Chiny przez lata były rynkiem, który potrafił wchłonąć niemal każdą liczbę nowych samochodów. Teraz sytuacja się odwraca: klienci kupują mniej, konkurencja jest coraz bardziej brutalna, a spadki dotykają zarówno europejskich gigantów, jak i największych lokalnych marek. Najmocniej widać to po BYD, Volkswagenie, Geely czy Mercedesie. Jednocześnie chińskie fabryki nadal produkują ogromne liczby aut, dlatego coraz więcej z nich trafia na eksport.
Według danych ThinkerCar dotyczących krajowej sprzedaży poszczególnych marek BYD pozostało liderem chińskiego rynku. Od stycznia do czerwca 2026 r. znalazło 795 700 klientów, ale było to aż o 45,9 proc. mniej niż rok wcześniej.
Skala spadku jest tym bardziej znacząca, że BYD sprzedaje wyłącznie samochody elektryczne i hybrydy plug-in, czyli modele należące do najszybciej rosnącej części chińskiego rynku. Osłabienie popytu nie dotyczy więc wyłącznie tradycyjnych aut benzynowych.
Globalna sytuacja koncernu wygląda jednak znacznie lepiej. W pierwszym półroczu BYD sprzedało łącznie 1 808 511 samochodów, a blisko 789 400 osobowych modeli i pickupów trafiło poza Chiny. Eksport coraz wyraźniej rekompensuje więc słabszą sprzedaż na rynku macierzystym.
Volkswagen, Toyota i niemieckie premium pod kreską
Volkswagen utrzymał drugie miejsce z wynikiem 665 500 samochodów, ale jego sprzedaż krajowa zmniejszyła się o 28,8 proc.. Trzecia Toyota sprzedała 614 800 aut, notując spadek o 17,1 proc..
Jeszcze trudniejszą sytuację mają niemieckie marki premium. Audi osiągnęło 227 600 egzemplarzy i straciło 15,7 proc., BMW sprzedało 221 000 samochodów, o 18,1 proc. mniej, a Mercedes-Benz sprzedał 169 300 aut, co oznacza spadek o 32,5 proc..
Europejscy producenci odczuwają nie tylko ogólne osłabienie rynku, lecz także zmianę preferencji klientów. Chińskie marki oferują mocne napędy, rozbudowane multimedia, zaawansowanych asystentów jazdy i bogate wyposażenie w cenach często niższych od porównywalnych modeli europejskich.
Zmienia się również samo rozumienie segmentu premium. Klienci, którzy jeszcze kilka lat temu wybierali Audi, BMW lub Mercedesa, coraz częściej patrzą na modele marek AITO, Xiaomi, NIO, Zeekr, Denza czy Li Auto. W elektrykach większego znaczenia nabierają oprogramowanie, szybkość aktualizacji, systemy głosowe i elektronika pokładowa. Także „odwieczny” prestiż marek z Europy ma coraz mniejsze znaczenie dla klientów z Chin. W Chinach w dobrym tonie pozostaje zakup auta rodzimej produkcji.
Fabryka samochodów Geely w Taizhou
Chińskie marki również tracą
Ale spadki nie ograniczają się do producentów zagranicznych. Geely sprzedało 399 800 samochodów, o 25,1 proc. mniej niż rok wcześniej. Chery osiągnęło wynik 280 100 sztuk, notując spadek o 25,3 proc., Changan stracił 40,7 proc., kończąc półrocze z wynikiem 259 100 aut, a Wuling sprzedał 247 200 samochodów, o 31,4 proc. mniej.
Część klientów przesuwa się jednak pomiędzy markami należącymi do tych samych koncernów. Przykładowo Galaxy, zelektryfikowana marka grupy Geely, sprzedała 378 700 samochodów i znalazła się w ścisłej czołówce rynku. Spadek tradycyjnej marki nie zawsze oznacza więc utratę klienta przez całą grupę.
Nieliczne wzrosty zanotowały przede wszystkim młode marki technologiczne. Leapmotor zwiększył sprzedaż o 33,7 proc., do 260 200 samochodów. Xiaomi osiągnęło 185 100 egzemplarzy i poprawiło wynik o 17,2 proc., a Aito sprzedało 162 700 pojazdów, czyli o 10,2 proc. więcej.
Z kolei amerykańska Tesla znalazła 239 000 chińskich klientów, co oznacza spadek o 9,3 proc.. Wynik jest słabszy niż rok wcześniej, ale spadek pozostaje wyraźnie mniejszy niż w przypadku BYD, Volkswagena czy Changana.
Czytaj więcej
Restrykcyjna i duża Strefa Czystego Transportu w Krakowie wzbudzała i wciąż wzbudza kontrowersje, a także była jednym z powodów odwołania prezydent...
Cały rynek wewnętrzny stracił ponad jedną piątą
Problemy poszczególnych marek wynikają z szerszego osłabienia popytu. W pierwszym półroczu krajowa sprzedaż wszystkich samochodów w Chinach wyniosła 9,921 mln sztuk i była o 21,1 proc. niższa niż rok wcześniej.
Produkcja osiągnęła 14,993 mln pojazdów, a całkowita sprzedaż uwzględniająca eksport wyniosła 15,017 mln. Oba wyniki spadły o około 4 proc., a więc znacznie mniej niż sprzedaż krajowa. Różnicę w coraz większym stopniu przejmują rynki zagraniczne.
Najmocniej kurczy się segment tradycyjnych napędów. W Chinach sprzedano 4,831 mln samochodów spalinowych, o 27,8 proc. mniej niż przed rokiem. W przypadku aut osobowych spadek wyniósł 31,9 proc., a sprzedaż zatrzymała się na poziomie 3,694 mln sztuk.
W czerwcu krajowa sprzedaż tradycyjnych samochodów spadła aż o 45 proc.. W samym segmencie osobowym wynik był niemal o połowę niższy niż rok wcześniej.
Elektryki i hybrydy przejęły większość rynku
Mimo słabszych wyników wielu marek sprzedaż samochodów zelektryfikowanych nadal rośnie. W pierwszej połowie roku sprzedano 7,446 mln modeli elektrycznych, hybryd plug-in oraz aut z range extenderem. To o 7,3 proc. więcej niż rok wcześniej.
Ich udział w całkowitej sprzedaży nowych samochodów wyniósł 49,6 proc.. Na samym rynku wewnętrznym przekroczył już połowę i osiągnął 51,3 proc.. W czerwcu wzrósł do 63,1 proc., co oznacza, że niemal dwa na trzy samochody trafiające do chińskich klientów miały napęd elektryczny albo były hybrydami ładowanymi z gniazdka.
Rynek nie tylko się więc kurczy, ale również błyskawicznie zmienia strukturę. Marki opierające ofertę na silnikach spalinowych mogą tracić znacznie szybciej niż wynosi średni spadek całego sektora.
Rekordowy eksport podtrzymuje przemysł
Najważniejszym wsparciem dla chińskiej branży pozostaje eksport. W pierwszym półroczu z Chin wyjechało 5,096 mln samochodów, aż o 65,3 proc. więcej niż przed rokiem. Po raz pierwszy półroczny wynik przekroczył 5 mln sztuk.
W samym czerwcu wyeksportowano 1,037 mln pojazdów, o 75,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Był to pierwszy miesiąc w historii, w którym eksport przekroczył milion samochodów.
Najmocniej rośnie sprzedaż zagraniczna samochodów zelektryfikowanych. Ich eksport zwiększył się o 120 proc., do 2,355 mln sztuk. Na tę liczbę składały się 1,433 mln elektryków, o 110 proc. więcej, oraz 922 000 hybryd plug-in, których eksport wzrósł aż o 140 proc..
Za granicę wysłano również 2,741 mln samochodów spalinowych, co oznacza wzrost o 35,5 proc.. Chińskie fabryki nie przestają więc produkować tradycyjnych modeli – coraz częściej szukają dla nich klientów poza własnym krajem.
Czytaj więcej
Chińscy producenci samochodów w maju po raz pierwszy przekroczyli granicę 10 proc. udziału w europejskim rynku nowych aut, niemal podwajając wynik...
Słabsze Chiny oznaczają większą presję na Europę
Spadki BYD, Geely, Chery czy Changana nie powinny uspokajać europejskich producentów. Im trudniej sprzedać samochód na rynku chińskim, tym większa motywacja, by wysłać go za granicę.
Może to oznaczać kolejne premiery, agresywne cenniki, atrakcyjne finansowanie i szybszą rozbudowę sieci dealerskich. Największe chińskie koncerny mają skalę pozwalającą przez dłuższy czas walczyć o udział w nowych regionach, nawet przy ograniczonej rentowności pojedynczych modeli.
Chiński rynek wewnętrzny wyraźnie hamuje, ale tamtejszy przemysł motoryzacyjny nie zwalnia w takim samym tempie. Coraz większa część produkcji trafia więc do Europy, Ameryki Południowej, Azji i na pozostałe rynki. Dla lokalnych producentów to nie powód do ulgi, lecz zapowiedź jeszcze ostrzejszej konkurencji.
Czytaj więcej
MG przywiozło na Goodwood Festival of Speed 2026 dwa elektryczne koncepty. Kompaktowy MG GO! zapowiada miejskiego hatchbacka inspirowanego modelem...