Dwie polskie premiery: Nowy Aston Martin i Ford Mustang

W ostatni weekend odbyły się aż dwie polskie premiery nowych, bardzo ciekawych modeli aut. To obchodzący swoje 60-lecie Ford Mustang, który zadebiutował w siódmej odsłonie, oraz Aston Martin Vantage po solidnej modernizacji.

Publikacja: 20.04.2024 09:29

Polska premiera Astona Martina Vantage

Polska premiera Astona Martina Vantage

Foto: mat. prasowe

Chyba trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na premierę nowego Mustanga niż zlot fanów tego modelu. Chociaż z drugiej strony to też bardzo trudny teren, bo przy zmianach modelu w niewłaściwym kierunku z punktu widzenia fanów Mustanga można bardzo szybko narazić się na sporą dawkę krytyki. Nowy Mustang, na szczęście, pozostał wierny swoim ideałom i wyglądowi. Tym samym ze strony jego najbardziej wiernych fanów krytyki było mało, za to sporo pochwał.

Nowy i stary - Ford Mustang ma 60 lat

Nowy i stary - Ford Mustang ma 60 lat

mat. prasowe

Siódma generacja Forda Mustanga — silnik V8 o pojemności 5 litrów

Najważniejsze są dwa punkty: nadal wygląda jak Mustang i ma V8. W nowej generacji obyło się bez eksperymentów. Auto prezentuje się znakomicie. To taki ładny bad boy, który w swojej topowej wersji pod maską ma 5-litrowy silnik V8 o mocy 453 KM. To pozwala na przyspieszenie do 100 km/h w czasie 4,4 sekundy. Nowy model dostępny będzie z nadwoziem coupe, ale do oferty dojdzie również kabriolet. Z ciekawostek – zamontowano ręczny hamulec, który jest elektroniczny, ale przystosowany do driftu. Z innych nowości we wnętrzu zamontowano w pełni cyfrowe zegary. Ceny nowego Forda Mustanga rozpoczynają się od kwoty 303 500 zł. Poprzednia generacja, którą można jeszcze gdzieniegdzie upolować startowała od kwoty 264 500 zł.

Czytaj więcej

Ford Mustang najlepiej sprzedającym się na świecie autem sportowym
Nowa generacja Forda Mustanga

Nowa generacja Forda Mustanga

mat. prasowe

Nowa generacja Forda Mustanga

Nowa generacja Forda Mustanga

mat. prasowe

Aston Martin Vantage — coś więcej niż modenizacja

Prezentacja Astona Martina była bardziej kameralna. Obecna generacja sportowego coupe Vantage jest dostępna na rynku od 2018 r. i po sześciu latach produkcji doczekała się bardzo solidnego liftingu. Można by wręcz powiedzieć, że to zupełnie nowe auto. Z tym wyglądem Vantage zostaje jednym z najpiękniejszych coupe na rynku. Teraz ma o 3 cm szerszą i bardziej sztywną karoserię. W nowej generacji nikt nic nie popsuł, nie tylko na karoserii, ale również pod nią. Moc silnika wzrosła o 150 KM, do 665 KM. 4-litrowe V8 pochodzi od AMG (Mercedes jest udziałowcem Astona Martina). Setka 3,5 sekundy, V-max 325 km/h.

Aston Martin Vantage

Aston Martin Vantage

mat. prasowe

Czytaj więcej

Aston Martin produkuje model Vantage od 74 lat. Teraz został solidnie odświeżony

To, co klientów powinno najbardziej ucieszyć to zmiany we wnętrzu. Nareszcie Aston się obudził i w kolejnych modelach modernizuje wygląd środka. Koniec z przestarzałymi monitorami i przyciskami z Mercedesa. Teraz są multimedia i obsługa, takie jak w modelu DB12, czyli znakomite. Teraz czas na zmiany w modelu DBX.  Jak to u Astona tanio nie jest. Ceny Astona Martina Vantage rozpoczynają się od ok. 1,3 mln złotych.

Aston_Martin-Vantage-2024

Aston_Martin-Vantage-2024

mat. prasowe

Chyba trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na premierę nowego Mustanga niż zlot fanów tego modelu. Chociaż z drugiej strony to też bardzo trudny teren, bo przy zmianach modelu w niewłaściwym kierunku z punktu widzenia fanów Mustanga można bardzo szybko narazić się na sporą dawkę krytyki. Nowy Mustang, na szczęście, pozostał wierny swoim ideałom i wyglądowi. Tym samym ze strony jego najbardziej wiernych fanów krytyki było mało, za to sporo pochwał.

Pozostało 85% artykułu
Premiery
Oto najszybsze produkcyjne auto w dziejach AMG. Mercedes-AMG GT63 S E Performance to hybryda
Premiery
Bentley Batur Convertible: Ostatnia szansa na Bentleya z silnikiem 12-cylindrowym
Premiery
Cupra Leon też ma za sobą lifting. Kombi może teraz driftować
Premiery
Volkswagen California: Rozpoczęła się nowa epoka kamperowania
Premiery
Ten model odmłodził klientelę Rolls-Royce'a o 13 lat. Teraz ma następcę