Branża motoryzacyjna jest jedną z bardziej dotkniętych pandemią COVID-19. Jeszcze w drugim kwartale roku – kiedy w Europie panował lockdown, sprzedaż pojazdów praktycznie zamarła. Teraz firmy za wszelką cenę próbują odrobić straty. Są jednak marki, które nie odczuwają zaistniałego kryzysu aż tak bardzo. Takim przykładem może być Lamborghini. W tym trudnym okresie – z początkiem roku – kiedy fabryka marki została zamknięta na siedem tygodni, zarząd włoskiej marki wprowadził reorganizację, która pomogła utrzymać finansową stabilność. Dodatkowo pokazano trzy nowe modele – Huracan RWD Spyder, Sian Roadster oraz Essenza SCV12.

CZYTAJ TAKŻE: Pierwsze elektryczne Lamborghini pojawi się w 2025 roku

""

Lamborghini Sian.

moto.rp.pl

Zgodnie z doniesieniami, miniony wrzesień okazał się wyjątkowo dobry dla włoskiego producenta supersportowych samochodów. W tym czasie dostarczono do klientów 738 pojazdów z bykiem na masce. Tym samym jest to najlepszy wynik w całej historii. Również trzeci kwartał roku wydaje się być dobrym. W tym czasie fabrykę opuściły 2083 samochody.

""

Lamborghini Huracan Evo RWD.

moto.rp.pl

Uzyskane wyniki we wrześniu i całym trzecim kwartale, nie oznaczają jednak, że cały rok 2020 będzie lepszym od ubiegłego. Wpływa na to fakt, że Lamborghini zamknęło rok 2019 z zyskiem +43 proc. w odniesieniu do 2018. Jest to spory plus, którą trudno będzie przeskoczyć.

CZYTAJ TAKŻE: Czy Lamborghini trafi na giełdę?

""

Lamborghini Essenza SCV12.

moto.rp.pl