O tym, że Polska ma dla Mercedesa coraz większe znaczenie świadczy fakt, że marka wybrała Warszawę, a dokładnie Studio Warszawa, na miejsce światowej premiery modelu GLA. Marka coraz mocniej inwestuje w kraje Europy Środkowo-Wschodniej, a Polska ma w tym regionie kluczowe znaczenie jako najszybciej rozwijająca się gospodarka.
Mercedes właśnie pokazał w Warszawie całkowicie nowy model GLA. Debiutująca generacja jest niższa, ma dłuższy rozstaw osi, więcej miejsca w kabinie i znacznie większy bagażnik. Najważniejsza zmiana kryje się jednak pod nadwoziem. GLA debiutuje najpierw jako samochód elektryczny z instalacją 800 V, ładowaniem do 320 kW i zasięgiem sięgającym 657 km. Dopiero później do oferty dołączą wersje spalinowe – choć i one będą zelektryfikowane.
Nowy GLA jest niższy, ale przestronniejszy
Nowy GLA jest o 2 cm niższy od poprzednika, ale jego rozstaw osi zwiększył się aż o 6 cm i wynosi teraz 279 cm. Zmiana proporcji ma sprawić, że auto będzie wyglądało bardziej dynamicznie, ale bez negatywnego wpływu na opór powietrza.
Nowy elektryczny GLA otrzymał również podświetlany grill, który Mercedes konsekwentnie zamienia w jeden ze znaków rozpoznawczych swoich nowych modeli. W jego panelu umieszczono aż 608 punktów świetlnych wykonanych z poliwęglanu, a za dodatkowe efekty odpowiada 158 mikro-LED-ów. Zależnie od rynku podświetlana może być również centralna gwiazda. Można uznać, że w czasach, kiedy silnika spod maski coraz częściej nie słychać, producenci próbują sprawić, żeby samochód przynajmniej efektownie się przywitał.
Mercedes GLA
Do 657 km zasięgu i ładowanie 435 KM
Na początku GLA pojawi się w trzech wersjach elektrycznych. Podstawowy GLA 200 electric rozwija 224 KM i korzysta z akumulatora LFP o pojemności użytkowej 58 kWh. GLA 250+ electric ma 272 KM mocy i większy akumulator NMC o pojemności użytkowej 85 kWh. Właśnie ta wersja może przejechać według WLTP do 657 km. Na szczycie gamy znajdzie się GLA 350 4MATIC electric o mocy 354 KM, również wyposażony w baterię 85 kWh. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje mu 5,4 s.
Na początku 2027 r. gamę uzupełni kolejny wariant z akumulatorem NMC o pojemności 71 kWh. GLA wykorzystuje architekturę 800 V. Maksymalna moc ładowania prądem stałym wynosi 320 kW, a Mercedes deklaruje, że podczas dziesięciominutowego postoju można uzupełnić energię wystarczającą na maksymalnie 270 km według WLTP. Dodatkowy konwerter DC umożliwi korzystanie również ze stacji działających w instalacji 400 V.
Czytaj więcej
Mercedes zakończył wartą około miliarda euro rozbudowę fabryki w węgierskim Kecskemét. Powierzchnia zakładu wzrosła ponad dwukrotnie, a z nowej lin...
Benzyna też zostaje, ale już z prądem
Mercedes nie rezygnuje z silników spalinowych. Na początku 2027 r. pojawi się GLA wyposażony w nowy, benzynowy silnik 1,5 turbo współpracujący z 48-woltowym układem hybrydowym. Silnik elektryczny o mocy 30 KM został zintegrowany z nową ośmiobiegową skrzynią dwusprzęgłową 8F-eDCT. Energię gromadzi akumulator litowo-jonowy o pojemności do 1,3 kWh. Przy niewielkim obciążeniu i miejskich prędkościach samochód może poruszać się wyłącznie na napędzie elektrycznym. Możliwe jest również żeglowanie z odłączonym silnikiem spalinowym przy prędkościach przekraczających 100 km/h, pod warunkiem, że zapotrzebowanie na moc nie przekracza 30 KM. Rekuperacja działa we wszystkich ośmiu przełożeniach i pozwala odzyskiwać energię z mocą do 34 KM.
Mercedes GLA
Więcej miejsca. I wreszcie duży frunk
Dłuższy rozstaw osi przełożył się na kabinę. Zmianę odczują pasażerowie drugiego rzędu – mają teraz o 4 cm więcej przestrzeni na nogi. Zwiększyła się również ilość miejsca nad głową: o 2 cm z przodu i 2,5 cm z tyłu. Bagażnik ma 410 litrów, czyli o 70 litrów więcej niż wcześniej. Elektryczne wersje otrzymały dodatkowo przedni bagażnik o pojemności aż 107 litrów. To nie schowek na kabel i rękawiczki, lecz przestrzeń, do której – jak podaje Mercedes – zmieści się nawet kabinowa walizka. Kanapę można dzielić w proporcji 40:20:40.
Ciekawie wygląda również możliwość holowania. Elektryczny GLA z napędem 4MATIC może ciągnąć przyczepę z hamulcem o masie do dwóch ton. Jak na kompaktowego elektrycznego SUV-a, to bardzo dobry wynik.
Czytaj więcej
Pierwsze półrocze 2026 roku przyniosło mocne spadki sprzedaży samochodów w Chinach. Tracą marki europejskie, japońskie i chińskie, a słabszy popyt...
Mercedes wrócił do rolek i przycisków
We wnętrzu nastąpiła mała cyfrowa rewolucja, choć paradoksalnie jedna z ciekawszych zmian jest całkiem analogowa. Mercedes zastosował nową kierownicę, na której powróciła rolka do regulacji głośności oraz przełącznik obsługujący ogranicznik prędkości i system DISTRONIC. Po okresie fascynacji powierzchniami dotykowymi producent najwyraźniej uznał, że nie wszystko trzeba obsługiwać jak ekran smartfona.
Centralnym elementem kokpitu jest opcjonalny MBUX Superscreen. Pod wspólną taflą szkła znajdują się trzy wyświetlacze: 10,25-calowy zestaw wskaźników oraz dwa ekrany o przekątnej 14 cali – centralny i przeznaczony dla pasażera. System wykorzystuje grafikę generowaną przez silnik Unity, a MBUX Zero Layer pokazuje najważniejsze informacje i ostatnio używane aplikacje. Jeszcze ciekawiej robi się przy sterowaniu głosowym.
Czytaj więcej
To samochód, w którym równie dobrze wyglądasz w garniturze, jak i w T-shircie. Jeśli chcesz pokazać, że masz styl, a niekoniecznie gruby portfel, F...
ChatGPT, Gemini i Bing w jednym samochodzie
Nowy asystent MBUX korzysta z generatywnej sztucznej inteligencji i łączy rozwiązania ChatGPT, Microsoft Bing oraz Google Gemini. System ma prowadzić bardziej naturalne, wieloetapowe rozmowy, zapamiętywać kontekst i dobierać źródło informacji w zależności od rodzaju pytania.
Może odpowiadać na pytania dotyczące trasy, punktów zainteresowania, stacji ładowania czy parkingów, ale również sprawdzać pogodę, kursy walut, ceny akcji lub warunki panujące na stokach narciarskich. Mieliśmy okazję sprawdzić ten system w GLB i wreszcie mamy wrażenie, że rozmowa z samochodem ma sens. Nie trzeba stosować wyuczonych komend, by samochód zrozumiał, czego pragniemy. Asystent głosowy jest na tyle dobry, że wygrywa w wielu przypadkach z ekranem dotykowym i jego wielopoziomowym menu. Np. bezbłędnie potrafi dezaktywować systemy Lane Assist i system informujący o przekroczeniu prędkości po ruszeniu z miejsca. Świetnie ustawia też nawigację, której system został oparty na Google Maps. Mercedes integruje ją z własnym planowaniem tras dla samochodów elektrycznych, uwzględniającym m.in. postoje na ładowanie, korki i sposób jazdy kierowcy.
GLA potrafi również pokazać kierowcy, co „widzą” jego kamery i czujniki. MBUX Surround Navigation przedstawia w czasie rzeczywistym trójwymiarowy obraz otoczenia, innych samochodów, rowerzystów, motocyklistów i pieszych oraz nakłada na niego wskazówki nawigacji i informacje z systemów asystujących.
Mercedes GLA
Sam zmieni pas i pomoże nie porysować felg
Nowy GLA został wyposażony w osiem kamer, pięć radarów i 12 czujników ultradźwiękowych. Dane trafiają do komputera dysponującego mocą obliczeniową do 254 TOPS. W zależności od wyposażenia system MB.DRIVE może wspierać kierowcę podczas prowadzenia, hamowania, przyspieszania, zmiany pasa oraz parkowania. Rozbudowano również system parkowania. Auto potrafi wykrywać miejsca pozbawione namalowanych linii, a po ręcznym zaparkowaniu może następnie samodzielnie wyprowadzić samochód z miejsca. System kamer 360 stopni pokazuje trójwymiarowy model auta wraz z położeniem kół, kątem skrętu czy otwartymi drzwiami. Dostępne jest również ostrzeganie o możliwości uszkodzenia obręczy.
Czytaj więcej
Orlen uruchomił sprzedaż HVO100 na pierwszej stacji na Słowacji, a wcześniej wprowadził to paliwo m.in. w Niemczech, Austrii i Czechach. To ważny e...
GLA dostał tryb terenowy i „przezroczystą maskę”
Nikt raczej nie będzie kupował GLA z myślą o przeprawach przez Saharę, ale wersje 4MATIC otrzymują tryb TERRAIN przeznaczony do jazdy po szutrze, piasku i luźnej nawierzchni. Zmienia on pracę napędu, układu kierowniczego i hamulców. Opcjonalna funkcja „Przezroczysta maska” wykorzystuje kamery do stworzenia wirtualnego widoku przestrzeni znajdującej się pod przednią częścią samochodu. Ułatwia to omijanie kamieni czy wybieranie właściwego toru jazdy na nierównej drodze.
Dach może mieć własne gwiazdy
Standardem jest duży panoramiczny dach ze szkła ograniczającego nagrzewanie wnętrza latem i utratę ciepła zimą. Później w ofercie pojawi się bardziej zaawansowany SKY CONTROL. Dach zostanie podzielony na siedem niezależnie sterowanych segmentów, których przezroczystość można zmieniać w czasie od 10 do 20 milisekund. Mercedes poszedł jeszcze dalej i umieścił w szkle 172 podświetlane gwiazdy. Ich kolor można zsynchronizować z oświetleniem ambientowym. Czy jest to niezbędne? Oczywiście, że nie. Ale w samochodzie, którego grill potrafi urządzić świetlne powitanie, zwykły kawałek szkła najwyraźniej byłby już zbyt banalny.
Mercedes GLA
Nowy GLA pokazuje, dokąd zmierza Mercedes
Nowa generacja GLA jest ważna nie tylko dlatego, że to jeden z najpopularniejszych kompaktowych modeli Mercedesa. Pokazuje również kierunek, w którym marka zamierza rozwijać kolejne samochody. Architektura 800 V, bardzo szybkie ładowanie, sztuczna inteligencja połączona z systemem multimedialnym, Google Maps i rozbudowane systemy wsparcia kierowcy coraz wyraźniej stają się równie istotną częścią samochodu jak sam układ napędowy.
A jednocześnie Mercedes zostawia klientom wybór. GLA zaczyna karierę jako elektryk, ale kilka miesięcy później pojawi się również jako hybryda z silnikiem benzynowym. Mercedes nie próbuje dziś przekonywać wszystkich, że istnieje tylko jedna właściwa droga. Zamiast tego buduje jeden model, ale daje mu dwa bardzo różne sposoby dotarcia do celu. Nie zmienia to faktu, że niewielkie miejskie crossovery to najlepszy typ samochodu dla napędu elektrycznego i można się spodziewać, że udział wersji EV w przypadku GLA może być większy niż w przypadku innych, większych modeli Mercedesa, które oferowane są w wersji elektrycznej i spalinowej.