Yangwang to luksusowa marka koncernu BYD. Rekordowy przejazd odbył się 1 listopada 2026 r. na drodze Sheikh Khalifa Bin Zayed International Road (E11) w regionie Al Dhafra w Abu Zabi. Samochód prowadził niemiecki kierowca wyścigowy Marc Basseng, który we wrześniu 2025 r. na torze ATP Papenburg w Niemczech uzyskał tym samym modelem poprzedni rekord – 496,22 km/h.
Yangwang U9 Xtreme
Według producenta wynik został uznany przez FIA, a samochód otrzymał dwa tytuły Guinness World Records: za najwyższą prędkość samochodu seryjnego w przejeździe w jednym kierunku oraz najwyższą prędkość seryjnego samochodu elektrycznego w przejeździe w jednym kierunku. Jak informuje producent, osobne rekordy przypisano oponom Giti, w które wyposażono auto – jako najszybszym oponom do samochodów elektrycznych i do samochodów drogowych.
Czytaj więcej
Yangwang U9 to elektryczny supersamochód, który można nazwać zapowiedzią zmiany w światowej motoryzacji. Siadamy za kierownicę najszybszego auta na...
Jeden kierunek, nie średnia z dwóch
Przy ocenie wyniku warto pamiętać o formule pomiaru. W próbach opartych na średniej z dwóch przejazdów w przeciwnych kierunkach ogranicza się wpływ wiatru i ukształtowania terenu. Yangwang, podobnie jak wcześniej Bugatti, podaje wynik z jednego przejazdu. Przedprodukcyjny prototyp Bugatti Chirona Super Sport 300+ w 2019 r. osiągnął w ten sposób 490,48 km/h na torze Ehra-Lessien. W zestawieniach opartych na średniej z dwóch przejazdów najczęściej przywoływany jest wynik SSC Tuatary – 455,3 km/h, uzyskany w 2021 r.
Yangwang U9 Xtreme
Jak przebiegała próba
Według relacji z próby, prowadzonej przez dwa dni we współpracy z lokalnymi władzami, zamknięto 10 km drogi. Najdłuższy odcinek prosty wykorzystywany do prób prędkości maksymalnej miał ok. 7 km. Ponieważ droga leży w pobliżu pustyni i na co dzień jest normalnie użytkowana, przed przejazdami trzeba było ją dokładnie oczyścić z piasku. Następnie trasę sprawdzano jeszcze odcinek po odcinku, aby usunąć pozostałe zanieczyszczenia.
31 października wykonano dwa przejazdy próbne, w których samochód osiągnął 490 km/h. W nocy inżynierowie zmienili procedurę przygotowania auta tak, by akumulator i silniki miały optymalną temperaturę na starcie. Zwiększono kąt tylnego skrzydła, aby uzyskać większy docisk tylnej osi, zmieniono oprogramowanie zawieszenia (mocniejsze tłumienie odbicia na nierównych odcinkach) i skorygowano ciśnienie w oponach. 1 listopada odbyły się dwa kolejne przejazdy – pierwszy miał potwierdzić skuteczność zmian, w drugim zmierzono 503,17 km/h. Basseng zwracał uwagę, że jazda po drodze publicznej to inne warunki niż na specjalistycznym torze testowym, a stabilność samochodu i precyzja jego prowadzenia mają tam jeszcze większe znaczenie.
Yangwang U9 Xtreme
Od 309 do 503 km/h w niespełna trzy lata
Według danych producenta standardowy Yangwang U9 w styczniu 2024 r. osiągnął 309 km/h na lotnisku Wuhan Hannan w Chinach, a w październiku 2024 r. 391,94 km/h na torze ATP Papenburg. Wersja U9X (wówczas pod nazwą Track Edition) pojawiła się w Papenburgu w sierpniu 2025 r. i uzyskała 472,41 km/h, a miesiąc później 496,22 km/h.
Ten sam model ustanowił także rekord okrążenia pętli Nordschleife toru Nürburgring w klasie seryjnych elektrycznych supersamochodów – 6 min 59,157 s. Wynik uzyskał 22 sierpnia 2025 r. niemiecki kierowca Moritz Kranz. Potwierdzają go zarówno producent, jak i zarząd toru.
Czytaj więcej
Rekord prędkości osiągnięty przez Yangwang U9 to nie tylko wyróżnienie dla samochodów elektrycznych. To stawia Chiny w gronie absolutnej elity hipe...
Technika: cztery silniki i instalacja 1200 V
Standardowy U9 ma 1306 KM (960 kW). W wersji Xtreme każdy z czterech silników (po jednym na koło) rozwija 755 KM (555 kW) i osiąga do 30 000 obr./min. Producent podaje, że w stojanach zastosowano blachy ze stali krzemowej o grubości 0,1 mm, w wirnikach stal krzemową, a obudowy wykonano z aluminium stosowanego w lotnictwie. Łączna moc wynosi 3019 KM, czyli ponad dwa razy więcej niż w standardowym U9. Stosunek mocy do masy to według producenta 1217 KM na tonę, a podana w danych technicznych masa własna wynosi 2480 kg. System wektorowania momentu obrotowego zmienia rozdział momentu na poszczególne koła ponad 100 razy na sekundę.
U9 Xtreme jest według BYD pierwszym samochodem seryjnym z instalacją elektryczną 1200 V (standardowy U9 ma 800 V). Przy tej samej mocy wytwarza się w nim według producenta do 67 proc. mniej ciepła niż w systemie 800 V.
Akumulator wykorzystuje technologię Blade i chemię litowo-żelazowo-fosforanową (LFP), szeroko stosowane w samochodach BYD. Producent podaje, że gęstość mocy pojedynczego ogniwa wzrosła o 170 proc. w porównaniu z wersją 800 V, a dopuszczalny współczynnik rozładowania wynosi 30C. Teoretycznie stały prąd rozładowania 30C odpowiada zużyciu nominalnej pojemności akumulatora w dwie minuty. W praktyce parametr ten wskazuje na zdolność do oddawania bardzo dużego prądu w warunkach określonych przez producenta; sam w sobie nie mówi, jak długo można utrzymywać takie obciążenie. Przy 20 proc. naładowania akumulator ma nadal dostarczać 1800 kW, a szczytowa moc odzyskiwania energii przy hamowaniu ma przekraczać 700 kW, co odciąża hamulce cierne.
Aktywne zawieszenie DiSus-X pozwala niezależnie regulować pracę zawieszenia przy każdym kole. Yangwang U9 zdobył popularność w sieci zabawnym podskakiwaniem na postoju. Niezwykle szybko działające zawieszenie pozwala ograniczać przysiadanie i nurkowanie nadwozia przy przyspieszaniu i hamowaniu, a według producenta w zakrętach pozwala utrzymać nadwozie bez przechyłu lub nawet pochylić je do wewnątrz łuku.
Opony typu semi-slick opracowano wspólnie z firmą Giti. Mają zmienioną mieszankę i bieżnik, a w strefie styku z obręczą zastosowano radełkowanie i smar o wysokiej lepkości. Ma to ograniczać przesuwanie się opony względem felgi przy gwałtownym przyspieszaniu i hamowaniu.
Yangwang U9 Xtreme
30 egzemplarzy
Produkcja U9 Xtreme zostanie ograniczona do 30 sztuk. Pierwszy egzemplarz zbudowany według standardów produkcyjnych, nazwany „The Dawn”, pokazano w 2026 r. na salonie samochodowym w Pekinie. Określenie „Dawn Moment” odnosi się do wykończenia lakierniczego jego nadwozia. Według producenta część klientów zatwierdziła już indywidualne specyfikacje i przechodzi do podpisywania umów oraz planowania produkcji. W komunikacie dotyczącym rekordu nie podano ceny samochodu.
Czy Bugatti odpowie na rekord?
Wygląda na to, że Bugatti nie będzie brało udziału w tej rywalizacji. Marka, która obecnie zarządzana jest przez Mate Rimaca, skupia się na dostarczeniu kierowcy emocji za kierownicą i wychodzi jej to znakomicie. To obecnie znacznie cenniejsza cecha samochodu sportowego niż walka na cyferki.
Czytaj więcej
Szwajcarzy produkują zaledwie 5 proc. zegarków na świecie, ale przejmują aż 90 proc. zysków branży. Mate Rimac spogląda na przyszłość europejskich...