Jeszcze kilka lat temu 20 milionów sprzedanych samochodów elektrycznych brzmiałoby jak pobożne życzenia z prezentacji Tesli. W 2025 r. na globalne drogi wyjechało 20,7 mln elektrycznych aut osobowych i lekkich dostawczych, co oznacza wzrost o 20 proc. rok do roku. Wynik obejmuje BEV (samochody czysto elektryczne) oraz PHEV (hybrydy plug-in). Auta BEV osiągnęły w 2025 r. poziom sprzedaży przekraczający 13 mln egzemplarzy. Łączny udział samochodów z wtyczką w globalnej sprzedaży nowych samochodów osobowych wyniósł w 2025 r. ok. 25 proc.
Czytaj więcej
Dzięki programowi dopłat „NaszeAuto” koniec roku przełożył się na dynamiczny wzrost sprzedaży sam...
Rynek samochodów EV rośnie, ale nie wszędzie
Dane opublikowane przez Benchmark Mineral Intelligence (agencja monitorująca globalną sprzedaż aut EV) pokazują, że świat elektromobilności nie rozwija się jednolicie. Europa przyspiesza, Chiny hamują, a Ameryka Północna… wrzuca bieg wsteczny. Na Starym Kontynencie sprzedaż EV w 2025 r. wzrosła o 33 proc., przy czym auta w pełni elektryczne (BEV) urosły o 31 proc., a hybrydy plug-in (PHEV) o 38 proc. Hybrydy z możliwością ładowania z gniazdka stają się coraz popularniejszym rozwiązaniem, które znacznie lepiej spełnia oczekiwania klientów zarówno w Europie, jak i w USA. Tym bardziej że w najnowszych modelach PHEV zasięg na energii elektrycznej zwiększył się do 100 km. Europa stała się najszybciej rosnącym dużym rynkiem świata, wyprzedzając pod tym względem Chiny. Stało się to w roku legislacyjnego chaosu. Unia Europejska złagodziła cele emisyjne na 2025 r., rozkładając ich realizację na lata 2025–2027. Teoretycznie miało to dać producentom oddech, ale w praktyce wielu z nich już wcześniej „podkręciło” ofertę elektryczną. Efekt? Niemcy urosły o 48 proc., Wielka Brytania o 27 proc., a Francja – mimo słabego początku – dzięki powrotowi subsydiów zamknęła rok na plusie.
Chiny nadal numerem jeden na rynku EV, ale dynamika wyraźnie słabnie
Chiny pozostają bezdyskusyjnym liderem wolumenu – 12,9 mln sprzedanych EV w 2025 r., ale tempo wzrostu spadło do 17 proc. To w dużej mierze efekt wysokiej bazy porównawczej po hojnych dopłatach w drugiej połowie 2024 r.. Na rodzimym rynku producenci walczyli cenami, co uderzyło w marże, zwłaszcza u takich gigantów jak BYD. Odpowiedź była prosta: eksport. Chińskie marki coraz śmielej ruszyły do Europy, Azji Południowo-Wschodniej i Ameryki Południowej. W samej Europie auta produkowane w Chinach odpowiadały już za 19 proc. sprzedaży EV.
Ameryka Północna hamuje przez brak dopłat i zmiany polityczne
Czytaj więcej
Volvo Cars koryguje strategię po latach ambitnych planów elektryfikacji. Firma wycofuje się z naj...