Tesla od lat buduje pozycję prostym zestawem argumentów: dobre osiągi, niskie zużycie energii i własna sieć ładowania. To nadal działa, choć dziś konkurencja jest znacznie mocniejsza, a marka nie ma już efektu świeżości.

Tesla Model 3

Tesla Model 3

Foto: Tomasz Burnett

Standard kontra Long Range – kluczowe różnice

Tańsza wersja Modelu 3 to sposób na walkę z pojawiającymi się jak grzyby po deszczu konkurentami. W przeciwieństwie do bazowego Modelu Y w tym wypadku nie ma wrażenia, że obcuje się z wersją „okrojoną”. Owszem, Standard jest skromniejszy: ma mniejszy zasięg, wolniejsze ładowanie (maks. 175 kW) i prostsze wykończenie. Przyspiesza do setki w 6,2 s, ma 534 km zasięgu WLTP i 15,4-calowy centralny ekran. Czy warto dopłacić 30 tys. zł do Long Range? Na papierze różnica jest bardzo wyraźna. Long Range RWD oferuje do 750 km zasięgu WLTP, ma 18-calowe koła, przyspiesza do 100 km/h w 5,2 s i ładuje się z mocą do 250 kW. Dochodzi też dłuższa gwarancja na akumulator i napęd: 190 tys. km zamiast 160 tys. km. Poza tym Long Range można zamówić w jednym z sześciu kolorów nadwozia, a w wersji Standard do wyboru są tylko trzy.

Tesla Model 3

Tesla Model 3

Foto: Tomasz Burnett

Komfort jazdy po modernizacji

Po ostatniej modernizacji Tesla Model 3 zyskała na komforcie resorowania i wyciszeniu, i to akurat czuć niezależnie od wersji. Wciąż wadą pozostaje nadmiar funkcji przeniesionych na ekran, który jest wyrazem skrajnego minimalizmu. W testowanym aucie była do dyspozycji klasyczna dźwignia kierunkowskazów, ale nadal zbyt wiele rzeczy robi się tu przez ekran. W bazowej wersji dotyczy to nawet ustawień fotela, co jest rozwiązaniem efektownym, ale mniej intuicyjnym niż klasyczne przyciski na boku siedziska. Za to oferowane w modelu Standard fotele z materiałowym obiciem nie wyglądają tanio i są wygodne, choć mogłyby mieć lepsze podparcie boczne i dłuższe siedzisko.

Tesla Model 3

Tesla Model 3

Foto: Tomasz Burnett

Na drodze Model 3 Standard pozostaje autem szybkim, sprawnym i przewidywalnym. Zawieszenie jest lepiej zestrojone niż w starszych generacjach, ale nadal nie jest to poziom komfortu najlepszych europejskich rywali. Krótkie poprzeczne uskoki i wyrwy nadal potrafią być niemiło odczuwalne.

Czytaj więcej

Cupra Raval – elektryczny chuligan z Barcelony wjeżdża do miasta

Oficjalnie podstawowy Model 3 zużywa 13,0 kWh/100 km według WLTP i potrafi odzyskać do 270 km zasięgu w 15 minut ładowania. To wynik dobry, choć już nie tak bezkonkurencyjny jak kiedyś. W trakcie pierwszych jazd aż tak dobrze nie poszło, ale udawało się utrzymać zużycie na poziomie 15 kWh.

Tesla Model 3

Tesla Model 3

Foto: Tomasz Burnett

Jedno bardzo ważne pytanie

By wybrać właściwą wersję Modelu 3, wystarczy odpowiedzieć sobie na jedno bardzo ważne pytanie. Czy zależy ci na zasięgu? Jeśli tak, bezkonkurencyjna pozostaje wersja Long Range. Ale jeśli samochód będzie poruszał się w mieście, warto zaoszczędzić, bo pod względem wrażeń z jazdy obydwie wersje nie różnią się na tyle, by to miało znaczenie.

Czytaj więcej

EV2 - najważniejszy elektryczny samochód Kii