklowo-wodorkowym. Tu nie ma możliwości ładowania zewnętrznego, ale za to jest moc 371 KM (V-max 210 km/h, 0-100 km/h w 6,2 s). To pierwsza turbodoładowana hybryda Lexusa i Toyoty. Gama silnikowa modelu RX jasno pokazuje, jak bardzo Japończycy stawiają na mocne hybrydy, również te ładowane z gniazdka.

Albert Warner

Ten Lexus ma stać się pierwszym dynamicznym konkurentem BMW X5. Nowy napęd na wszystkie koła DIRECT4 użyty w modelu 500h nie ma mechanicznego połączenia silnika spalinowego z tylną osią. Układ kierowniczy jest precyzyjny. Nie nazwałbym nowego RX-a autem dla kierowcy o sportowych ambicjach, a bardziej dla kogoś, kto ceni sobie komfort, a od czasu do czasu chce mieć zapas mocy i pojechać nieco szybciej. Adaptacyjne zawieszenie AVS (standardowe w 500h, opcjonalne w 350h i 450h+) pozwala na wytłumienie większości dziur w nawierzchni. W kabinie jest cicho, podróżowanie bardziej przywodzi na myśl jazdę samochodem elektrycznym. Nawet w topowej wersji to nie jest sportowy SUV, ale to też coś czego zupełnie nie tego oczekujemy od Lexusa RX. Znakomicie pracuje nowa skrzynia biegów. Koniec z wyciem podczas przyspieszania. RX 500h otrzymał zamiast przekładni CVT sześciobiegowy automat z przemiennikiem momentu obrotowego. W innych wersjach silnikowych, w których zastosowano przekładnię bezstopniową, kabiny zostały dodatkowo wygłuszone, a skrzynia tak dostrojona, żeby przez większość czasu poruszała się w znośnym zakresie obrotów. Tu widać ogromny postęp.

Albert Warner

Nowy RX to więcej komfortu, mocy, technologii. To auto na pewno pozostanie kluczowym modelem Lexusa i bez problemu obroni się przed liczną konkurencją. Bardzo ciekawym punktem nowej generacji jest topowa wersja RX 500h. Przesuwa Lexusa bliżej niemieckich rywali i daje sporą dawkę frajdy z jazdy.

Albert Warner

Albert Warner

Albert Warner

Czytaj więcej

Lamborghini Urus Performante: Super SUV o mocy 666 KM