Reklama

Duży udział PHEV obnaża strukturalną słabość polskiego rynku e-aut

Polska notuje najwyższe w UE tempo wzrostu sprzedaży samochodów elektrycznych, ale pod względem liczby aut na mieszkańca pozostaje w ogonie Europy. Dane TradingPedia pokazują, że wysoki udział hybryd plug-in to nie oznaka siły, lecz sygnał niedojrzałości rynku i ograniczonej infrastruktury.

Publikacja: 16.02.2026 05:00

BMW 5 plug-in

BMW 5 plug-in

Foto: Materiały prasowe

Mimo najwyższego w Unii Europejskiej tempa wzrostu sprzedaży samochodów elektrycznych w Polsce w 2025 r. (według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA, 61,5 proc. wobec 29,9 proc. średniej w UE), w liczbie elektryków daleko nam do czoła stawki. Pokazuje to porównanie do Niemiec, gdzie w ubiegłym roku zarejestrowano 545,1 tys. aut bateryjnych, blisko trzynastokrotnie więcej niż w Polsce (43,1 tys.), przy tempie wzrostu niemal czterokrotnie niższym od polskiego, a także do niewielkiej Belgii, gdzie rejestracje elektryków w porównaniu z Polską okazały się trzy i pół razy wyższe, choć wzrost rejestracji był prawie trzynaście i pół razy wolniejszy.

Słabość polskiego rynku e-aut pokazuje także zestawienie opublikowane przez finansowy serwis TradingPedia: pod uwagę wzięto w nim liczbę samochodów elektrycznych przypadających w poszczególnych krajach Europy na 100 tys. mieszkańców – zarówno aut z napędem w pełni elektrycznym (BEV), jak i hybryd plug-in (PHEV). Polskę sklasyfikowano na miejscu ósmym od końca.

Czytaj więcej

Pierwsze elektryczne Ferrari ma już nazwę oraz wnętrze inspirowane produktami Apple'a

Norwegia i Luksemburg poza zasięgiem Polski

Od czoła rankingu dzieli nas przepaść. Prowadzi Norwegia, gdzie na 100 tys. mieszkańców przypada 3047 samochodów bateryjnych oraz 49 hybryd plug-in. Na drugim miejscu znalazł się Luksemburg – odpowiednio 1842 elektryki i 541 hybryd, a na trzecim Islandia – 1488 i 720. W Niemczech, które są największym motoryzacyjnym rynkiem Europy, proporcje są już słabsze, co plasuje ten kraj na ósmym miejscu zestawienia: na 100 tys. mieszkańców przypadają 652 elektryki i 372 hybrydy plug-in. Tymczasem w Polsce jest to zaledwie 114 aut w pełni elektrycznych i 90 „wtyczkowych” hybryd. W proporcji obu rodzajów napędów, liczonych razem, przeganiają nas inne kraje regionu: Czechy, Łotwa, Litwa i Słowenia; podobne do nas proporcje mają Węgry.

Według autorów raportu stosunek pojazdów elektrycznych do hybryd plug-in ma być znaczącym wskaźnikiem dojrzałości zelektryfikowanego rynku w danym kraju. Wyższy udział tych pierwszych oznacza zaawansowaną infrastrukturę, silną politykę zeroemisyjną i wyższe dochody społeczeństwa, podczas gdy dominacja hybryd plug-in charakteryzuje rynki przejściowe ze słabszymi sieciami ładowania lub barierami przystępności cenowej. Proporcje mają więc odzwierciedlać zarówno gotowość gospodarczą, jak i zaangażowanie polityczne w pełną elektryfikację.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kraków koryguje Strefę Czystego Transportu. Dyrektor ZTP odwołany

Nic zatem dziwnego, że liczba hybryd plug-in przypadająca na 100 tys. Norwegów jest o połowę niższa niż w Polsce, w której zainteresowanie tego rodzaju napędem wzrosło w ub. roku o prawie 120 proc. Także w mocno zelektryfikowanej Danii takich aut jest mniej w porównaniu z Polską, choć w proporcji do liczby Duńczyków samochodów w pełni elektrycznych jest tam dziewiętnaście razy więcej.

Wśród najbogatszych krajów Europy – Norwegii, Luksemburga, Islandii i Danii – pełne elektryki dominują dziś na rynku, co wynika z wysokich dochodów, wysoko finansowanych programów motywacyjnych i gęstego pokrycia infrastrukturą ładowania. Łącznie te elementy pokazują, w jaki sposób siła gospodarcza i spójność polityki przekładają się na szybszą i głębszą dekarbonizację transportu drogowego.

Czytaj więcej

Chińskie marki szturmują rynek aut elektrycznych w Polsce. Tesla traci przewagę

PHEV jako etap przejściowy – przypadek Europy Południowo-Wschodniej

Z kolei rynki o dużym udziale hybryd plug-in, jak Irlandia, Hiszpania i Włochy, odzwierciedlają nierównomierny rozwój infrastruktury i utrzymujące się wahania konsumentów co do kierunku pełnej elektryfikacji. Natomiast Szwecja, gdzie stosunek hybryd (680 na 100 tys. mieszkańców) jest zbliżony do absorpcji elektryków (932 na 100 tys.), jest wyjątkiem wśród krajów o wysokich dochodach. Tam równowaga obu napędów miała zostać ukształtowana przez wysokie zachęty do samochodów firmowych i praktyczne zalety, jakie hybrydy oferują w chłodniejszym klimacie.

Raport analityków TradingPedii podkreśla, że w Europie Południowo-Wschodniej hybrydy plug-in są często postrzegane jako praktyczny środek pomiędzy pojazdami z tradycyjnym napędem a w pełni elektrycznymi. Rozwój rynku elektryków jest ograniczony przez wysokie, w porównaniu z dochodami, ceny, wolniejszy rozwój infrastruktury oraz nierównomierne i mało konsekwentne wsparcie polityczne.

Na prąd
Straż pożarna podlicza pożary: auta na prąd nie palą się częściej niż spalinowe
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Na prąd
Mróz bezlitośnie spowalnia elektryki. Oto dlaczego
Na prąd
Załamanie sprzedaży Tesli w europejskim bastionie elektryków
Na prąd
Elon Musk zmienia zabawki, a Tesla oddaje pole konkurencji
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama