We wrześniu Suzuki Motor odnotowało najniższy roczny zysk operacyjny od czterech lat (-33,7 proc. do 215,1 mld jenów – 1,99 mld dolarów). Jak u wszystkich producentów również wynik Suzuki spowodowany jest pandemią koronawirusa, który uderzył w zmniejszenie popytu. Mimo to japońska marka wyszła z kryzysu obronną ręką. Zysk operacyjny był większy niż zakładali analitycy firmy Refinitiv, która jest globalnym dostawcą danych i infrastruktury rynku finansowego. Suzuki pozwoliło sobie nawet na podniesienie dywidendy (z 37 jenów na 48 jenów -1,81 zł), co spowodowało wzrost akcji marki o 9 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy napęd hybrydowy w Suzuki Vitara

""

Suzuki Swift.

Foto: moto.rp.pl

W minionym roku Suzuki sprzedało 2,85 mln samochodów na całym świecie, 14 proc. mniej niż przed rokiem. Największym rynkiem są Indie, Suzuki jest czwartym producentem samochodów w Japonii, a marka w tym roku obchodzi swoje 100 lecie. Suzuki odmówiło podania prognozy zysków na bieżący rok powołując się na niepewność długoterminowego wpływu koronawirusa na działalność i sprzedaż.

""

Suzuki Ignis.

Foto: moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: Wartość rezydualna SUV-ów. Suzuki i Toyota zostawili konkurencję w tyle

Suzuki obiecało przedstawić prognozę, kiedy tylko będzie możliwe racjonalne wyliczenie wpływu koronawirusa. W tym tygodniu Suzuki wznowiła w znacznym stopniu produkcję samochodów i motocykli w Japonii.

CZYTAJ TAKŻE