„To zabawne, że teraz produkuję największy silnik spalinowy na świecie” – zauważa Mate Rimac, który przebił się w branży dzięki konstruowaniu sportowych samochodów na prąd. Dziś sam dostrzega w tym ironię. Opowiada, że obecnie na jednej linii produkcyjnej powstają obok siebie najmocniejsze auto elektryczne i najpotężniejszy silnik spalinowy do aut sportowych na świecie. Mowa o modelach marek Rimac i Bugatti.
Mate Rimac podkreśla w wywiadzie dla kanału Griffon Wealth, że kiedy przejął dowodzenie w Bugatti, dostał od Volkswagena i Porsche zadanie: „Teraz zrób elektryczne Bugatti”. „Najłatwiejszą rzeczą na świecie byłoby zbudowanie takiego Bugatti. Ale zdecydowałem się pójść trudniejszą drogą i walczyć z moimi udziałowcami, podkreślając, że to jest zła droga. Właściwym rozwiązaniem jest stworzenie nowego silnika spalinowego, najbardziej szalonego silnika spalinowego w historii”.
Czytaj więcej
Mate Rimac to postać, która w motoryzacyjnym świecie odmiennie definiuje pojęcia „szybkości” i „innowacji”. Urodzony w 1988 roku w małej wiosce ówc...
Dlaczego? Rimac sięga po porównanie do szwajcarskich zegarków. „Apple Watch czy jakikolwiek smartwatch potrafi robić znacznie więcej rzeczy. Może liczyć twoje kroki, mierzyć tętno, sen, cokolwiek, ale nikt nie zapłaci za niego 200 000 dol., mimo że pod wieloma względami robi rzeczy lepiej niż jakikolwiek zegarek analogowy”. Jednak kolekcjonerzy wydają fortuny na mechaniczne czasomierze, które nie powiedzą im nawet, czy dobrze przespali noc. Płacą za kunszt, skomplikowany mechanizm i pracę ludzi, którzy potrafili go stworzyć.
Według przywołanych przez Rimaca liczb Szwajcarzy produkują zaledwie 5 proc. zegarków na świecie, ale przejmują aż 90 proc. zysków branży. Sens porównania jest czytelny: niewielki udział w liczbie sprzedanych produktów może iść w parze z ogromnym udziałem w zarobkach.
Zdaniem Rimaca podobna logika obowiązuje w świecie najdroższych samochodów. Osiągi schodzą na dalszy plan, bo same liczby nie wystarczają już, by uzasadnić wyjątkowość auta. Liczy się to, co nazywa „celebracją ludzkich umiejętności”: pomysł, rzemiosło i technika, które budzą emocje także wtedy, gdy samochód stoi.
Czytaj więcej
Bugatti nie jest już częścią Grupy Volkswagen. Porsche oficjalnie wychodzi z inwestycji, pozostawiając Rimacowi kontrolę nad przyszłością jednej z...
Tak rozumiane Bugatti ma być dziełem sztuki. Rimac chce, by powstawało z pasji, a nie wyłącznie z uzgodnień komitetu, arkuszy Excela i biznesplanu. I taką drogą Rimac chce prowadzić markę Bugatti teraz, po wycofaniu udziałów przez Porsche. Podobne trendy widać również w szerzej rozumianym stylu życia. Europa zdaje się odchodzić od ekranów, mediów społecznościowych i podejmuje próbę uzdrowienia sposobu, w jaki żyją ludzie. Tylko czy uda się to pogodzić z rozwojem sztucznej inteligencji?
Większy ekran nie zasłoni problemu
Mate Rimac ma też radę dla europejskich producentów popularnych samochodów, za którą – jak sam żartuje – nie wystawi faktury opiewającej na miliony. W przytoczonej wypowiedzi kpi z firm, które wydają fortuny na konsultantów, żeby znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Sam diagnozę stawia bez prezentacji liczącej sto slajdów: trudno pokonać Chińczyków, jeśli robi się dokładnie to samo co oni. Większe ekrany, mniej fizycznych przycisków, krótszy czas ładowania – Rimac wymienia kierunki, którymi podąża branża, i przestrzega przed traktowaniem ich jako recepty na sukces. To bowiem konkurencja, w której chińscy producenci będą wyjątkowo trudnymi przeciwnikami.
Kiedy przechodzi od krytyki do własnej propozycji, wskazuje elementy otaczającego go wnętrza klasycznego Bentleya. Gruba skóra, autentyczne materiały, namacalna jakość. W jego argumentacji to one mają dać klientowi powód, by wybrał konkretny samochód. Można odczytać tę wypowiedź jako zachętę, by europejskie marki przypomniały sobie, za co klienci byli skłonni im dopłacać. Sam wyświetlacz trudno uczynić znakiem rozpoznawczym: zawsze znajdzie się ktoś, kto zamontuje większy. Charakter, rzemiosło i jakość wykonania dają większe pole do zbudowania własnej tożsamości. A Europejczycy cenią tożsamość. Rimac od razu uprzedza jednak oczywisty zarzut. Luksusowe wnętrze jest atrakcyjną odpowiedzią dla producenta drogiego samochodu. Co z markami, które muszą sprzedawać auta milionom ludzi?
„Musimy znaleźć swoją niszę” – odpowiada.
Szwajcarski zegarek jako drogowskaz
Za wzór Rimac stawia Szwajcarów. Nie próbują dostarczyć zegarka każdemu mieszkańcowi globu. Zbudowali za to pozycję w segmencie, w którym klienci płacą za znacznie więcej niż samą możliwość sprawdzenia godziny.
W motoryzacyjnym wydaniu oznaczałoby to przesunięcie akcentu z wielkości sprzedaży na wartość, jaką producent potrafi nadać swoim samochodom. Europa miałaby szukać specjalizacji, zamiast za wszelką cenę uczestniczyć w każdym wyścigu wyznaczonym przez konkurentów.
Mate Rimac
Mocna diagnoza, trudna recepta
To przekonująca wizja dla marek luksusowych, ale znacznie trudniejszy program dla producentów aut popularnych. Fabryki nastawione na wielką skalę nie zamienią się z dnia na dzień w manufaktury. Ale na rynku już dziś widzimy zdecydowaną zmianę kierunku rozwoju w przypadku tak masowej marki jak Volkswagen. Najnowszy elektryczny model ID. Polo w bezpośredni sposób odwołuje się do tego, co budowało przez lata prestiż Volkswagena. Styl, proporcje, materiały, fizyczne przyciski powodują, że najnowszy model VW jest po prostu przyjazny człowiekowi. Więc również w przypadku masowej produkcji można znaleźć sposób na realizację sugestii Rimaca.
Wypowiedź Mate Rimaca trafia jednak w sedno sporu o przyszłość branży: czym europejskie auto ma przekonać kupującego, jeśli konkurent zaoferuje równie nowoczesną technikę? Samo przywiązanie do znaczka na masce może nie wystarczyć.
Rimac stawia sprawę ostro: albo europejska motoryzacja znajdzie własną drogę, albo bardzo trudno będzie jej konkurować z Chinami. Na koniec dorzuca żart, że właśnie zaoszczędził producentom mnóstwo pieniędzy na doradztwie.
Czytaj więcej
To pierwszy elektryczny model VW, w którym czuję się jak w prawdziwym Volkswagenie. ID. Polo przynosi jakże przyjemne otrzeźwienie: przywraca fizyc...